Były protest songi, akcje pod ratuszem, pisma. Co dalej z pomysłem stworzenia fermy trzody chlewnej w gminie Sulechów?

Redakcja
Tak było na proteście przed sulechowskim ratuszem, przeciwko budowie chlewni w gminie Sulechów. Mariusz Kapała
Od tygodni nie cichnie sprawa pomysłu budowy chlewni świń w gminie Sulechów. Mieszkańcy Kalska, ale także i innych miejscowości protestują przeciwko tej inicjatywie na szereg różnych sposobów. Pisząc pisma, nagrywając protest songi, organizując akcje społeczne. Co dalej z tą inwestycją?

O pomyśle budowy fermy trzody chlewnej w gminie Sulechów piszemy na naszych łamach od kilku miesięcy.

W ostatnim czasie mieszkańcy protestowali przeciwko tej inwestycji przed ratuszem w Sulechowie: Mieszkańcy: nie chcemy smrodu w swojej gminie! Wielki protest w Sulechowie przeciwko budowie fermy trzody chlewnej nieopodal domów w Kalsku

Tak protestowano w Sulechowie:

- Ten protest nie jest przeciwko panu burmistrzowi - mówiła sołtys Kalska, Krystyna Talaga. - Ale po to, by pokazać, jakie jest nasze stanowisko.

Panie burmistrzu, nie chcemy chlewni w gminie Sulechów. W wielu krajach odchodzi się od chowu przemysłowego. Dlaczego my nie potrafimy nauczyć się na błędach innych? Musimy tego zaprzestać!

Pomysł budowy hodowli w gminie Sulechów. Co dalej z tą inwestycją?

Trwa głosowanie...

Czy uważasz, że w gminie Sulechów powinna powstać ferma trzody chlewnej?

Sprawdzamy, jak teraz wyglądają kolejne etapy działań.

- 1 i 3 lipca zakończyły się konsultacje (dotyczące pomysłu budowy hodowli świń w gminie Sulechów – dop. red.), bo mówimy o dwóch lokalizacjach i tam są dwa odrębne wnioski, dotyczące tej samej spółki – mówi burmistrz Sulechowa, Wojciech Sołtys. – Liczba złożonych przez mieszkańców protestów jest pokaźna.

Obecnie wszystkie organy wypowiedziały się na temat inwestycji, zakończył się już etap konsultacji.

"To nie będzie tak, że wydamy jakąś decyzję w ciągu najbliższych tygodni"

- W tej chwili rozpoczyna się czas pracy nad dokumentami w tym zakresie – wyjaśnia Wojciech Sołtys. – To na pewno nie będzie tak, że w ciągu najbliższych tygodni wydamy jakąś decyzję. Na pewno będziemy się też posiłkować zewnętrznymi opiniami. To jest skomplikowany materiał. Będziemy dokonywać szczegółowej analizy. Bardzo zwracam uwagę na to, co sądzą nasi mieszkańcy. Dlatego też zorganizowaliśmy konsultacje. I robiliśmy to dwukrotnie, bo potencjalny inwestor zmieniał i dostosowywał dokumentację do opinii wydanych przez różne instytucje m.in. przez Urząd Marszałkowski, Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, Sanepid.

Zanim więc zostanie podjęta jakakolwiek decyzja w sprawie ewentualnej budowy chlewni w okolicy zabudowań w Kalsku, gminę czekają tygodnie analiz wszelkich dokumentów dotyczących tego pomysłu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie