Falubaz Zielona Góra królem polowania na żużlowe gwiazdy

Sezon 2019 w żużlowej PGE Ekstralidze może być dużo ciekawszy od ostatniego. Mimo, że w zakończonym właśnie okresie transferowym nie było wiele istotnych ruchów. Ale te najważniejsze mogą znacznie wpłynąć na wyrównanie sił w najwyższej klasie rozgrywek.

Nicki Pedersen i Martin Vaculik w Falubazie Zielona Góra - to transferowe hity. Inne zespoły nie wybrały się na tak drogie „zakupy”, ale niektóre z nich też zyskały na sile. Kto stracił? „Na papierze” słabsza jest Stal Gorzów, a ekstraligowy beniaminek z Lublina pojedzie w zasadzie pierwszoligowym składem.

Zmiany kadrowe, choć niektóre nazywane są jedynie „kosmetycznymi” zaszły w niemal wszystkich zespołach. Tylko mistrzowie Polski z Leszna pojadą w takim samym składzie, jak w minionym sezonie. Nic dziwnego, naszpikowana gwiazdami Unia była zdecydowanie najlepsza w lidze, dlatego zmian nie potrzebowała.

PRZECZYTAJ TEŻ:Nicki Pedersen wciąż ma apetyt na „trójki” [WIDEO, ZDJĘCIA]

Unia po raz trzeci?
W nowym sezonie leszczyńskie „Byki” znów będą faworytem w wyścigu o złoto. Trener Piotr Baron ma do dyspozycji plejadę mocnych seniorów, których wspierać będzie najsilniejszy w lidze duet juniorów - Bartosz Smektała i Dominik Kubera. Pierwszy z nich – mistrz świata juniorów – już kilka razy udowodnił, że w przyszłości może stać się również solidnym seniorem. Jeśli będzie ścigał się jeszcze lepiej niż w minionym sezonie, to Unia może sięgnąć po trzeci z rzędu tytuł mistrzowski. Ostatni raz taka sztuka udała się Sparcie Wrocław w latach 1993-95.

Zrobiliśmy, co należało zrobić
Po odważnej grze na giełdzie transferowej, na jaką zdecydowali się zarządcy Falubazu, to właśnie zielonogórzan wskazuje się na tych, którzy mogą powalczyć z Unią o złoty medal. Duńczyk Nicki Pedersen i Słowak Martin Vaculik powinni zrobić wielką różnicę w porównaniu do siły zespołu, który nie tak dawno z trudem utrzymał się w PGE Ekstralidze. Zatrudnienie tych zawodników odbyło się kosztem m.in. wychowanka Falubazu Grzegorza Zengoty, który będzie jeździł w Motorze Lublin.
Sukcesem zielonogórzan jest też zatrzymanie w składzie Patryka Dudka (kontrakt na trzy lata) i Duńczyka Michaela Jepsena Jensena (na kolejne dwa sezony). - Szybko zorientowaliśmy się, że po udanym sezonie Michael może być łakomym kąskiem dla innych klubów, dlatego dość wcześnie rozpocząłem z nim rozmowy – powiedział Adam Goliński, prezes zielonogórskiego klubu. - Zaraz po sezonie usiedliśmy do rozmów, poszło dość szybko.

- Naszym celem dziś absolutnie nie jest złoty medal – zaznacza Adam Goliński. – Celem będzie awans do play off, a jeśli tam dojdziemy, to wtedy dalej będziemy planować. Unikam haseł typu: Falubaz jedzie po złoto. Przede wszystkim mamy mieć dobrą drużynę, która będzie wygrywała mecze, a co z tego wyjdzie, zobaczymy w trakcie sezonu. Cieszę się z tego, że został z nami Patryk Dudek, że mamy Piotra Protasiewicza. Mamy dwóch nowych zawodników, którzy są bardzo mocnymi żużlowcami. Przed rozpoczęciem nowego sezonu na pewno będziemy mogli powiedzieć, że dobrze zrobiliśmy to, co należało zrobić w okresie transferowym. A jak się to będzie później układało, jest niewiadomą. Żużel to bardzo losowy sport, różne sytuacje się zdarzają, ale oczywiście mamy nadzieję, że los będzie dla nas dobry.
Awans, nawet do finału rozgrywek, to realny scenariusz dla Falubazu. A jeśli w nim miałoby dojść do konfrontacji z Unią Leszno, to chyba już dziś można zawyrokować, że „Byki” będą silniejsze w formacji juniorskiej. Bo nawet zaangażowanie Norberta Krakowiaka raczej nie zwiększy w jakiś szczególny sposób młodzieżowej siły Falubazu.

ZOBACZ TEŻ: Falubaz Zielona Góra ma nowego sponsora [WIDEO]

Silna wiara w duński zaciąg
Martin Vaculik w atmosferze małego skandalu opuścił Stal Gorzów i zdecydował się na starty w Falubazie. Żużlowiec stwierdził, że to gorzowski klub – po dwóch latach - zrezygnował z dalszej współpracy z nim. Zarzucił działaczom Stali głoszenie nieprawdy na temat negocjacji w sprawie nowego kontraktu. Prezes gorzowskiego klubu stwierdził z kolei, że to Słowak kłamie, a do tego wypuścił w świat oskarżenia, jakoby Martin Vaculik chciał „wyrwać” ze Stali do innego klubu, kolejnego z liderów drużyny.
Taki już jest czas transferów w ligach żużlowych, zwykle bogaty w kontrowersje. Koniec końców, żaden inny – poza Vaculikiem - czołowy zawodnik żółto-niebieskich nie zdecydował się na opuszczenie Gorzowa. Ale stalowcom, po stracie słowackiego żużlowca, nie udało się załatać dziury równie solidnym zawodnikiem. A to sprawia, że wicemistrzowie Polski mogą znacznie stracić na mocy.

W gorzowskiej drużynie nie będą startować też Grzegorz Walasek i Szwed Linus Sundström. By ratować sytuację, Stal wybrała kierunek duński. Zaangażowano Petera Kildemanda i Andersa Thomsena. Ten pierwszy w ostatnich sezonach „nie błyszczał” w ekstralidze, a ten drugi jeszcze nigdy w niej nie startował.
Trener Stanisław Chomski wiąże duże nadzieję z tym, że Peter Kildemand odbuduje się w jego zespole. - Zdaję sobie sprawę z tego, że dwa ostatnie sezony nie były dla niego najłatwiejsze, pewnie chciałby o nich zapomnieć. Myślę, że wspólnie dokonamy tego, że staną się one przeszłością, a nowy sezon przyniesie pozytywne zmiany – powiedział szkoleniowiec Stali.
W Gorzowie chyba jednak dziś większe zaufanie daje się Andersowi Thomsenowi, o którym wciąż mówi się, że ma spory, ale nie do końca wykorzystany, talent do jazdy na żużlu. Po bardzo udanym sezonie w ekipie pierwszoligowego Wybrzeża Gdańsk, dla niespełna 25-latka nadszedł czas sprawdzenia się w ekstralidze. - Pozyskanie Andersa to wyzwanie nie tylko dla niego, ale również dla nas. Potencjał, który ma i to co zaprezentował we wcześniejszych sezonach w niższej klasie rozgrywek napawa optymizmem, że jego kariera w naszym klubie nabierze znacznego rozpędu – mówił Stanisław Chomski.
Trzecim nowym zawodnikiem w Stali jest urodzony we Francji Brytyjczyk Adam Ellis. 22-latek pewnie nie przebije się do podstawowego składu gorzowskiej ekipy, ale może pełnić role rezerwowego pod numerami 8 lub 16.

PRZECZYTAJ TEŻ: Prezes Falubazu: Nie będzie zmęczonych, ani sytych kotów

Play-off w Grudziądzu?
Na duńskie wzmocnienia zdecydowano się nie tylko w Gorzowie i Zielonej Górze. Nowym zawodnikiem GKM-u Grudziądz został Kenneth Bjerre. To kolejny żużlowiec – po Pedersenie i Kildemandzie – który opuścił zdegradowaną do pierwszej ligi Unię Tarnów. W grudziądzkim zespole zostali wszyscy czołowi jeźdźcy, z Rosjaninem Artiomem Łagutą na czele. GKM od kilku sezonów tuła się po dolnych rejonach ekstraligowej tabeli, od czterech sezonów nie wygrał meczu na wyjeździe. Zarządcy klubu najwyraźniej mają dość takiej sytuacji, dlatego nie dość, że nie pozwolili odejść żadnemu z liderów, to wzmocnili ekipę. I właśnie m.in. Kenneth Bjerre ma sprawić, że dla grudziądzan nadejdą wreszcie lepsze czasy. – Przychodzę do Grudziądza, bo chcę jeździć w play off – powiedział Duńczyk. – Nasza drużyna ma duży potencjał, wierzę, że możemy dokonać wielkich rzeczy i cieszyć się z sukcesów. Nasza seniorska formacja jest bardzo silna, a dodatkowo klub ma nowych, solidnych juniorów.
Fakt, jeśli chodzi o dobrych juniorów, to GKM miał z tym kłopot. Sytuację poprawić mają Patryk Rolnicki (ostatnio Unia Tarnów) i Marcin Turowski (Wybrzeże Gdańsk).

Talent w Częstochowie
Na zmiany w młodzieżowych „eskadrach” zdecydowano się też w Toruniu i Częstochowie. Włókniarz skusił na przenosiny pod Jasną Górę 17-letniego Jakuba Miśkowiaka, zawodnika, którego chciało też kilka innych klubów. Ostatnio ścigał się on w pierwszoligowym Orle Łódź.
Z kolei w Grodzie Kopernika swoją karierę ma rozwijać Maksymilian Bogdanowicz. On, podobnie jak Jakub Miśkowiak, też jeździł na ekstraligowym zapleczu. Tyle, że w Starcie Gniezno.
W obu klubach doszło też do niewielkich roszad na pozycjach seniorskich. Kolejny – po Adrianie Miedzińskim - wychowanek toruńskiego żużla obrał kierunek na Częstochowę. Niechciany w Get Well Paweł Przedpełski zastąpił w ekipie „Lwów” Tobiasza Musielaka. W Toruniu powstałą lukę wypełnił Norbert Kościuch. Niewykluczone, że były zawodnik Orła Łódź podzieli los Pawła Przedpełskiego, który w minionym sezonie często tracił starty na rzecz „atakującego” z rezerwy Australijczyka Jacka Holdera.

ZOBACZ TEŻ: Martin Vaculik: Nie wiem, dlaczego Stal Gorzów zrezygnowała ze mnie

Jamróg zamiast „kewlaru”
Na niewielkie zmiany postawiono też w Sparcie Wrocław. Pożegnano się z Damianem Dróżdżem, który przed rokiem sam sobie zrobił krzywdę pozostając we Wrocławiu. Działacze klubu na początku sezonu całemu światu wmawiali, że zawodnik jest kontuzjowany, choć on twierdził inaczej. Później też symbolicznie wstawiali go do składu, brzydko mówiąc zawodnik „robił” za tzw. kewlar. Teraz w Sparcie zastąpi go okrzyknięty objawieniem minionego sezonu Jakub Jamróg. Wychowanek Unii Tarnów faktycznie ma za sobą udany rok w ekstralidze, ale w nowym sezonie będzie musiał się mocno napocić, by nie podzielić losu Damiana Drożdża. Bo we wrocławskiej kadrze zmienników nie brakuje.
Podsumowując, Sparta powinna być równie mocna, jak ostatnio. Ma przecież w składzie m.in. mistrza świata Taia Woffindena, wicemistrza świata juniorów Maksyma Drabika i jednego z najlepszych polskich żużlowców Macieja Janowskiego. Zespół poprowadzi nowy trener Dariusz Śledź, który zastąpi Rafała Dobruckiego. „Rybka” po latach wraca do Wrocławia. Kiedyś – jako zawodnik - był jednym z liderów drużyny, która w ekstralidze sięgała po złote medale.

Kiepska sytuacja beniaminka
Ponoć w sporcie wszystko jest możliwe, a już na pewno najpiękniejsze są niespodzianki, dlatego Motoru Lublin nie skazujemy – jak robią to inni – na klęskę, jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek. Ale zgodzić się musimy, że ekstraligowy beniaminek nie będzie miał łatwej drogi do celu, którym ma być utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywek. Motor miał bowiem mocno utrudnione zadanie na ubogim rynku transferowym. Niewielu wysokiej klasy zawodników zdecydowało się na zmianę klubu. Tai Woffinden, Nicki Pedersen, Matej Zagar, Krzysztof Kasprzak, Martin Vaculik, Antonio Lindbäck – nie tylko oni byli namawiani na starty w lubelskiej drużynie. Tymczasem jedynym zawodnikiem w Motorze, który w minionym sezonie jeździł w ekstralidze, będzie Grzegorz Zengota.

SKŁADY DRUŻYN PGE EKSTRALIGI 2019
Unia Leszno – seniorzy: Piotr Pawlicki, Jarosław Hampel, Janusz Kołodziej, Emil Sajfutdinow, Brady Kurtz; juniorzy: Bartosz Smektała, Dominik Kubera, Szymon Szlauderbach.
Stal Gorzów – seniorzy: Bartosz Zmarzlik, Krzysztof Kasprzak, Szymon Woźniak, Anders Thomsen, Peter Kildemand, Adam Ellis; juniorzy: Rafał Karczmarz, Hubert Czerniawski, Alan Szczotka, Mateusz Bartkowiak.
Sparta Wrocław – seniorzy: Tai Woffinden, Maciej Janowski, Max Fricke, Jakub Jamróg, Vaclav Milik, Gleb Czugunow; juniorzy: Maksym Drabik, Przemysław Liszka, Patryk Wojdyło.
Włókniarz Częstochowa – seniorzy: Leon Madsen, Fredrik Lindgren, Matej Zagar, Adrian Miedziński, Paweł Przedpełski, Damian Dróżdż; juniorzy: Michał Gruchalski, Jakub Miśkowiak, Adrian Woźniak, Mateusz Świdnicki.
Get Well Toruń – seniorzy: Jason Doyle, Niels Kristian Iversen, Chris Holder, Rune Holta, Norbert Kościuch, Jack Holder; juniorzy: Igor Kopeć-Sobczyński, Maksymilian Bogdanowicz, Kamil Kiełbasa.
GKM Grudziądz – seniorzy: Artiom Łaguta, Krzysztof Buczkowski, Przemysław Pawlicki, Antonio Lindbäck, Kenneth Bjerre; juniorzy: Patryk Rolnicki, Kamil Wieczorek, Marcin Turowski.
Falubaz Zielona Góra – seniorzy: Patryk Dudek, Piotr Protasiewicz, Michael Jepsen Jensen, Nicki Pedersen, Martin Vaculik, Mads Hansen; juniorzy: Mateusz Tonder, Damian Pawliczak, Norbert Krakowiak.
Motor Lublin – seniorzy: Andreas Jonsson, Grzegorz Zengota, Robert Lambert, Mikkel Michelsen, Dawid Lampart, Paweł Miesiąc; juniorzy: Wiktor Lampart, Wiktor Trofimow.

ZOBACZ TEŻ:ZAKRĘCENI W LEWO: Kłamcy na transferowej giełdzie żużlowej
Zobacz wideo: Nowy sponsor Falubazu Zielona Góra

Wideo

Cezary Konarski

  • Gazeta Lubuska
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3