Dodaj zdjęcie profilowe

avatarMagda Weidner

Zielona Góra

Reklamówki są "passe"?

2013-01-08 15:22:44

                                     " Cienka torba wykonana z folii z tworzywa sztucznego. Popularna nazwa wywodzi się z faktu, że znajduje się na niej kolorowy reklamowy nadruk, np. z nazwą sklepu lub inną reklamą. Znaczenie wyrazu "reklamówka" – pod koniec lat 80. i w ciągu lat 90. – zaczęło obejmować również (całkowicie wbrew pierwotnemu znaczeniu) plastikowe torby bez żadnych reklam ani nadruków, jednolite w kolorze (zazwyczaj białe, choć także w innych barwach), służące w sklepach do pakowania niewielkich porcji zakupów. " *


Przybyła do nas w latach 80. z Zachodu. Kupić można ją było nawet na "specjalnych straganach". Pomału zaczęła wygryzać popularne wtedy siatki. A reklamówka, bo o niej mowa była mocniejsza. I wielokrotnego użytku. I taka kolorowo. I często miała fajne obrazki. A to zakochana para, a to kwiatki. Często mało kto rozumiał, co dane logo oznacza, albo co tam jest w ogóle napisane. Reklamówki nadawały kolorytu. Były "szpanerskie". Niektórzy nawet kolekcjonowali je .
Pamiętam te kotki, pieski, tulipanki. Każdy miał reklamówkę. Kupował, taką która ładniejsza była. Z grubą rączką. Miał na każdy dzień. Do tego sklepu maszerował z inną, kilka razy dziennie zmieniał. To był taki dodatek, niczym torba - plecak. W reklamówce mieściło się wszystko. I w sumie nie tylko na zakupy się z nią chodziło. A to na wycieczki, a to do pracy, a to na różne spotkania.
 Później pojawiły się tzw. "zrywki". A teraz modne są torby ekologiczne. Różne, różniaste, które również wyznaczają nową linię:) I przyszedł kres plastykowych, kolorowych toreb. Powracają czasem w różnych formach...ale czy wrócą?


Powróćmy jeszcze do ery reklamówek...kiedyś prawie nikt nie miał z tym problemu. Zakupy - reklamówka. Oczywiste połączenie. Bo gdzie włożyć zakupy. Ale byli też i tacy, co za reklamówkami nie przepadali. - To przecież wstyd. Wolę w rękach nosić - mówił mi zawsze kolega.
A jak jest teraz? Teraz to reklamówki są passe? Nie ma ich tak dużo w asortymencie sklepów. To raz. Jak już są - to w markowych sklepach. A takich to podobno nie jest wstyd nosić. Bo modna marka, modne logo, czyli ubieram się tam i jestem ok. No gorzej już z tymi reklamówkami, które pochodzą ze sklepów spożywczych, bądź marketów.
Człowiek z reklamówką wygląda dziwnie? Śmiesznie, wręcz dziwacznie? Jakby zatrzymał się w innej epoce?
W sumie nigdy na to nie zwróciłam uwagi. Ale...może...coś w tym jest? Hmmmm No zmienia się moda i jak widać nawet w branży "reklamówek":) I jak już przyjmiemy, że reklamówkom mówimy nie. To może chociaż przypomnimy sobie, jak wyglądały kiedyś te "magiczne torby"? I jak to kiedyś z tymi reklamówkami było? :)


Aha i polecam film: "Człowiek z reklamówką" :):)


*(definicja: źródło wikipedia)


Jesteś na profilu Magda Weidner - stronie mieszkańca miasta Zielona Góra. Materiały tutaj publikowane nie są poddawane procesowi moderacji. Naszemiasto.pl nie jest autorem wpisów i nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanej informacji. W przypadku nadużyć prosimy o zgłoszenie strony mieszkańca do weryfikacji tutaj

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.