27 lat temu odszedł Andrzej Zarzecki, żużlowiec Morawskiego Zielona Góra. Miał niespełna 22 lata... Zmarł po fatalnym wypadku na torze

Szymon Kozica
Szymon Kozica
Andrzej Zarzecki (1971-1993) Alicja Skowrońska
„Andrzej Zarzecki nie żyje” - taki tytuł znaleźli Czytelnicy na pierwszej stronie „Gazety Lubuskiej” 27 lat temu. Młody żużlowiec Morawskiego Zielona Góra zmarł 24 marca 1993 roku. Trzy dni wcześniej doznał poważnych obrażeń w wyniku wypadku na torze przy ul. Wrocławskiej. „Jego idolem był Andrzej Huszcza, któremu chciał dorównać. I osiągnąć więcej! Nie zdążył...” - pisała Alicja Skowrońska.

U progu sezonu 1993 Andrzej Zarzecki wkraczał w wiek seniora. Miał już na koncie pierwszy ligowy komplet punktów i kilka sukcesów w rywalizacji juniorów: brązowe medale młodzieżowych indywidualnych mistrzostw Polski (1992) i młodzieżowych mistrzostw Polski par klubowych (1991, 1992), drugie miejsce w finale Srebrnego Kasku (1991). Do tego drużynowe mistrzostwo Polski z Morawskim Zielona Góra (1991)...

Obejrzyj też:

Niedziela, 21 marca 1993 roku. Morawski podejmuje Unię Leszno w meczu sparingowym. Zawody rejestruje Zielonogórska Telewizja Przewodowa. W V wyścigu przed taśmą startową stają (od krawężnika): Paweł Jąder, Maciej Jaworek, Dariusz Łowicki i Andrzej Zarzecki. Na trudnym, śliskim, miejscami zmarzniętym torze prowadzi para Jaworek - Zarzecki przed Jąderem i Łowickim. Na drugim łuku jadący przy krawężniku Jaworek ma mały kłopot z uślizgiem tylnego koła, ale szybko opanowuje sytuację. Niestety, w jego motocykl uderza Jąder, wypuszcza z rąk swoją maszynę, a ta taranuje i wgniata w bandę Zarzeckiego.

Andrzej Zarzecki nie żyje

„Andrzej Zarzecki nie żyje” - taki tytuł znaleźli Czytelnicy na pierwszej stronie „Gazety Lubuskiej” w czwartek, 25 marca. Oto treść artykułu: „Wczoraj o godzinie 4.15 rano w Szpitalu Wojewódzkim w Zielonej Górze zmarł 22-letni żużlowiec KS Morawski - Andrzej Zarzecki.

We wtorek w godzinach południowych stan A. Zarzeckiego zaczął się pogarszać, co objawiało się narastającą dusznością, sinicą i niewydolnością układu oddechowego. Żużlowca przetransportowano na oddział intensywnej terapii.

W niedzielę zawodnik uczestniczył w groźnym karambolu na zielonogórskim torze podczas sparringowego spotkania z Unią Leszno. Wstępne badania wykazały złamanie kości łopatki, prawego obojczyka, krwiak i odmę prawego płuca. Obrażenia stwierdzono również w klatce piersiowej. Początkowo A. Zarzecki przebywał na oddziale chirurgii, jednak już w poniedziałek zawodnika przewieziono na wydział torakochirurgiczny.

We wtorek w godzinach południowych stan A. Zarzeckiego zaczął się pogarszać, co objawiało się narastającą dusznością, sinicą i niewydolnością układu oddechowego. Żużlowca przetransportowano na oddział intensywnej terapii. Mimo usilnych starań lekarzy, zawodnika nie udało się utrzymać przy życiu.

Jak nas poinformował wczoraj lekarz klubowy (również lekarz wojewódzki) zielonogórskich żużlowców - Lesław Mądry, nie można jednoznacznie określić, co było przyczyną zgonu, a odpowiedź na to pytanie da dzisiejsza sekcja zwłok”.

Nazywano Go „Tygrysem”

Pod artykułem, w ramce, zamieszczony został tekst Alicji Skowrońskiej: „W środę medycyna przegrała walkę o życie młodego żużlowca...

Andrzej Zarzecki debiutował w meczu ligowym podczas wyjazdowego spotkania z Unią Leszno. (...) Jego idolem był Andrzej Huszcza, któremu chciał dorównać. I osiągnąć więcej! Nie zdążył... Zdążył tylko pokazać, że drzemią w Nim ogromne możliwości, że najprędzej pojął zasady profesjonalizmu, które miał potwierdzić wynikami.

Czytaj także

Jeszcze niedawno opowiadał, jaki był szczęśliwy, że dostępował zaszczytu reprezentowania barw narodowych. Z jakim wzruszeniem opowiadał, gdy jako reprezentant Polski wyjeżdżał na test-mecze juniorów. Że mógł być w domu - muzeum żywej legendy speedway’a Ole Olsena. Słyszę jego słowa, gdy mówił: Chociażby dla takiej chwili warto było zaczynać jeździć na żużlu!

Nazywano Go „Tygrysem”. Nie utożsamiał się z tym pseudonimem. Prosił, abym zaapelowała do kibiców o inny przydomek, jeżeli musiał być nazywany inaczej niż Andrzej. Nie zdążyłam...”.

Co było przyczyną śmierci?

W piątek, 26 marca, także na pierwszej stronie, „Gazeta Lubuska” pisała: „Jak poinformowała wczoraj Prokuratura Rejonowa w Zielonej Górze, 25 bm. odbyła się sekcja zwłok tragicznie zmarłego żużlowca Andrzeja Zarzeckiego z KS Morawski. Przyczyną zgonu, jak głosi komunikat lekarski, były rozległe uszkodzenia dwóch płatów jednego płuca oraz inne poważne obrażenia, doznane w następstwie wypadku podczas zawodów na torze.

Na pytanie „Gazety Lubuskiej” szef Prokuratury Rejonowej - prok. Marek Borzym powiedział, iż na podstawie wiadomości, którymi dysponuje prokuratura, nie ma w tej chwili wskazań do wszczęcia postępowania z urzędu w sprawie okoliczności śmierci Andrzeja Zarzeckiego”.

"To był mój pupil"

W sobotę, 27 marca, w dniu pogrzebu, w „Gazecie Lubuskiej” ukazał się kolejny artykuł Alicji Skowrońskiej. Autorka cytowała Stanisława Bazelę z Łodzi, kierownika młodzieżowej reprezentacji Polski, który o Zarzeckim powiedział tak: To był mój pupil, dokładnie go poznałem podczas wspólnych wyjazdów. Wielokrotnie podkreślał, że oddałby wszystko, żeby jeździć z najlepszymi, od których mógłby się jeszcze uczyć. Dla mnie osobiście był jedyną nadzieją na lepszą przyszłość polskiego żużla. Teraz takiej nadziei już nie mam...”.

Trwa głosowanie...

Czy zgodziłabyś się/zgodziłbyś się, gdyby Twoje dziecko chciało zostać żużlowcem?

Andrzej Zarzecki został pochowany na cmentarzu w Pomorsku. W ceremonii żałobnej, którą prowadził ksiądz prałat Konrad Herrmann, uczestniczyły tysiące osób. Kibice z Zielonej Góry mogli jechać na pogrzeb żużlowca specjalnie podstawionymi autobusami.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3