Policja przez cztery lata (2017-2020) otrzyma niemal 6 mld zł - w tym 3 mld 199 mln zł na inwestycje i zakup sprzętu. Przez ten czas formacja kupi prawie 4,5 tys. samochodów. Tylko w 2018 r. flota policyjnych aut powiększy się o 1100 nowych radiowozów.

Czytaj też: Nieznakowane radiowozy. Znamy ich rejestracje i wiemy, jak wyglądają

W MSWiA opracowany został Program Modernizacji Służb Mundurowych, który funkcjonuje od 2017 roku. Środki z programu są przeznaczone na zakup nowoczesnego wyposażenia, inwestycje budowlane oraz podwyżki. Mimo postulatów koalicja PO-PSL przez dwie kadencje nie przygotowała programu modernizacji dla służb podległych MSWiA. W związku z tym m.in. zakupy sprzętu były ograniczone.

Formacje podległe MSWiA otrzymają w latach 2017-2020 łącznie niemal 9,2 mld złotych. Policja w latach 2017-2020 otrzyma (łącznie ze środkami przeznaczonymi na wzrost wynagrodzeń) niemal 6 mld zł – w tym 3 mld 199 mln zł na inwestycje i zakup sprzętu. Policja cały czas kupuje też nowe samochody, w samym 2017 r. zakupiono 1 347 sztuk sprzętu transportowego, a w ramach Programu Modernizacji Policji przewidzianego na lata 2017-2020, przewiduje się zakup 4 416 sztuk sprzętu.

Czytaj też: W tych miejscach sprzedają chrzczone paliwo. Te stacje benzynowe omijajcie!

W 2017 r. Policja przeprowadziła szkolenia z kierowania pojazdami dla ponad 300 funkcjonariuszy. Należy też podkreślić, że Policja do szkolenia wykorzystuje m.in. firmy zewnętrzne - przykładowo przy okazji dostarczania dużych partii nowoczesnych samochodów, tak aby policjanci mogli w pełni wykorzystać możliwości nowoczesnego sprzętu.


Zobaczcie też: Tak się kradnie. Były włamywacz zdradza, jak zrobić to w 10 minut


Info z Polski

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

PegazAss (gość)

Dokładnie. Będą mieć czym łapać kierowców, którzy nie zatrzymali się na zielonej strzałce lub przekroczyli prędkość o 10 km/h w "terenie zabudowanym" (gdzie w promieniu 10 km stoi jedna stodoła). Jak napisano wcześniej, policja ma z bezpieczeństwem tyle wspólnego, co rydzyk z ubóstwem. Właśnie dlatego w miejscach naprawdę niebezpiecznych (przy szkołach, ruchliwych przejściach i skrzyżowaniach) nigdy nie uświadczymy patrolu z suszarką. Za to we wspomnianym wcześniej "terenie zabudowanym" z równą jak stół drogą i pustą okolicą, przy zjeździe na Olkusz lub Siewierz z trasy S86 koło Żylety, albo tam, gdzie drogowcy po remoncie zapomnieli zdjąć ograniczenie, od razu pojawia się radiowóz. Potem się dziwią obcokrajowcy, że Polacy "wożą takie długie anteny w samochodach". Kasa, panie, kasa z mandatów musi się zgadzać.

xYz (gość)

A co ma do rzeczy nowsze auto? To kwestia działania. Policja ma gdzieś bezpieczeństwo. Obecnie priorytetem jest ilość wystawionych mandatów, oczywiście w imię "bezpieczeństwa". Mierzenie linijką czy auto jest prawidłowo zaparkowane, lub sądzenie się z sołtysem, że nie prowadzi kota na smyczy faktycznie ma olbrzymi wpływ na bezpieczeństwo, o które tak "dba" policja.