Chcemy aby Zielona Góra za pięć lat była idealnym miastem

Kończymy naszą akcję „Zielona Góra za pięć lat”, w ramach której mieszkańcy przedstawiali swoje wizje rozwoju Winnego Grodu. Chcemy nie tylko nowego szpitala i... firm.
12.09.2015. zielona gora  winobranie 2015 w zielonej gorze dni zielonej gory swieto miasta korowod winobraniowy 2015
fot. mariusz kapala / gazeta lubuska
 Fot. Mariusz Kapala / Gazeta Lubuska

Akcja „Zielona Góra za pięć lat” wywołała duże zainteresowanie mieszkańców, radnych. Wszyscy chętnie dzielili się swoimi uwagami, bo zależy nam, by mieszkać w nowoczesnym, przyjaznym, rozwijającym się mieście.

Podsumowując wszystkie wypowiedzi, moża stwierdzić, że najbardziej jesteśmy zadowoleni z komunikacji miejskiej, liczymy że będzie jeszcze lepiej dzięki elektrycznym autobusom i budowie centrum przesiadkowego. Wierzymy, że w ciągu pięciu lat przybędzie kursów, a bilety nie będą drożały. Niektórym marzy się, by komunikacja była darmowa. Zielonogórzanie mocno stawiają na rozwój gospodarki i zachowanie zielonego charakteru miasta.

Wzgórza Piastowskie okiem mieszkańców:

Nie ma nic ważniejszego niż nasze zdrowie

Mieszkańcy miasta, którzy brali udział w naszej akacji, bardzo często zauważali, że w życiu najważniejsze jest zdrowie.Dlatego uważają, że konieczne są inwestycje związane ze służbą zdrowia.
- Niezbędny jest rozwój szpitala uniwersyteckiego - mówi pani Krystyna. - Trzeba też pomyśleć o budowie nowego, miejskiego szpitala. Obecna lokalizacja lecznicy nie pozwala na dalszą jej rozbudowę i tworzenie nowoczesnej bazy w starych budynkach.
Podobnie uważa Tomasz Nesterowicz, radny SLD, który twierdzi: - Powinniśmy rozpocząć budowę nowego budynku szpitala, a nie tylko szpitala dziecięcego, ponieważ za chwilę obecne budynki szpitala rozsypią się ze starości, pomimo wiecznych remontów. Nowy szpital będzie nie tylko oszczędny w utrzymaniu, ale będzie gwarancją naszego bezpieczeństwa i inwestycją w przyszłość następnych pokoleń.
- Mam nadzieję, że za pięć lat łatwiej będzie w mieście dostać się do lekarzy - specjalistów. Że nie będzie tak długich kolejek - mówi Teofila Baranowicz.

Marszałek Elżbieta Anna Polak zauważa, że za pięć lat na rynek pracy wyjdzie już pierwszy rocznik lekarzy wykształconych na Uniwersytecie Zielonogórskim. Skala zainteresowania tym kierunkiem pokazuje, że z jego utworzeniem trafiliśmy w dziesiątkę. Jestem przekonana, że dzięki temu nie tylko zwiększy się dostępność zielonogórskich pacjentów do lekarzy, ale także – dzięki szpitalowi klinicznemu i jego współpracy z uniwersytetem – nastąpi szybki rozwój szpitala w dziedzinie badawczej i naukowej. Niebawem ruszymy z budową Centrum Matki i Dziecka, dzięki czemu szpital będzie świadczyć usługi pediatryczne na najwyższym poziomie, a co więcej – w regionie zostanie ok. 25 mln zł rocznie z tytułu kontraktacji świadczeń pediatrycznych, które do tej pory trafiały do klinik poza woj. lubuskim. W ten sposób nasze dzisiejsze działania będą realnie procentować w przyszłości.
- Miasto powinno tworzyć miejsca rekreacji, bo to też profilaktyka zdrowotna - uważa Tadeusz Broś. - Powinno być więcej boisk, lodowisk, siłowni pod chmurką, ścieżek zdrowia, ale i tężni. I to w każdej części miasta. By mieszkańcy mogli wyjść z domu i w swojej okolicy poćwiczyć, pospacerować.

Pani Leokadia dodaje, że ważne są też programy profilaktyczne, na które miasto w ciągu kolejnych lat nie powinno żałować pieniędzy.
- Jakość powietrza też jest bardzo ważna dla naszego zdrowia. Niech miasto pomoże w wymianie starych pieców na ekologiczne. Niech wprowadza ekologiczne rozwiązania. By samochodów w mieście było jak najmniej - mówi pan Grzegrz. - Ważny jest też ciągły monitoring jakości powietrza. No i nie zapomnijamy, że brakuje nam jodu. Niemcy wieszali na lampach kosze z solą. My możemy dzisiaj stosować bardziej nowoczesne rozwiązania.
Zdaniem T. Nesterowicza - komunikacja miejska powinna być bezpłatna dla mieszkańców płacących w Zielonej Górze podatki. Może ona stać się rzeczywistą alternatywą dla poruszania się po mieście samochodami. Rozwiązanie takie już funkcjonuje w kilkudziesięciu miastach i powiatach w Polsce.

Ulgi i przyjazne otoczenie biznesowe

Wiele uwag dotyczyło też gospodarki, która napędza rozwój miasta.
Prezydent Janusz Kubicki jest pewny, że za pięć lat zwiększy się gospodarcze znaczenie Zielonej Góry, głównie za sprawą kompleksu naukowo-technologiczno-przemysłowego w Nowym Kisielinie, który będzie stanowić gospodarcze centrum oraz najpoważniejsze źródło pracy zarobkowej dla dużej grupy zielonogórzan. Wierzę, że ruszy budowa kopalni i elektrowni, która będzie również impulsem rozwojowym dla miasta.

Jeśli jednak mam przedstawić swoje prognozy, to warto przypomnieć, że Zielona Góra od kilku już lat wspiera rozwój nowych firm, zwłaszcza o akademickim rodowodzie, które znalazły dla siebie przystań w inkubatorze przedsiębiorczości. Za pięć lat niewielkie dziś firmy przekształcą się w znaczące podmioty gospodarcze. Powstaną kolejne nowoczesne i znane na świecie firmy takie jak choćby: Cinkciarz.pl, E-obuwie, ADB, Streamsoft, MetaPack czy Danley.pl z jednej strony, a z drugiej jak Stelmet, Masterchem, Lumel, Fast czy LUG. Wymieniać można by więcej i dłużej.

Zbigniew Binek, radny klubu Zielona Razem, pracownik Uniwersytetu Zielonogórskiego podkreśla m.in. że poprzez stosowanie ulg i preferencji lokalizacyjnych oraz tworzenie przyjaznego otoczenia biznesowo – administracyjnego powinniśmy zachęcać przedsiębiorców (zarówno zielonogórskich jak i zewnętrznych) do inwestowania w Zielonej Górze, zatrudniania rodzimej siły roboczej. W konsekwencji dochody budżetu miasta zwiększą się, co pozwoli m.in. na podniesienie finansowania oświaty i kultury.

Nasze miasto powinno skoncentrować się na rozwiązaniach służących zatrzymaniu najlepszych absolwentów UZ (np. poprzez przyznawanie preferencyjnych warunków przy zakładaniu przez nich firmy lub ich zatrudnianiu w istniejących podmiotach gospodarczych). Wówczas jest szansa na to, że nie wyjadą oni ani za granicę ani do innego większego miasta w Polsce.

Zdaniem Marcina Pabierowskiego, radnego PO, najważniejsze są dobrze płatne miejsca pracy. Trzeba pomyśleć o dobrym gruncie dla inwestorów, dla wielkich zakładów pracy umiejscowionych na strefach, ale i przede wszystkim dla małych i średnich przedsiębiorstw. Trzeba pomyśleć o dobrej ofercie inwestycyjnej, dobrej obsłudze inwestora „małego”. Kwestie takie, jak sprawne załatwianie spraw urzędowych, krótki czas oczekiwania na pozwolenie na budowę, unikanie tego, aby inwestor czekał rok na warunki zabudowy, bo brak jest miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego też są bardzo ważne. Myślę, że nasze miasto rozwijać powinno się w kierunku nowoczesnych technologii, branży informatycznej, budowlanej oraz wykorzystując położenie przy korytarzu S3 centrów logistycznych.
- Niedawno rozmawiałam z przedstawicielami Centrum Badań Kosmicznych PAN, Polskiej Agencji Kosmicznej oraz firmy Hertz Systems, których efektem ma być powołanie „parku technologii kosmicznych” w Nowym Kisielinie - to kolejny głos marszałek Elżbieta Anna Polak. - Włączyłby się w to Uniwersytet Zielonogórski, który ma silny zespół astrofizyków, a udział w przedsięwzięciu zadeklarowali naukowcy CBK, którzy mają doświadczenia we współpracy z NASA i Europejską Akademią Kosmiczną, realizując ich zamówienia. Nie musimy mieć tutaj kompleksów. Przypomnę, że prof. Dorota Gondek-Rosińska z Uniwersytetu Zielonogórskiego była członkiem międzynarodowego zespołu, który w tym roku dowiódł istnienia fal grawitacyjnych, co odbiło się echem na całym świecie. Nie od dziś wiadomo, że wiele najnowocześniejszych technologii wywodzi się z badań dotyczących przestrzeni kosmicznej. Droga w przyszłość wiedzie właśnie tędy.

Szybko, wygodnie i tanio łączymy się ze światem

- Zielona Góra za pięć lat powinna być już miastem doskonale skomunikowanym pod względem dostępności transportowej - uważa marszałek Anna Polak. - Myślę tu nie tylko o trasie ekspresowej S3 i linii kolejowej „Nadodrzanka”. Zarząd Dróg Wojewódzkich przystępuje niebawem do ogromnej, szacowanej na ponad 110 mln zł inwestycji polegającej na budowie mostu na Odrze w Milsku, która – wraz z obwodnicą tej wsi – skróci i usprawni ruch z Zielonej Góry na wschód, zwłaszcza w kierunku Poznania. Pierwsze samochody powinny przejechać mostem w Milsku dokładnie za pięć lat, w roku 2021.

Kazimierz Łatwiński, radny PiS tak widzi sprawy związane z komunikacją: - Przyjeżdżamy po pięciu latach nieobecności w Zielonej Górze. Na początek zaskoczenie. Stacja, dworzec kolejowy i otoczenie są nie do poznania. Jest mnóstwo ludzi, czysto, jasno, schludnie. Wzdłuż kolejowego peronu pierwszego ciągną się perony dla autobusów miejskich i tych jadących dalej. Koniec z wędrówkami z walizką. Przy peronie trzecim mamy centrum przesiadkowe MZK. Tunel dla pasażerów łączy części miasta po obu stronach torów. Widzimy wiele lokali usługowych, dużo gastronomicznych.

W miejscu ul. Dworcowej, która zniknęła gdzieś pod ziemią, jest wielki pasaż dla pieszych, częściowo zadaszony. Wokół dużo zieleni, ławek, fontann. To salon miasta, odwiedzany nie tylko przez pasażerów. Przyciągają galerie handlowe i artystyczne, kluby rozrywkowe. Z Wrocławia jechaliśmy półtorej godziny. Słychać tych, którzy przyjechali z Warszawy i komentują, że dzięki kolei dużych prędkości ich podróż trwała nie dłużej niż nasza z Wrocławia. Właśnie przyjechał pociąg z portu lotniczego Babimost. Wysiadają pasażerowie, którzy przylecieli z Amsterdamu i Londynu. Udajemy się bezgłośnym autobusem elektrycznym do miasta. Ulica Bohaterów Westerplatte nabrała blasku. Zniknął dawny dom towarowy „Centrum”.
- W dużym stopniu poprawi się komunikacja wewnątrz miasta, na co wpłynie dalsza modernizacja i budowa ulic, budowa centrum przesiadkowego i zakup elektrycznych autobusów czy choćby planowana budowa Obwodnicy Południowej - podkreśla Janusz Kubicki. - Powstaną w mieście parkingi podziemne i wielopoziomowe.

