Waloryzacja emerytur i rent ma rekompensować wzrost cen. Waloryzacja dokonywana jest 1 marca każdego roku. Waloryzacja emerytur 2018 obejmuje świadczenia przyznane na wniosek zgłoszony najpóźniej w lutym, do których warunki zostały spełnione nie później niż w ostatnim dniu tego miesiąca. Już wkrótce kilkumilionową rzeszę emerytów i rencistów czekają podwyżki emerytur i rent, wynikające z corocznej waloryzacji.

W tym roku mogą oni liczyć na podwyżki wyższe niż w ostatnich latach. Po wielu przymiarkach 9 lutego ustalono wreszcie, że tegoroczne świadczenia dla seniorów zostaną podwyższone o 2,98 proc.

Waloryzacja emerytur 2018


Na czym polega waloryzacja emerytur i rent? Emerytury i renty w Polsce rosną co roku w marcu w sposób procentowy, zależny od wskaźnika waloryzacji. Jeżeli wskaźnik ten wyniesie przykładowo 3 procent, emerytura w wysokości tysiąca złotych brutto zostanie podwyższona o 30 zł brutto, ponieważ tyle właśnie wynosi 3 procent od kwoty tysiąca złotych. Jak z powyższego wynika, na procentowej podwyżce najmocniej zyskują osoby z najwyższymi świadczeniami. Na przykład osoba z emeryturą w wysokości 3000 zł będzie mogła liczyć na podwyżkę w kwocie 90 zł brutto. Najmniej na waloryzacji zyskują osoby z niskimi świadczeniami, bo w ich przypadku podwyżki są ledwo odczuwalne. Dlatego też od dawna mówi się o potrzebie zmiany zasad waloryzacji - wspomniał o tym ostatnio m.in. premier Mateusz Morawiecki. W tym roku obowiązuje jednak nadal waloryzacja procentowa.

Jak obliczyć waloryzację emerytury i renty?


Tabela waloryzacji: Zgodnie z regułami zapisanymi w ustawie, waloryzację oblicza się, mnożąc kwotę świadczenia przez wskaźnik waloryzacji. Wskaźnik ten rozumiany jest jako średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w poprzednim roku kalendarzowym, zwiększony o co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym. Zależy więc - w uproszczeniu - od dwóch czynników: ubiegłorocznej inflacji (wzrostu cen) oraz ubiegłorocznego wzrostu płac. Już kilka miesięcy temu wiadomo było, że wskaźnik waloryzacji w 2018 roku będzie nie niższy niż 2,4 proc. Kolejne, bardziej przybliżone prognozy inflacji i wzrostu płac sprawiły, że wskaźnik ten podskoczył do 2,7 proc. Skąd się wzięło 2,7 proc.? Otóż prognoza inflacji emeryckiej w 2017 r. wyniosła 102,1 proc. Z kolei prognozowany realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2017 r. na poziomie 3 proc. oznaczał, że prognozowane obligatoryjne 20 proc. realnego wzrostu wynagrodzeń za rok 2017 wyniesie 0,6 proc. W efekcie pojawiła się prognoza, że wskaźnik waloryzacji emerytur i rent w 2018 r. wyniesie nie mniej niż 102,7 proc. (2,1 + 0,6 = 2,7).
Ostatecznie jednak dane o rzeczywistej inflacji w ostatnich miesiącach minionego roku okazały się nieco wyższe, co w efekcie spowodowało wzrost wskaźnika waloryzacji do 2,98 proc. 9 lutego ogłosiło to Ministerstwo Rodziny i Pracy. Znając już wysokość wskaźnika waloryzacji, możemy wyliczyć, o ile wzrosną świadczenia i dodatki do świadczeń. Najniższa emerytura wzrośnie o 29,80 zł brutto - z 1000 zł do 1029,80 zł brutto. Natomiast przeciętna emerytura z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych podskoczy o 67,28 zł - z 2257,64 do 2324,92 zł. Przeciętna renta z tytułu niezdolności do pracy z FUS wzrośnie o około 47,80 zł (z 1605,22 do 1653,06 zł), zaś przeciętna renta rodzinna z FUS - o około 57,00 zł (z 1914,46 do 1971,510 zł). Wzrosną także dodatki do świadczeń. Przykładowo dodatek pielęgnacyjny, dodatek za tajne nauczanie oraz dodatek kombatancki wzrosną o 6,24 zł (z 209,59 zł do 215,83).

Waloryzacja emerytur i rent: jak było w minionych latach?


