O tym każdy rodzic przed nowym rokiem szkolnym wiedzieć powinien! Przeczytaj!

Redakcja
Nowy rok szkolny 2020/21 będzie trudny i dla uczniów, i dla nauczycieli, i dla rodziców. Wszyscy liczą jednak, że dzięki dobrej współpracy uda się pokonać wszelkie problemy
Nowy rok szkolny 2020/21 będzie trudny i dla uczniów, i dla nauczycieli, i dla rodziców. Wszyscy liczą jednak, że dzięki dobrej współpracy uda się pokonać wszelkie problemy Mariusz Kapała, Jacek Katos
Nowy rok szkolny 2020/21 będzie inny niż poprzednie. Nikt nie ma wątpliwości. W dobie pandemii koronawirusa nic nie jest pewnego. Jak długo uczniowie będą się uczyć tradycyjnie? Czy wprowadzone zostanie nauczanie hybrydowe lub zdalne? Dowiemy się w czasie najbliższych tygodni czy miesięcy. O czym jednak powinni pamiętać wszyscy rodzice?

Po urlopie ciężko jest wrócić do pracy. Jeszcze trudniej uczniom do szkolnych obowiązków, zwłaszcza że tak naprawdę wielu z nich poczuło luz już od marca, kiedy to zaczęło obowiązywać w Polsce nauczanie zdalne. Trzeba więc zrozumieć, że ta pierwsze dni powrotu do szkoły mogą być naprawdę trudne dla naszych pociech, ale i nauczycieli. Wykażmy więc więcej zrozumienia niż zwykle…

Przygotujmy dzieci jak najlepiej do powrotu do szkoły

Ze względu na pandemię koronawirusa i reżim sanitarny porozmawiajmy z dzieckiem o tej sytuacji, o nowych zasadach, które będą panowały w szkole. Najpierw sami dowiedzmy się ze strony internetowej szkoły lub na zebraniach, które się w tych dniach odbywają, jak będzie wyglądała organizacja pracy danej placówki. Zwróćmy wiec dziecku uwagę, jakim wejściem będzie wchodziło do szkoły. Większe budynki, zwłaszcza te segmentowe, posiadają wiele wejść, które zwykle są pozamykane. Teraz zostaną wykorzystaną do tego, by poszczególne klasy wchodziły do placówki innymi wejściami i dzięki temu nie będzie tłoku przy drzwiach.
Wiele szkół wyznacza też specjalnymi liniami, jak będzie można teraz poruszać się po budynku. Rodzice nie będą mogli swobodnie się po nim przemieszczać, ale tylko do pewnego momentu i w pewne miejsce, gdzie będą oprowadzać i odbierać swoje pociechy. Oczywiście wejście na teren szkoły oznacza konieczność założenia maseczki lub przyłbicy.

W szkole może obowiązywać nakaz noszenia maseczek

Choć ministerstwo edukacji nie wydało nakazu noszenia maseczek, to wiele szkół w swoich procedurach zapisało ten właśnie obowiązek. Chodzi o przestrzenie wspólne, a więc korytarze, wejścia do stołówki czy szatni. Na lekcji uczniowie będą siedzieli bez maseczek czy przyłbic, natomiast na przerwach taki obowiązek będą mogli mieć.
Nauczyciele i pracownicy szkoły będą też zwracać uwagę uczniom, by często myli i dezynfekowali ręce. To rodzice powinni też w domu zwracać na tę czynność uwagę, by dbanie o higienę i bezpieczeństwo stało się nawykiem. Wielu rodziców zamierza swoje pociechy wyposażyć w przyłbice i żele do dezynfekcji rąk.

Nie ma się co łudzić, że w szkole zachowanie dystansu 1,5 m to raczej fikcja, ale możemy swoim dzieciom wytłumaczyć, że teraz witanie się, przytulanie czy całowanie (co jest normą zwłaszcza wśród uczniów szkół ponadpodstawowych) nie jest czymś wskazanym.
Przekonajmy też dzieci, że w czasie przerw powinny wyjść na świeże powietrze, a nie siedzieć na szkolnych korytarzach. Przynajmniej wtedy, kiedy pogoda będzie zachęcać do dotlenienia się. Bez względu na pogodę konieczne będzie natomiast wietrzenie sal. I ich dezynfekcja. Podobnie z salami gimnastycznymi.

