Wybierz region

Wybierz miasto

    EKSTRALIGA - Nie ma "dzikich kart"!

    Autor: Jacek Portala

    2007-10-11, Aktualizacja: 2007-10-11 13:27

    Wczoraj w Warszawie odbyło się zebranie udziałowców Speedway Ekstraligi, spółki zarządzającej rozgrywkami najwyższej klasy. Dyskutowano nad przyznaniem tak zwanych dzikich kart i powiększeniem ekstraligi od przyszłego ...

    Wczoraj w Warszawie odbyło się zebranie udziałowców Speedway Ekstraligi, spółki zarządzającej rozgrywkami najwyższej klasy. Dyskutowano nad przyznaniem tak zwanych dzikich kart i powiększeniem ekstraligi od przyszłego sezonu z ośmiu do dziesięciu drużyn.

    W wyniku głosowania w przyszłorocznych mistrzostwach ekstraligi nadal startować będzie osiem drużyn, a „dzikie karty” wprowadzone zostaną prawdopodobnie dopiero w 2009 roku. Zwolennikami wykupienia „dzikich kart”, wartości 350-400 tysięcy złotych, byli między innymi działacze oraz sponsorzy Polonii Bydgoszcz, zdegradowanej po raz pierwszy w historii klubu do I ligi oraz Intaru/Lazuru Ostrów, wicemistrza I ligi, który w rewanżu z ZKZ Zielona Góra ma już iluzoryczne szanse wywalczenia awansu.
    Józef Dworakowski, prezes mistrza Polski Unii Leszno, od początku był przeciwnikiem wprowadzenia „dzikich kart” do przeszłorocznych rozgrywek. – Byłoby to zaprzeczeniem idei i filozofii sportu. Barażowe mecze między zespołami Ostrowa i Zielonej Góry zamieniłyby się wówczas w farsę. Musimy szanować kibiców i siebie. Ewentualne zmiany w regulaminie mogą być wprowadzone przynajmniej z rocznym wyprzedzeniem – skomentował sprawiedliwy werdykt udziałowców Speedway Ekstraligi, Józef Dworakowski. Za powiększeniem ekstraligi głosowali działacze z Bydgoszczy i Torunia.

    Więcej w dzisiejszym wydaniu Głosu Wielkopolskiego

    Głos Wielkopolski dostępny także w wersji elektronicznej - ZAMÓW TERAZ SMS-em!

    Sonda

    Czy według Ciebie nauczyciele powinni stosować taką formę protestu jak strajk?

    • Tak (59%)
    • Nie (41%)
    • Nie mam zdania (0%)