Mówiąc o tegorocznej waloryzacji, podkreśla się zwykle, że jest ona najwyższa na przestrzeni ostatnich pięciu lat. Jest to prawda, ale tylko wtedy, gdy weźmiemy pod uwagę jedynie wskaźnik waloryzacji, pomijając inne dodatki. Aby wyjaśnić, o co chodzi, posłużmy się przykładem ubiegłorocznej waloryzacji emerytur i rent. Otóż waloryzacja świadczeń w 2017 roku polegała na podwyższeniu kwoty świadczenia przysługującej emerytowi lub renciście o wskaźnik waloryzacji w wysokości 0,44 proc. Podwyżka nie mogła być jednak niższa niż 10 zł - w przypadku emerytur, emerytur pomostowych, nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych, rent z tytułu całkowitej niezdolności do pracy oraz rent rodzinnych. W przypadku rent z tytułu częściowej niezdolności do pracy wyniosła 7,50 zł, zaś w przypadku emerytur częściowych - 5 zł. Były to symboliczne kwoty, toteż rząd zdecydował się na podwyżkę najniższych świadczeń. I tak najniższe emerytury, renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy i renty rodzinne wynoszą obecnie 1 tys. zł brutto, zaś renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy - 750 zł brutto.
Napisaliśmy, że taka jest ich wysokość obecnie, gdyż nie przewiduje się w tym roku innych podwyżek niż te wynikające z zasad waloryzacji. Sięgając jeszcze dalej w przeszłość: w 2016 roku, w związku z panującą wtedy deflacją (obniżkami cen), waloryzacja emerytur i rent wyniosła zaledwie 0,24 proc. Zdając sobie sprawę z groszowych podwyżek, rząd dorzucił jednak rencistom jednorazowe dodatki. Były to dodatki w kwocie od 50 do 400 zł, w zależności od świadczenia przysługującego osobie uprawnionej. Otrzymali je emeryci i renciści uzyskujący świadczenie poniżej 2 tys. zł brutto. Dodatek wyniósł 400 zł dla otrzymujących świadczenia w wysokości do 900 zł, 300 zł przy świadczeniu od 900 do 1100 zł, 200 zł przy świadczeniach od 1100 do 1500 zł i 50 zł dla otrzymujących emeryturę pomiędzy 1,5 tys. a 2 tys. zł brutto. Jednorazowe dodatki trafiły wtedy do 6,5 mln świadczeniobiorców. Jak z powyższego wynika, tegoroczna waloryzacja świadczeń, choć faktycznie wyższa niż w minionych latach, może jednak wielu seniorów rozczarować, gdyż dla ogromnej większości z nich będzie to wszystko, na co mogą w tym roku liczyć.

Kto może liczyć na podwyżki emerytur i rent?


Coroczna marcowa waloryzacja dotyczy wszystkich emerytów i rencistów. Podwyżkę dostaną także osoby otrzymujące świadczenia przedemerytalne, kompensacyjne i tzw. pomostówki. Wyższe świadczenia otrzymają zarówno seniorzy, którym emerytury i renty wypłaca ZUS, jak i KRUS (rolnicy). Tak samo Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA wypłaci wyższe świadczenia emerytowanym funkcjonariuszom policji, ABW, CBA, BOR oraz strażakom, Wojskowe Biuro Emerytalne MON - emerytowanym żołnierzom, zaś Biuro Emerytalne Służby Więziennej - pracownikom więziennictwa. W sumie na marcową waloryzację emerytur i rent czeka 7 milionów Polaków.


Zobaczcie też: Kolejka po pączki w Warszawie 2018. U Zagoździńskich na Woli tłum [ZDJĘCIA, WIDEO]


Hallo

Komentarze (4)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

kaszka (gość) (Roman)

Obraża Pan ciężko pracujących ludzi! Moja mama wypruwała sobie żyły jako brygadzistka na szwalni, pracowała na zmiany, odpowiadała za innych pracowników, jest bardzo mądrą osobą, której po prostu nie było stać na studia jak wielu innych osób z wielodzietnych rodzin. Myślisz, że nie wolałaby się uczyć gdyby tylko miała takie możliwości? Tymczasem dostaje obecnie 1400 zł z groszami, dodam jeszcze, że brygadzista (mężczyzna) zarabiał za tę samą pracę 2 x więcej i dostaje teraz 2x większą emeryturę. PRL niestety nie był sprawiedliwy.

Ala (gość)

A co z darmozjadami takimi jak sędziowie ,prokuratorzy i cała mundurówka która nigdy nie płaciła zusu , a dostaje 10 razy więcej jak ci na dole????? To rozbój w biały dzień!!!!!!

Roman (gość)

Emerytura jest zależna od wykształcenia ,zajmowanego stanowiska i stażu a nie od widzi misie premiera. On już zarobił miliony i to także na unijnym stanowisku .Nie zgadzam się na premiowanie ludzi którym nie chciało się ani uczyć ani pracować. za pewnymi wyjątkami .