Jak połączyć zabawę z ciekawymi informacjami na temat dawnej Zielonej Góry? Muzeum Ziemi Lubuskiej już wie. Wydało książeczkę-kolorowankę

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska

Wideo

Zobacz galerię (5 zdjęć)
Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze wychodzi do mieszkańców (tych młodszych i tych nieco starszych) ze świetną inicjatywą, w której łączy dobrą zabawę z nauką. Właśnie wydało pierwszy zeszyt-kolorowankę, dzięki któremu możemy dowiedzieć się, jak wyglądało nasze miasto sto lat temu.

„Barwy Zielonej Góry - nasze miasto 100 lat temu” to ciekawa pozycja, która zawiera w sobie nie tylko kolorowanki, ale też informacje na temat tego, jak przed stu laty wyglądały konkretne miejsca na mapie miasta.

Jak połączyć zabawę z ciekawymi informacjami na temat dawnej...

- Podczas tej „nauki przez zabawę” nasi Milusińscy dowiedzą się między innymi o dziejach zielonogórskiego ratusza, kościołów, gmachu Muzeum, Synagogi i innych miejscach ważnych dla Zielonej Góry - wyjaśnia Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze.

Publikację przygotował Igor Myszkiewicz (artysta plastyk, na co dzień pracujący w MZL) razem z działem oświatowym placówki.

Wideo: tak zmieniało się Muzeum Ziemi Lubuskiej:

- Chcieliśmy stworzyć propozycję dla młodszych czytelników, związaną z historią miasta, która równocześnie miałaby wymiar edukacyjny - mówi Igor Myszkiewicz.

Stąd pomysł, by przygotować zeszyt nie tylko z samymi kolorowankami. - Ale też by w książeczce znalazła się solidna porcja wiedzy o Zielonej Górze - wyjaśnia I. Myszkiewicz.

Historia naszego miasta jest fascynująca. Warto ją poznawać od najmłodszych lat

Igor Myszkiewicz przyznaje, że im bardziej zagłębia się w historię naszego miasta, tym bardziej jest ona zaskakująca i bogatsza. Ale jednocześnie wciąż nie jest jeszcze do końca spopularyzowana. Artysta przyznaje, że ma pomysł na serię takich zeszytów. Materiału źródłowego jest ogrom, a i przeszłość fascynująca.

- Chciałem, by ten pierwszy album był jak najbardziej przystępny - tłumaczy I. Myszkiewicz. - Był pewnego rodzaju spacerem po tych miejscach, które wydawałoby się, że doskonale znamy.

Jak połączyć zabawę z ciekawymi informacjami na temat dawnej...

Stąd koncepcja pokazania naszego miasta sprzed stu lat. Ukazania jego niesamowitych zmian. Pewne miejsca tylko na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie, chociażby deptak z ratuszem. A przecież dziś budynki prezentują się tu inaczej, zaś część z nich nie doczekała naszych czasów. Inne jeszcze punkty na mapie miasta zmieniły się radykalnie. To wszystko możemy prześledzić, sięgając po nową pozycję MZL, której autorzy (jeśli chodzi o stronę wizualną) bazowali na starych pocztówkach, przedwojennych fotografiach.

- Każda kolorowanka uzupełniona jest solidnym opisem o historii tego miejsca - słyszymy jeszcze w MZL.

Znany bohater komiksu w całkiem nowej odsłonie

Książeczkę można więc traktować jak kolorowankę, ale i nieduży album o dawnej Zielonej Górze. To nie jest seria adresowana wyłącznie dla dzieci. Dorosłe oko wyłapie w tej książeczce pewnego bohatera komiksu. Autor zapożyczył ze swoich "Paprochów historii" słynną już postać fikcyjnego kustosza MZL, Jerzego Paprocha, który podróżuje w czasie i w ten sposób poznaje dawne dzieje miasta.

MZL już myśli o kolejnym zeszycie, tym razem w odleglejszą przeszłość. My już wiemy, gdzie będzie można zawędrować razem z pewnym kustoszem, ale niech to na razie zostanie owiane tajemnicą. Byście tym chętniej sięgnęli po wiedzę przekazywaną w tak ciekawy sposób.

Książeczki „Barwy Zielonej Góry - nasze miasto 100 lat temu” można kupić poprzez muzealną stronę internetową.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie