Czytelnik uskarża się na libacje na placu Teatralnym w Zielonej Górze: hałas do 4 nad ranem jest taki, że okna nie można otworzyć. Koszmar!

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska

Wideo

Hałasy, nocne imprezy, fetor - z takimi problemami mają mierzyć się mieszkańcy bloku przy ul. Pieniężnego w Zielonej Górze, w których sąsiedztwie znajduje się plac Teatralny. - Młodzi na placu zaczynają imprezować o 20.00, kończą o 4 nad ranem - opowiada Czytelnik. - To jest koszmar!

- Proszę o interwencję w imieniu mieszkańców bloków przy ulicy Pieniężnego w Zielonej Górze - skontaktował się z naszą redakcją Czytelnik. - Ja też tu mieszkam i przyznaję, że mam dość.

To nie jest pierwsze takie zgłoszenie. O podobnych sytuacjach pisaliśmy już wcześniej.

W czym tkwi problem? Zielonogórzanin relacjonuje nam, że tuż obok, bo na placu Teatralnym, gdy tylko robi się ciepło, skwer zamienia się w "imprezownię".

Hałasy, załatwianie potrzeb fizjologicznych pod oknami, nocne imprezy - z takimi problemami mają mierzyć się mieszkańcy bloku przy ul. Pieniężnego w Zielonej Górze, w których sąsiedztwie znajduje się plac Teatralny. - Młodzi na placu zaczynają imprezować o 20.00, kończą o 4 nad ranem - opowiada Czytelnik. - To jest koszmar!

Czytelnik uskarża się na libacje na placu Teatralnym w Zielo...

- Hałas zaczyna się od mniej więcej godziny 20.00 i trwa do nawet 4 nad ranem - mówi Czytelnik. - Wiosną i latem chcielibyśmy spać przy otwartych oknach, ale się nie da.

Krzyki, głośne śmiechy dobiegające z placu, zupełnie nam to uniemożliwiają.

Czytelnik: WC jest zamknięta, więc imprezowicze załatwiają potrzeby pod naszymi oknami

Zielonogórzanin opowiada, że według jego obserwacji, to przede wszystkim młodzi ludzie imprezują tu do białego rana. Na placu piją alkohol, a potem zostawiają po sobie bałagan.

- Młodzi ustawiają te siedziska w kółko i tak imprezują - opowiada zielonogórzanin. - Młodzież, na moje oko nastoletnia, robi nam koszmar. A co gorsza, toaleta przy placu, jest wiecznie zamknięta. Gdzie załatwiają potrzeby uczestnicy takich imprez? Niemalże pod naszymi oknami! Jest hałas, fetor, okrzyki do rana. Koszmar. Nie da się tego inaczej określić.

Zielonogórzanin twierdzi, że sprawa była zgłaszana na policję. Niestety, jak mówi, patroli tu nie widać. Tu działa też kamera miejskiego monitoringu (w Zielonej Górze przy remoncie parków, skwerów, każdej nowej miejskiej inwestycji, takie kamery są montowane).

- A przecież tuż obok jest deptak - mówi zrezygnowany zielonogórzanin. - Gdybym ja się tak zachowywał nocą na deptaku, zaraz pewnie dostałbym mandat. A tu nic!

Policja apeluje o zgłaszanie zakłóceń porządku publicznego na placu Teatralnym

Jak to więc z tymi zgłoszeniami mieszkańców na policję jest? Sprawdziliśmy to u źródła.

Podinspektor Małgorzata Barska, rzeczniczka prasowa Komendanta Miejskiego Policji w Zielonej Górze mówi nam, że w tym roku była wzywana jedna interwencja we wspomnianej przez Czytelnika lokalizacji.

- Za każdym razem, jeśli zakłócany jest porządek publiczny i cisza nocna, mieszkańcy powinni wzywać patrol policji, czyli dzwonić pod numer 112 - wyjaśnia M. Barska.

I dodaje, że policja dodatkowo zachęca też mieszkańców, by korzystali z aplikacji Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa.

- Tam też można zaznaczać te zakłócenia porządku - informuje Małgorzata Barska. - Z opisem, w jakim czasie to się dzieje. I wtedy też na pewno policjanci są do takiego zgłoszenia wysyłani, patrole mają zadanie kontrolować takie miejsca.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie