Billboardy w Zielonej Górze. Czy urzędnicy zrobią z nimi porządek?

Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski
Prace nad uchwałą krajobrazową w Zielonej Górze ciągną się już niemal trzy lata...
Prace nad uchwałą krajobrazową w Zielonej Górze ciągną się już niemal trzy lata... Mariusz Kapała
Udostępnij:
W 2017 roku radni przyjęli dokument, zobowiązujący władze Zielonej Góry do przygotowania uchwały krajobrazowej, która uporządkuje chaos reklamowy w mieście. Dziś mamy połowę 2020 roku i żadnych rozwiązań nie wprowadzono. Czy miejskim politykom nie zależy na tej sprawie?

Uchwała krajobrazowa w Zielonej Górze

O tym, że w Zielonej Górze potrzebna jest uchwała porządkująca billboardy, banery czy szyldy mieszkańcy mówią od lat. Zwracał na to uwagę m.in. Ruch Miejski, którego członkowie przekonywali, że należy pozbyć się z przestrzeni miejskiej szpecących reklam. Nowe przypisy mogłyby także dotyczyć ograniczenia plakatów wyborczych, które masowo rozwieszane są podczas kolejnych kampanii.

Co ciekawe radni miasta formalnie dostrzegli problem, bowiem w 2017 roku przyjęli odpowiednią uchwałę, która miała rozpocząć prace nad szczegółowym kodeksem reklamowym. Problem jednak w tym, że od tego czasu niewiele się wydarzyło i w Zielonej Górze wciąż nie doczekaliśmy się żadnych rozwiązań. Dlaczego?

Prezydent miasta wskazuje na trudności

Prezydent Janusz Kubicki jest sceptyczny, co do kwestii przygotowania „skutecznej” uchwały krajobrazowej. – Wiem, że takie rozwiązania wprowadzono w innych miastach, ale nigdzie nie udało się tego zrobić z pełnym sukcesem. Problem w tym, że taka uchwała musi być bardzo szczegółowa, musi brać pod uwagę, wiele różnych czynników m.in. lokalne uwarunkowania czy też architekturę danego miejsca. To trudne, szczególnie, że przecież nie chcemy, aby ucierpiały na tym np. niewielkie sklepy czy też zakłady. One mogłyby paść ofiarą źle napisanych przepisów, które w ogóle pozbawiłyby je możliwości wywieszenia ogłoszenia lub szyldu – tłumaczy Kubicki.

Wiem, że takie rozwiązania wprowadzono w innych miastach, ale nigdzie nie udało się tego zrobić z pełnym sukcesem.

Włodarz Zielonej Góry wskazuje również, że to radni powinni mocniej zaangażować się w przygotowanie uchwały krajobrazowej. – Rada miasta przyjęła pierwszą uchwałę, nic nie stoi teraz na przeszkodzie, aby opracowali dalsze plany. Jeśli, niektórzy z nich krytykują brak postępów w tej sprawie to sami mogą się zabrać do pracy – twierdzi prezydent miasta.

Jednym z radnych, którzy krytykowali magistrat za brak odpowiednich przepisów dotyczących reklam jest Marcin Pabierowski z Koalicji Obywatelskiej. – Prezydent nie może szukać wykrętów w tej kwestii, bo rada miasta przyjęła uchwałę inicjującą ten proces już w 2017 roku i to pracownicy urzędu miasta powinni utworzyć specjalny zespól roboczy, który opracowałby dokumentację na podstawie danych w poszczególnych departamentach, inwentaryzacji istniejących reklam w pasach drogowych czy własności terenów – podkreśla Pabierowski.

Uchwała ograniczona do centrum Zielonej Góry?

Warto jednak zwrócić uwagę, że w niektórych miastach uchwały krajobrazowe często nie dotyczą całej miejscowości, a jedynie wybranych stref, np. starówki lub śródmieścia. Być może urzędnicy zamiast przerzucać się problemem powinni opracować uchwałę dla ścisłego centrum Zielonej Góry?

- Popieram takie rozwiązanie, to mogłoby się udać – uważa radny Pabierowski. – Dzięki temu nabralibyśmy doświadczenia w konstrukcji przepisów a jednocześnie najbardziej historyczna część miasta byłaby już uporządkowana. Osobiście uważam, że z tego powodu warto do współpracy zaprosić m.in. lubuską konserwator zabytków. Myślę, że ta kwestia nie możemy już czekać – przekonuje radny KO.

Podobnego zdania jest także radny Jacek Budziński z PiS. – To dobry pomysł. Trzeba w końcu wziąć się do roboty. Sądzę, że uchwała krajobrazowa jest nam potrzebna właśnie najbardziej w centrum, gdzie zabudowa jest dosyć gęsta. Nieco inaczej sprawa kształtuje się w innych rejonach miasta, na dużych osiedlach, jak os. Pomorskie i Śląskie. Tam ta kwestia nie jest aż tak pilna – twierdzi Budziński.

Trzeba w końcu wziąć się do roboty. Sądzę, że uchwała krajobrazowa jest nam potrzebna właśnie najbardziej w centrum, gdzie zabudowa jest dosyć gęsta.

Jak do sprawy podchodzi Barbara Bielinis-Kopeć, lubuska konserwator zabytków? – Na pewno warto uporządkować przestrzeń publiczną w Zielonej Górze, ustalić pewne zasady, wprowadzić odpowiednią kolorystykę. Powinno się też zaprosić do tych działań miejską konserwator oraz samych mieszkańców Zielonej Góry. W tej kwestii konsultacje społeczne mogą być bardzo pomocne, mieszkańcy często mają bardzo dobre pomysły – twierdzi Bielinis-Kopeć.

Czy w końcu doczekamy się konkretnej uchwały krajobrazowej w Zielonej Górze? Czas pokaże. Do tematu wrócimy.

Wideo: Zielona Góra. Pogromcy Bazgrołów wyczyścili ekrany przy Trasie Północnej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie