Czy w lasku przy Harcerskiej i Ludowej w Zielonej Górze dojdzie do wycinki drzew i budowy bloków mieszkalnych? Mieszkańcy protestują!

Agnieszka Linka
Agnieszka Linka
Udostępnij:
W lasku przy zbiegu ul. Harcerskiej i Ludowej wygrodzono znaczną część terenu. Na drzewach w obrębie ogrodzenia i poza nim pojawiły się pomarańczowe kropki. Mieszkańcy obawiają się, że to początek realizacji inwestycji budowlanej, której są kategorycznie przeciwni. Chcą uratować miejską zieleń, a w miejscu zrobić park z prawdziwego zdarzenia.

Wygrodzony teren, oznaczone drzewa

Park - lasek znajdujący się przy zbiegu ulic Harcerskiej i Ludowej jest własnością KTBS Zielona Góra. Kilka miesięcy temu pojawiło się tu tajemnicze ogrodzenie. Ołowianą siatką wygrodzono znaczną część terenu, a drzewa zostały oznaczone pomarańczowymi kropkami. Sytuacja zaniepokoiła mieszkańców, którzy bronią lasku i oczekują jego rewitalizacji. Aby go zachować zamówili nawet projekt u architekta i nieustannie próbują przekonać Miasto do realizacji pomysłu stałego przekształcenia lasku w parkowy teren rekreacyjny.

Papiery goryczy

Rodzącą się niepewność wobec dalszych losów zielonego terenu pogłębiły dokumenty, w których posiadanie weszli mieszkańcy przyległych ulic. Mowa o zawiadomieniu z 18 marca tego roku o wszczęciu postępowania w sprawie wydania decyzji o warunkach zabudowy. Czytamy w nim, że na wniosek Nasz Dom Spółka z o.o. Czarkowo Spółka Komandytowa z siedzibą przy ul. Batorego 126a w Zielonej Górze zostało wszczęte postępowanie w sprawie ustalenia warunków zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie budynków mieszkalnych wielorodzinnych z garażami w kondygnacji podziemnej wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną i zagospodarowaniem terenu, drogami wewnętrznymi i chodnikami na działkach 139/2, 40/4, 41/2, obręb 005 przy ul. Ludowej w Zielonej Górze. Na załączonych do wcześniej złożonego przez firmę Nasz Dom mapach widać wyraźnie trzy budynki mieszkalne, zajmujące większość zielonego terenu. Mieszkańcy są oburzeni pomysłem tworzenia betonowej pustyni w tym miejscu.

Niekończąca się opowieść

Park jest ostoją zieleni, z której korzysta kolejne pokolenie zielonogórzan. Rodzina Pana Sebastiana Szymleta mieszka przy ul. Harcerskiej od 1952 r. Mieszkaniec wspomina, że walka o zachowanie lasku trwa od 2012 r. Tomasz Misiak ówczesny doradca prezydenta tłumaczył wtedy, że na miejscu lasku miały wyrosnąć budynki KTBS-u. Tak przewidywał plan zagospodarowania przestrzennego dla tego miejsca. Zmieniła się jednak ustawa o finansowaniu budownictwa komunalnego i inwestycja została wstrzymana Wtedy też powstała inicjatywa OGI (Obywatelska Grupa Inicjatywna) walcząca o zachowanie zielonego terenu. Ostatecznie powstał budynek przy ul. Ludowej. Zlokalizowano go na dzierżawionych przez mieszkańców działkach, które wcześniej im odebrano, a sprawa przycichła do 2017 r., kiedy padł pomysł wybudowania w tym miejscu szkoły. W 2020 r., po rozmowach z Prezydentem Miasta i zapewnieniach, że zieleń zostanie zachowana mieszkańcy stworzyli piękny, funkcjonalny projekt godzący międzypokoleniowe potrzeby mieszkańców. Teraz kolejny raz próbuje się przeforsować nietrafiony pomysł o realizacji zyskownej betonowej wizji, a zainteresowanym tłumaczy się, że grodzenie terenu zapobiegnie samowolnemu wywożeniu śmieci.

Okoliczni mieszkańcy są niezadowoleni z propozycji lokalnych polityków argumentujących, że mogą korzystać ze spacerów w Dolinie Gęśnika. Ich zdaniem każdy skrawek zieleni jest dla miasta na wagę złota, a w Dolinie Gęśnika zrobiło się tłoczno.

- Teren, o który walczymy jest już zabudowany z każdej strony - mówi Przemysław Krupka, jeden z mieszkańców, wyliczając powstałe i planowane w przyszłości budynki. - Warto byłoby zachować zieleń dla nas wszystkich.

Inni mieszkańcy nazywają lasek przy Harcerskiej zielonymi płucami miasta, które obniżają temperaturę w upalne dni, filtrują powietrze i są siedliskiem wielu gatunków ptaków. Nic nie jest w stanie zrekompensować strat spowodowanych zniszczeniem terenu.

Zdaniem radnego

Na dziś nie ma wycinki drzew w lasku przy skrzyżowaniu ul. Harcerskiej i Ludowej - mówi Filip Gryko radny miejski. Jedynie teren został ogrodzony.

Gryko twierdzi, że rozpoznawał sprawę i zaleca zachowanie spokoju. Wyjaśnia, że tajemnicze pomarańczowe kropki na pniach to nic innego, jak efekt przeprowadzonej inwentaryzacji. W obecnej chwili nie ma wydanej decyzji o wycince drzew. Radny chciałby, aby Miasto wydało jasną opinię w sprawie działki należącej do KTBS. Według jego wiedzy nie jest na niej projektowane osiedle mieszkaniowe. Żadne pozwolenia też nie zostały wydane. Gryko zapytany czy obawy mieszkańców są bezpodstawne odpowiada, iż klamka o zabudowie działki nie zapadła i gdy tylko zdobędzie informacje w temacie, przekaże je mieszkańcom.

Z pytaniami dotyczącymi planów zagospodarowania terenu zwróciliśmy się do Urzędu Miasta, któremu podlega KTBS, jednak nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi.

Zobacz wideo: Zielona Góra. Rozpoczęcie nowego sezonu roweru miejskiego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie