Dodaj zdjęcie profilowe

avatarMagda Weidner

Zielona Góra

Bo to nie taka zwykła książeczka

2012-09-05 14:31:31

I z czystej ciekawości znalazłam, odnalazłam coś, co jest autorstwa naszego MM-kowicza. Historyczne zabarwienie to ma, ale cóż pomyślałam: dam radę:) I tak też przeczytałam  "Tajny pobyt Stalina w Zielonej Górze". Kto jest tym tajemniczym autorem? Zdzisław Piotrowski.


Mała, podręczna książeczka. W ciekawy sposób wydana. Na samym początku mamy kilka dość ciekawych recenzji. Czytamy: "(...) Pan Piotrowski skorzystał z zasady "licentia poetica" bez jakichkolwiek ograniczeń formalnych i historycznych. Za pomocą pewnego zabiegu formalnego pokazał swoją kochaną Zieloną Górę i pobliski Zabór jako miejsca, do których pofatygował się, wiedziony upojnym bukietem koniaku i gremplerowskiego szampana, ten który ośmielił się ustanowić porządek w nowoczesnej Europie na wiele lat - Józef Stalin" - napisał Jan Jarosz.


Autor wciąga nas swoimi opowieściami do krainy historii, krainy swojej wyobraźni. I może nie będę się skupiała na tym, o czym opowiada, ale jak. Niektórzy mogliby pomyśleć, że to prawdziwe opowieści ze starych kart. PanPiotrowski w dość specyficzny sposób przekazuje nam treści. I tak specerujemy po winnicy, obserwujemy wizytę generała u burmistrza Zielonej Góry i wiele wiele innych...Wszystko zgrabnie opisane, oczywiście zachowane pewne ramy historyczne, wydarzenia...
Jest to książka, z gatunku political-fiction. Każdy kto lubi czytać o ewentualnych machinacjach za kulisami władzy powinien znaleźć tu coś dla siebie. 


Jak podsumować taką książeczkę? Dziwna? Ciekawa? Inspirująca? Wszystkie te określenia pasują:)


Zachęcam do lektury i przytoczę może jedną z uwag autora:
* Ze względu na fakt, że autor nie ma tytułu magistra, czytanie jego para-historycznych opowiastek jest wpradzie dozwolonym prawem, ale grozi nieprawdopodobnymi skutkami....
I tym to optymistycznym akcentem zakończę swój dzisiejszy wywód. Pyk myk:) I ciach pach trach:)
 I nie jest to renecja, tylko ogólna refleksa o tym, co ostatnio odnalazłam:)

Jesteś na profilu Magda Weidner - stronie mieszkańca miasta Zielona Góra. Materiały tutaj publikowane nie są poddawane procesowi moderacji. Naszemiasto.pl nie jest autorem wpisów i nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanej informacji. W przypadku nadużyć prosimy o zgłoszenie strony mieszkańca do weryfikacji tutaj

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.