Wybierz region

Wybierz miasto

    Ośrodki dla potrzebujących pod znakiem zapytania

    Autor: Tomasz Boguszewicz

    2007-10-22, Aktualizacja: 2007-10-23 07:30

    Anna Dymna, założycielka fundacji Mimo Wszystko, już wypatruje przyszłej wiosny, kiedy podatnicy będą rozliczać swoje PIT-y. Liczba Polaków, która przekazuje organizacjom pożytku publicznego 1 proc.

    Anna Dymna, założycielka fundacji Mimo Wszystko, już wypatruje przyszłej wiosny, kiedy podatnicy będą rozliczać swoje PIT-y. Liczba Polaków, która przekazuje organizacjom pożytku publicznego 1 proc. swoich podatków, rośnie skokowo. W 2007 r. fundacja Dymnej pomagająca osobom niepełnosprawnym umysłowo, uzyskała dzięki temu 4 mln zł. – Spodziewamy się, że pieniędzy będzie więcej o połowę.

    To oznacza, że dostaniemy nie cztery, ale sześć milionów – cieszy się Maja Jaworska, dyrektorka fundacji. Niestety, organizacja Dymnej może się rozczarować. Wprowadzona niedawno przez Sejm ulga na dzieci spowoduje, że setki tysięcy Polaków podatku PIT nie zapłacą w ogóle. A wtedy nie będzie od czego odliczyć 1 proc.
    Ulgę na dzieci parlamentarzyści uchwalili rzutem na taśmę – jego wysokość Senat zatwierdził na swoim ostatnim posiedzeniu. Każde dziecko pozostające pod opieką rodziny to podatek niższy o 1145 zł. – Skutki łatwo policzyć – przekonuje Marek Zuber, główny ekonomista Dexus Partners. – Jeśli ktoś zarabia 2 tys. zł miesięcznie brutto, jego roczny podatek należny fiskusowi to 4,6 tys. zł. Od tej sumy odejmujemy ulgę prorodzinną. Jeśli ma czwórkę dzieci, wynosi ona w sumie 4580 zł. To oznacza, że podatek za cały rok w sumie wyniesie 20 zł. 1 proc. od tego podatku to 2 zł – wylicza Marek Zuber. – Mało, prawda?
    Dla wielu organizacji pożytku publicznego darowizny z PIT stały się w ostatnich latach najważniejszym źródłem przychodów. Po ciężkim starcie w 2003 r. społeczna świadomość rosła. W tym roku Polacy postanowili samodzielnie zdecydować o przeznaczeniu ponad 100 mln zł, podczas gdy rok wcześniej zabrali fiskusowi tylko 61 mln zł. Wzrosła nie tylko kwota odliczeń, ale też liczba podatników, która zdecydowała się na ten manewr – z 1,14 mln (4,85 proc.) do 1,6 mln (6,7 proc.). W niektórych województwach zaczęły nawet powstawać tzw. mapy hojności – władze miast, wykorzystując dane z urzędów skarbowych, chwaliły się swoimi mieszkańcami – np. na Śląsku zwyciężyły Tychy, w których 1 proc. podatku przekazało aż 12 tys. podatników. Wzrostowa tendencja wydawała się stała. Fundacje charytatywne podjęły się więc realizacji ambitnych zadań z nadzieją, że uda się je dokończyć. Fundacja Mimo Wszystko postawiła na rozbudowę ośrodka rehabilitacyjnego w Radwanowicach pod Krakowem, a w przyszłym roku chciała rozpocząć budowę ośrodka w nadbałtyckim Lubiatowie.
    – Otrzymaliśmy datki od 50 tys. podatników. Swoje plany opieramy na założeniu, że w przyszłym roku Polacy wpłacą nam jeszcze więcej – mówi Maja Jaworska.
    Jaworska nie wierzy, że pieniędzy może być dużo mniej. Tymczasem, zdaniem Andrzeja Wąsowskiego z kancelarii Horyńska & Wspólnicy, wyzerowanie podatku przez ulgę na dzieci dotyczyć będzie około pół miliona Polaków. – Nawet jeśli ulga nie obniży wszystkim podatku do zera, to zdecydowanie go zmniejszy. Wtedy 1 proc. będzie niższy, bo zmniejsza się podstawa jego obliczenia.
    Czarny scenariusz jest prawdopodobny, tym bardziej że najwięcej wpłat pochodzi od osób mało- i średniozamożnych. – Badania potwierdzają, że najchętniej dzielą się osoby, które same mają niewiele. Niestety, to wskazuje, że jeśli tylko te osoby będą miały okazję, skorzystają z ulgi na dzieci. – Najwięcej podatników mamy w pierwszym, najniższym, 19-proc. progu – potwierdza Zuber.
    Ostatnią nadzieją organizacji pożytku publicznego jest zmiana przepisów. W tym roku padł rekord wpłat, mimo że przekazanie pieniędzy wymagało wypełnienia aneksu do zeznania podatkowego i wizyty na poczcie. W przyszłym roku przekazanie pieniędzy będzie łatwiejsze. – Trzeba będzie tylko wpisać nazwę obdarowywanej organizacji i jej numer z Krajowego Rejestru Sądowego. Całą resztą zajmie się urząd skarbowy – wyjaśnia Eugenia Pluta z Departamentu Podatków Dochodowych Ministerstwa Finansów.
    Posłowie, którzy forsowali w Sejmie wprowadzenie ulgi na dzieci, są zaskoczeni skutkami ubocznymi prorodzinnej ustawy. Artur Zawisza, b. poseł PiS, dziś Prawica RP – Z możliwości odliczania 1 proc. korzysta niewielu podatników. Zresztą to rozwiązanie to tylko ułatwienie. Jeśli ktoś ma pieniądze, może je wpłacić na cele charytatywne we własnym zakresie – mówi.
    Odliczając 1 proc. na cele dobroczynne, przekazujemy jednak pieniądze należne fiskusowi, a nie gotówkę z własnej kieszeni.


    Głos Wielkopolski dostępny także w wersji elektronicznej - ZAMÓW TERAZ SMS-em!

    Sonda

    Czy według Ciebie nauczyciele powinni stosować taką formę protestu jak strajk?

    • Tak (59%)
    • Nie (41%)
    • Nie mam zdania (0%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.