Andrzej Brachmański, radny Zielonej Razem, dodaje: - wykorzystujemy atut komunikacyjny i zaprzestajemy konkurencji o inwestorów z Sulechowem i Nową Solą. Po wybudowaniu drugiej nitki S-3 Zielona Góra stanie się najlepiej skomunikowanym miastem w Polsce. Trzeba ten fakt umiejętnie sprzedać w kraju i Europie. Ale wymaga to też zrozumienia jednego – że Zielona Góra, Sulechów i Nowa Sól to tak naprawdę jeden obszar inwestycyjny. Po 2019 roku dojazd do każdego z tych miast będzie szybki i prosty, a gdyby powstały tam porządne fabryki, być może uzasadnione byłoby uruchomienie tam linii MZK. Gdyby to ode mnie zależało, już dziś powołałbym wspólny dla Trójmiasta Wydział Inwestycji.
- Powinniśmy zrobić wszystko, by przez Zieloną Górę przebiegała Kolej Dużych Prędkości - mówi Krzysztof Walicki. - Obawiam się, że w tej sprawie, jak i w wielu innych, znów cichaczem załatwi sobie to Gorzów. Powinniśmy cały czas trzymać rękę na pulsie.

Niech znikną z kamienic bohomazy

Paweł Wysocki, radny Zielonej Razem w swojej wypowiedzi zwrócił też uwagę na miejskie dewastacja: - Jeżeli o piękno miasta chodzi, to jako inicjator pozbywania się bazgrołów, chciałbym, aby za 5 lat zniknęła większość bohomazów, które szpecą nasze kamienice, bloki, płoty czy przystanki. Chciałbym również, aby zniknął chaos związany z umieszczaniem bilbordów i reklam w śródmieściu. Nasze miasto jest naprawdę piękne i wystarczy je jedynie „dopieścić” mądrymi decyzjami, do czego będę dążył.
Waldemar Puchalski dodaje: - Zdaję sobie sprawę z problemów własnościowych, ale warto szukać rozwiązań, by zniknął Dom Centrum z sąsiednią pocztą, by usunąć beznadziejny bunkier obecnej dyskoteki, by wreszcie na tej do niedawna reprezentacyjnej arterii Zielonej Góry coś się zaczęło dziać, bo na razie tylko się zacięło. Od lat słyszę opowieści o przejściu podziemnym, o różnych rewelacyjnych pomysłach i o ile w różnych częściach miasta udało się to i owo, o tyle na Bohaterów Westerplatte zaczyna straszyć. Czas na zmiany!

Uważam, że na rękę zdolnego architekta czeka też plac Słowiański.

Marzą się nam wyremontowane kamienice, parki, zadbana zieleń i pełno kwiatów, których zwłaszcza w tym roku brakuje w mieście. Nie żałujmy na nie pieniędzy. One tworzą klimat miasta. Wzorujmy się na innych.

Więcej godzin nauki języków obcych

Dbajmy też o oświatę. Modernizujmy szkoły i przedszkola. Zbigniew Binek większy nacisk położyłby na przygotowanie do życia (czyli ekonomia), większa ilość bezpłatnych godzin języków obcych w szkole (np. z pieniędzy UE). Rozwój sportu młodzieżowego na miejscu w szkole (SKS-y). Nowocześniejsze wyposażenie wszystkich szkół...
- Nie zapomniajmy też o obiektach kultury. One wymagają wsparcia - dodaje Karolina Nadolna. - Wyremontujmy amfiteatr, organizujmy festiwale, pokazujmy jak najczęściej nasze kabarety.

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane