Tomasz Dominiak

avatarTomasz Dominiak

Zielona Góra

Warto było

2012-04-01 11:14:55


Jeszcze nie tak dawno pisałem o moim powrocie do szkoły. Działaj już ją kończę, zostały mi zaledwie dwa zjazdy. Na pytanie, jaki miałem cel i czy został zrealizowany? Odpowiedziałbym, że raczej tak.
Na początku były małe obawy, czy dam radę, bałem się j. polskiego i j. angielskiego, inne przedmioty nie sprawiały mi trudności. Wszyscy wokół wspierali mnie, pomagali mi znaleźć niezbędne podręczniki. Kiedy miałem nogę w gipsie zawozili mnie do szkoły i odbierali. Z klasy, która liczył na początku 80 osób pozostało na koniec 40 osób. Te osoby wiedziały po co tu przyszły, chciały, tak jak ja, zmienić coś w swoim życiu. Ale był też taki moment że chciałem zrezygnować. Wszystko przez j. polski, którego uczyła nauczycielka, której się bałem, sympatią zbyt wielką mnie nie darzyła, po prostu nieźle podpadłem. W ten oto sposób, żeby coś osiągnąć musiałem się uczyć, nie było nic za darmo. Dzisiaj jestem jej wdzięczny, polubiłem Ją i zapewne z wzajemnością. Na koniec semestru z j. polskiego mam ocenę dobrą i myślę że zasłużoną.
Mimo że jestem najstarszy w klasie, a niektórzy uczniowie są w wieku mojego syna, czuję się tu dobrze. Odmłodziłem się troszeczkę, a nauka zaczęła sprawiać mi przyjemność. Tak szybko minęły te dwa lata, myślę że stałem się nieco mądrzejszy, pewniejszy siebie, inaczej postrzegam świat. Czuję się bezpieczniej. Poznałem ciekawych ludzi i wiele się od nich nauczyłem. Po tym wszystkim pomyślałem sobie, że jak tak fajnie, to wszystko się kręci, to może spróbuję dalej z moją edukacją i zapisałem się na następne dwa lata. Jak na razie bez żadnych zobowiązań. O wszystkim zadecyduję po wakacjach. Ma na to wpływ sytuacja rodzinna dotycząca syna no i praca.
Do tej pory ludzie są mi życzliwi, z małymi wyjątkami, ale myślę, że tych wyjątków będzie coraz mniej. Czasem zastanawiałem się dlaczego w tym wieku zapałałem chęcią do nauki? Po prostu chyba wolniej dorastam.
Pamiętam kiedy 3 lata temu M. Pakoński i M. Dobrowolski po Foto-Day'u w Teatrze Lubuskim zapytali mnie, czy nie chciałbym pisać artykułów do MM-ki? Powiem szczerze, że myślałem, że robią sobie ze mnie żarty. I tak się zaczęło moje pisanie na MM-ce, trzy zdania i 20 zdjęć. Zdjęcia słabej jakości nie mówiąc już o pisowni. Ale i na MM-ce spotkałem życzliwych ludzi, którzy pomogli i, jak trzeba zawsze pomagają. Jestem im wdzięczny, ale też cieszę się, że coraz mniej tej pomocy potrzebuję.
Zapragnąłem czegoś więcej, a to wymagało wielu wyrzeczeń. Myślę, że wybrałem dobra drogę. Geniuszem nigdy zapewne nie będę, ale tego, czego się nauczyłem, to jest mi pomocne w codziennym życiu. W pracy też nie jest lekko mam ponad 30 lat pracy, wiele lat pracowałem po godzinach, żeby czegoś się dorobić. Dzisiaj odczuwam pewne dolegliwości z tym związane. Chciałbym na starość znaleźć jakąś lżejszą pracę, taką która pozwoliłaby mi mieć więcej siły w opiece nad synem. Do tego potrzebna jest dodatkowa wiedza. Żeby ją mieć, a mamy dzisiaj taką możliwość, to możemy chodzić do szkoły (jak się nie chciało chodzić wcześniej). Pierwszy krok mam już za sobą. Wiem, że to wszystko zbyt mało, ale wszystko jeszcze przede mną.
Będzie mi brakowało moich koleżanek, kolegów szkolnych, no i oczywiście nauczycieli PSKK poznanych podczas tych dwóch lat nauki, mam nadzieję że z kilkoma z nich spotkam się po wakacjach w nowej klasie.


Dzisiaj wiem, że człowiek tak naprawdę uczy się całe życie, nawet ten, co tak, jak ja, w odpowiednim czasie nauki nie zaniedbał, ten, co już dzisiaj do żadnej szkoły nie chodzi. Wiem, że nie można sobie pozwolić na: Co mnie to obchodzi? To mi już do niczego nie będzie potrzebne...Wiele rzeczy uczymy się od ludzi, których spotykamy na swojej życiowej drodze, ja teraz to też wiem i bardzo sobie cenię.
Jeżeli ktoś się zastanawia, czy warto pogłębiać wiedzę? Powiem WARTO, skoro ja dałem sobie radę – dasz i Ty. 

Jesteś na profilu Tomasz Dominiak - stronie mieszkańca miasta Zielona Góra. Materiały tutaj publikowane nie są poddawane procesowi moderacji. Naszemiasto.pl nie jest autorem wpisów i nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanej informacji. W przypadku nadużyć prosimy o zgłoszenie strony mieszkańca do weryfikacji tutaj

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.