Polak, w polskim uniformie Polak, w polskim uniformie

czyż nie jestem fotogeniczny? (© ktoś życzliwy)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

W mojej codziennej „Gazecie Lubuskiej" tytuł artykułu mówi sam za siebie. „Premier Bielecki i kanclerz Kohl podpisali traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy".

Usiadłem i napisałem: List serdeczny do szefów rządów Niemiec i Polski Helmuta Kohla i J.K. Bieleckiego oraz ich ministrów spraw zagranicznych.>>>Dziękuję panom za trud negocjowania i podpisania traktatu o dobrym sąsiedztwie. Nowoczesna Europa daje światu przykład współdziałania regionów i równoprawnych narodów dla dobra i szczęścia człowieka – obywatela i jego rodziny. Dobrze, że nasze narody, sąsiadujące w centrum Europy wyrokiem Opatrzności, po latach bolesnych historycznych doświadczeń odnalazły drogę ku przyszłości, na miarę cywilizacji ludzkiej XXI wieku.Z szacunkiem Zdzisław Piotrowski, lat 53, z Zielonej Góry ul. Żeromskiego<<<
Stanąłem w centrum mojego miasta, u zbiegu ulic. Na trójnożnym stoliku rozłożyłem list aby moi sąsiedzi mogli się dopisać do moich podziękowań. W tle miałem makietę budyneczku, który stał w tym miejscu gdyśmy jako osadnicy tu przyjechali. Należę do pokolenia, które przywiedzione wyrokiem historii na Ziemie Odzyskane, zagospodarowywało je dla Polaków. Nazywają nas pionierami.Budyneczek stojący na skrzyżowaniu, zawierał w sobie osiedlową trafostację. Z racji czerwonej dachówki pokrywającej rozłożysty daszek nazwany został „Grzybek".Scenę tę uwiecznił Mikołaj Nesterowicz rozpoczynając filmowanie dokumentu politycznego, który w ostatecznej formie ustalonej przez Andrzeja Fidyka, pokazywany był w telewizjach zachodniej Europy pod tytułem „Nachbar znaczy sąsiad".
Właśnie zielonogórzanka była w Londynie, z wizytą u siostry, gdy wyświetlano go najpierw w brytyjskiej telewizji, a było to w dniu 15 lipca 1992. Angielska telewizja urządziła „dzień polski" emitując film „Krzyżacy" adekwatny do daty. Przy okazji pokazano Polaka z Zielonej Góry, który rzekami pogranicznymi płynie aby Polaków i Niemców nawoływać do dobrej sąsiedzkiej współpracy. W polskiej telewizji pokazała go „dwójka" a potem Polsat i Polonia.
Jako miłośnik historii preferuję arcyciekawy i ważny okres współdziałania Bolesława Chrobrego z Ottonem III. Wielce jestem dumny z działań innego polskiego króla, Jana III Sobieskiego, obrońcę europejskiej cywilizacji. Uszyłem sobie mundur wzorowany na przedwojennym, lwowskim pomniku tego króla i paraduję w chwilach ważnych i uroczystych, przy szabli zwanej karabelą. Stałem się postacią przydającą kolorytu mojemu miastu.
Często bywam zapraszany do innych miast, gdzie moja historyczna postać jest uwieczniana na fotografiach, a młodzi i starzy cieszą się odciskiem dużej, okrągłej pieczęci potwierdzającej w trzech językach mój umowny tytuł „Szambelan Lubuski".
Wybrałem się tak umundurowany też do Berlina. Z rozebranego muru berlińskiego kawałki betonu zdobne w barwne graffiti sprzedawano jako pamiątki mijającej epoki historycznej.
Ja tam, pod bramą Brandenburską przechadzając się, przypominałem, że narody niemieckie współdziałały z władcami polskimi; że polscy powstańcy znajdywali w Dreźnie i Lipsku opiekuńcze domy.Potraktowano mój dwudniowy „dyżur" jako atrakcję i chętnie fotografowali się ze mną Japończycy, Amerykanie, Niemcy... Rozpoznany zostałem przez dwie osoby, które zapamiętały film o mnie. Było mi przyjemnie.

Wiadomości Gorzów Wielkopolski, Wydarzenia Gorzów Wielkopolski

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!