Piłkarze Lechii Zielona Góra znów przegrali w trzeciej lidze. Tym razem z Karkonoszami Jelenia Góra

Cezary Konarski
Cezary Konarski
Piłkarze Lechii Zielona Góra przegrali z Karkonoszami Jelenia Góra 1:2.
Piłkarze Lechii Zielona Góra przegrali z Karkonoszami Jelenia Góra 1:2. Cezary Konarski
Udostępnij:
Piłkarze Lechii Zielona Góra przegrali kolejny mecz w trzeciej lidze. Porażka boli tym bardziej, że została poniesiona na własnym boisku, a rywalem zielonogórzan był ostatni w tabeli (do soboty 13 listopada) zespół Karkonoszy Jelenia Góra.

Lechia Zielona Góra – Karkonosze Jelenia Góra 1:2 (1:1)

  • Bramki: Mycan (22) – Siudak (23), Niemienionek (65).
  • Lechia: Fabisiak – Ostrowski, Budziński, Babij – Kaczmarczyk (od 75 min Ł. Maćkowiak), Ekwueme, Żukowski (od 64 min Małecki), Surożyński (od 75 min Frankowski), Loboda – Wieczorek (od 64 min Konieczny), Mycan.
  • Żółte kartki: Loboda, Maćkowiak, Sawicki (trener Lechii).

Mecz lepiej rozpoczęli goście, którzy od pierwszego gwizdka sędziego dość agresywnie natarli na zielonogórzan. Gospodarze zdołali jednak dość szybko opanować sytuację i mecz wyrównał się. Piłkarze Lechii dość często zapuszczali się pod pole karne przeciwnika, ale groźnych sytuacji długo nie potrafili stworzyć. W 20 min byli jednak bliscy zdobycia bramki, ale z bliskiej odległości nie udało się miejscowym „wpakować” piłki do siatki. Ale już dwie minuty później Lechia przeprowadziła bardzo dobrą, a co ważne, bramkową, akcję. Po przejęciu piłki w środku pola trafiła ona na lewą stronę do Mariusza Kaczmarczyk. Po dośrodkowaniu na pole karne, kapitalnie swój zmysł napastnika wykorzystał Przemysław Mycan, który uderzeniem głową uzyskał prowadzenie dla zielonogórzan.

Radość gospodarze została jednak stłumiona już za niespełna dwie minuty. Jeleniogórzanie dość łatwo ograli obronę Lechii, a całą akcję skutecznie zakończył Nikodem Siudak. Zdobyta bramka mocno uskrzydliła gości, którzy zaczęli coraz częściej groźnie atakować. Sporo szczęścia miała zielonogórska drużyna w 37 min, kiedy Sebastian Surmaj znalazł się w sytuacji sam na sam z Wojciechem Fabisiakiem. Bramkarz Lechii świetnie jednak interweniował.

WIDEO: Andrzej Sawicki, trener Lechii Zielona Góra

- Jesteśmy w takim momencie, że mocno cierpimy – powiedział Andrzej Sawicki, trener Lechii. – Pierwsza połowa była OK, zdobyliśmy fajną bramkę, ale rywale niestety szybko wyrównali, a to wprowadziło nerwowość w drugiej połowie. Po zmianie stron wykreowaliśmy mało sytuacji, nie liczę oczywiście „szalonej” końcówki meczu, gdzie to była gra w tzw. dwa ognie. My długa piłka, a oni kontra, dlatego też mieli kolejne sytuacje. Wcześniej goście zdobyli fantastyczną bramkę na 2:1, a my nie podnieśliśmy się. Przegraliśmy kolejny mecz, uczciwie trzeba powiedzieć, że w tej chwili jesteśmy „w aferze”. Gramy źle w obronie, bo bardzo łatwo tracimy bramki. Widać, że jako formacja, w pojedynczych działaniach mamy duże mankamenty. Do tego dochodzi też mała siła ofensywna, bo liczby nie kłamią. Przemek Mycan zdobył sześć bramek, a reszta bardzo mało, stąd mamy taki ciężki czas.

Jacek Kołodziejczyk, trener Karkonoszy: - O naszym sukcesie zdecydowała przede wszystkim dobra praca, jaką wykonujemy odkąd jestem z drużyną. Widać zdecydowany postęp w grze. Bardzo dobrze realizowaliśmy założone cele na ten mecz, przede wszystkim była to dobra gra w niskiej strefie i szybki atak. W każdym z czterech meczów, w których prowadziłem zespół po swoim poprzedniku, widać było chęć zwycięstwa, dlatego kwestią czasy było to, kiedy zaczniemy zdobywać punkty.

WIDEO: Jacek Kołodziejczyk, trener Karkonoszy Jelenia Góra

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie