Siatkarze zielonogórskiego AZS-u już na pierwszej rundzie zakończyli udział w Pucharze Polski. W niespełna godzinę przegrali 0:3 (16:25, 19:25, 15:25) z Grześkami Hellena Kalisz - drugoligowym beniaminkiem... Trener Tomasz Paluch podsumowuje krótko - Musi ostro brać się do pracy, początek sezonu coraz bliżej.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Trener Paluch wierzył w szybki sukces swojego zespołu. Boiskowa rzeczywistość okazała się jednak bardzo bolesna. Niedoświadczeni zawodnicy z Kalisza dominowali praktycznie w każdym elemencie gry.

- Myśleliśmy, że będzie to łatwy mecz. Po dotychczas rozegranych sparingach czuliśmy się mocni. To spotkanie nam jednak kompletnie nie wyszło, popełnialiśmy dużo błędów własnych. Ta porażka uświadomiła nam, że musimy ostro trenować, ponieważ do rozpoczęcia rozgrywek zostały dwa tygodnie, a w lidze chcielibyśmy już wystartować bez takiego falstartu - powiedział grający trener Akademików - Tomasz Paluch.

Jedynym usprawiedliwienie dla tak słabej postawy naszych siatkarzy może być fakt, że zagrali oni bez dwójki podstawowych zawodników.

Drużyny zagrały w następujących składach:

Grześki Hellena Kalisz: Haładus, Porada, Lis Damian, Janczak, Murdzia, Mazurek, Wroniecki (libero) oraz Lipa

AZS Zielona Góra: Klucznik, Mariaskin, Świerzewski, Lis Wojciech, Przyborowski, Gwadera, Zasowski (libero) oraz Gałka, Marcinkiewicz i Paluch

Wiadomości Gorzów Wielkopolski, Wydarzenia Gorzów Wielkopolski

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!