Rozpoczęcie roku i lekcje inne niż do tej pory

Większość szkół rezygnuje z tradycyjnych apeli na boisku, ale nie wszystkie. Niektóre je organizują z zachowaniem odpowiednim odstępów i maseczkami na twarzy. Potem odbędą się spotkania z wychowawcami.
Wtorkowe spotkania mają być krótkie i konkretne. O środy już odbywać się będą lekcje. Młodszym uczniom pomóżmy się spakować, by wzięły tylko niezbędne podręczniki i zeszyty. I nie chodzi tu tylko o ciężar tornistrów i ich kręgosłupy, ale o to, by nie zabierały ze sobą zbędnych zabawek, pluszaków i chwaliły się nimi przed kolegami. W tym roku szkolnym także uczniowie nie powinni pożyczać swoim kolegom i koleżankom przyborów, kredek, farb, ołówków, a także dzielić się kanapkami, chipsami czy colą.
W niektórych szkołach, zwłaszcza w klasach I-III, lekcje zostały podzielone na dwie zmiany. Wszystko po to, by zmniejszyć liczbę osób, przebywających w tym samym czasie w szkole, w stołówce czy świetlicy. Młodsi uczniowie będą mieli kontakt zwykle z jedną panią i większość zajęć odbywać się będzie w jednym pomieszczeniu. Nie można tego jednak wprowadzić w starszych klasach, gdzie trudno byłoby przenosić pracownie chemiczną czy pianino do jednej sali, gdzie uczy się dana klasa.

Nie posyłajcie chorych dzieci do szkoły

W tym roku szczególnie zwracajmy uwagę na samopoczucie naszych dzieci. Katar, gorączka, ogólne rozbicie to powody, by nasze pociechy zostały w domu. To dla ich i innych uczniów, ale także nauczycieli i innych pracowników, bezpieczeństwa. Spodziewajmy się też tego, że w tym roku pedagodzy będą częściej chodzić na zwolnienia. Do tej pory brali leki, chusteczki i szli na zajęcia. Teraz będą chcieli zapobiec zakażeniom, nawet jeśli będzie to zwykłe przeziębienie czy choroby grypopodobne.
Jeśli uczeń źle się poczuje, zostanie skierowany do izolatorium, które powinny być w szkole zorganizowane. Rodzice powinni jak najszybciej po niego przyjechać. Jak się będzie odbywał kontakt szkoła – rodzice – także zostało zapisane w procedurach, obowiązujących w danych placówkach.
Bądźmy też przygotowani, że w którymś momencie tradycyjna nauka zostanie zastąpiona hybrydową (tydzień nauki w szkole, tydzień nauczania zdalnego i tak na zmianę, by mniej klas było w tym samym czasie w budynku) albo też nauczaniem zdalnym. Zadbajmy więc już teraz o stworzenie odpowiedniego kącika do nauki – laptop czy komputer, kamerka, lampka, miejsce na rysunki, odrabianie lekcji.

Korepetycje także przenoszą się do sieci

Wprowadzone zdalne nauczanie i strach przed zakażeniem koronawirusem spowodowało, że korepetycje od marca odbywały się także za pomocą komputera. W tym roku może być podobnie, przygotujmy się więc też na taką formę pomocy w nauce. Chętnie ją oferują studenci różnych kierunków. Mogą siedząc np. w Białymstoku udzielać korepetycji uczniowi z Zielonej Góry. Ogłoszeń nie brakuje, także tych oferujących przygotowanie do egzaminu ósmoklasisty czy matury. Jak one będą wyglądały? Tego na razie nie wiemy. Na pewno jednak warto od początku roku szkolnego ostro wziąć się do pracy.

ZOBACZ TEŻ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie