Wybierz region

Wybierz miasto

    II LIGA - Czarny scenariusz

    Autor: PAT

    2007-10-11, Aktualizacja: 2007-10-11 13:27

    Piłkarze Tura jechali do stolicy w bojowych nastrojach. Boiskowa rzeczywistość nie okazała się jednak dla nich przyjemna. Mecz z Czarnymi Koszulami potoczył się według czarnego scenariusza.

    Piłkarze Tura jechali do stolicy w bojowych nastrojach. Boiskowa rzeczywistość nie okazała się jednak dla nich przyjemna. Mecz z Czarnymi Koszulami potoczył się według czarnego scenariusza. Polonia wygrała i została liderem, a turkowianie muszą się szybko otrząsnąć po porażce, bo już w sobotę grają o godz. 15 u siebie z GKS Jastrzębie.

    Tur rozpoczął po swojemu, czyli schowany za podwójną gardą, ale w każdej chwili gotowy też do ataku. Pierwsza okazja do kontry nadarzyła się w 10 min. Przerwał ją ewidentnym faulem w polu karnym Radosław Majdan, ale sędzia nie zauważył przewinienia. Kolejną kontrę gości poloniści też przerwali faulem, ale poza polem karnym.
    W 24 minucie nastąpiło pierwsze nieszczęście, kiedy do siatki trafił Krzysztof Michalski po dośrodkowaniu z rogu byłego gracza Tura, Mariusza Zasady. Nie minęły trzy minuty, a gospodarze znowu mieli powody do radości. Grzegorz Wędzyński potężną bombą z 30 m z wolnego zaskoczył Sławomira Janickiego. 2:0 dla Czarnych Koszul i trener Adam Topolski zagrał va banque, wpuszczając na boisko dwóch zmienników. Niewiele to dało, bo jeszcze przed przerwą turkowian pogrążył Daniel Mąka, znany kibicom z trafienia przeciwko Lechowi w przegranym meczu o Puchar Polski.
    Po zmianie stron przyjezdni ambitnie próbowali odrobić straty. Nadzieje w serca piłkarzy Tura wlał w 50 min

    Więcej w dzisiejszym wydaniu Głosu Wielkopolskiego

    Głos Wielkopolski dostępny także w wersji elektronicznej - ZAMÓW TERAZ SMS-em!

    Sonda

    Czy według Ciebie nauczyciele powinni stosować taką formę protestu jak strajk?

    • Tak (59%)
    • Nie (41%)
    • Nie mam zdania (0%)