Dodaj zdjęcie profilowe

avatarMagda Weidner

Zielona Góra

Zapaszkowi towarzysze podróży

2012-05-04 14:31:36

Jak ja nie cierpię jeździć autobusami miejskimi! - myślę sobie za każdym razem, kiedy moja sytuacja jest tragiczna i nie wyrobię się na czas w umówione miejsce. Wtedy pozostaje tylko wsiąść  i przemieścić się z gromadą ludzi.


Temat rzeka, zgodzę się i Marek Pakoński pisał o "puszczających bączki z cichacza" i Milena zauważyła kilka ciekawych przypadków w Pamiętniku MZKowego podróżnika. A ja podejmuję go znowu. Dlaczego. Coraz cieplej za oknami, a co za tym idzie, nieprzyjemne zapachy wchodzą drzwiami. I tak wchodzisz do zatłoczonej przestrzeni. Gdzie napotykasz na różnego rodzaju nie smaczki.


A to zwisające bazy: Czytaj zapaszki z pod paszki, tudzież otwarta przestrzeń zapachowa. I wisi nad twoją głową. Zahamuje autobus, masz ją pod nosem. I nie ma jak się obrócić, bo tuż obok, nos w nos otwarta jama gębowa. I wyziew lwa. Poranny, wczorajszy skacowany, bądź po prostu zapomniany. I wyginasz się i myślisz, co tu zrobić, aby delikatnie usunąć się z obszaru objętego tego typu uniedogodnieniami. I nic nie przychodzi ci do głowy, bo nagle jakiś podejrzany mężczyzna ściąga klapki i zarzuca nogi na barierkę. Gdy uda ci się usiąść, znajdziesz miejsce. Bach coś dziwnego, sztucznego przesuwa się wzdłuż twoich nozdrzy. Materiał skomplikowany nie pozwala naturalnie oddychać ciału i powoduje, to co właśnie znajduje się pod twoim nosem. Ale czyja to wina? Owszem producenta, nie każdy wie, co może wydarzyć się. Taka odzież powinna mieć dodatkowo dołączoną karteczkę z napisem: Ubierasz na własne ryzyko. Ale co jeszcze? Ocierające potniaki. Czyli spoceni pasażerowie, którzy chcąc nie chcąc ocierają się o ciebie, gdy jedziesz w godzinach szczytu. Rondo - bach masz ślad na ramieniu po jednym. Zakręt - na drugim ramieniu coś mokro. A i zapomniałabym o obiadowych oznakach. Wyczuwać można wszystko, ostatnio spotkałam się z pierogami, zupką chińską i kiełbasą. I człowiek niby powinien zrobić się głodny.... Przystanek - uciekasz, myśląc tylko o tym, że w autobusach powinni zamontować specjalne prysznice. Nawet takie tyci tyci, ale może to jakiś pomysł. I takie moje oto obserwacje. Wniosek z tego taki? Hmmm Jaki?

Jesteś na profilu Magda Weidner - stronie mieszkańca miasta Zielona Góra. Materiały tutaj publikowane nie są poddawane procesowi moderacji. Naszemiasto.pl nie jest autorem wpisów i nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanej informacji. W przypadku nadużyć prosimy o zgłoszenie strony mieszkańca do weryfikacji tutaj

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.