18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 13godz.
  • 06min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Tarnowianie nie pierwszy raz czują strach przed epidemią

Paweł Chwał
Zaniepokojeni ludzie zaczęli masowo kupować maseczki
Zaniepokojeni ludzie zaczęli masowo kupować maseczki Paweł Chwał
Epidemie dziesiątkowały ludzi w Tarnowie i okolicach od zawsze. Cholera, tyfus, "hiszpanka" to najpoważniejsze z chorób, które na przestrzeni tylko ostatnich dwustu lat zabiły co najmniej kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców regionu.

Zmieniają się czasy, wirusy mutują, niezmienny jest strach przed epidemią. Tak jak i to, że ludzie na różne sposoby próbują minimalizować ryzyko zachorowania. Jak przed laty tarnowianie walczyli z chorobami?

Pamiątką po epidemii cholery, która przetoczyła się przez Tarnów w latach trzydziestych XIX-wieku jest m.in. ulica Czarna Droga w Mościcach. - W ten sposób nazywano trakty prowadzące do cmentarzy cholerycznych, w których masowo grzebano ludzi - mówi Kazimierz Bańburski, kustosz Muzeum Okręgowego. Jak opowiada, podobne cmentarze, w których pochowano nawet 40 procent ówczesnych mieszkańców Tarnowa, znajdowały się także w rejonie dzisiejszego Domu Studenta - przy wylocie ulicy Rogoyskiego oraz u stóp góry św. Marcina, gdzie zresztą Austriacy odgórnie przesiedlali ludność żydowską z centrum miasta, wśród której choroba zbierała największe żniwo i rozwijała się najbardziej.

Kolejną wielką epidemią, która pochłonęła więcej ofiar w Tarnowie niż I wojna światowa była "hiszpanka", czyli pandemia wywołana przez wyjątkowo groźną odmianę podtypu H1N1 wirusa A grypy. Historycy szacują, że na "hiszpankę" na przełomie 1918 i 1919 roku zmarło w mieście ponad dwa tysiące osób. - Przejmujący był zwłaszcza pogrzeb córki znanej rodziny tarnowskich piekarzy - Gieni Mosiówny - opowiada historyk Antoni Sypek. - Dziewczyna zmarła niedługo po maturze, kilka miesięcy przed ślubem z porucznikiem Wojska Polskiego - Ozimkiem - dodaje.

Pogrzeb dziewczyny przerodził się w jedną największych manifestacji w przedwojennym Tarnowie. - Trumna Gieni, wieziona na lawecie ulicą Krakowską, była cała obsypana miłosnymi listami, które pisywali do siebie zakochani. Porucznik jechał za nią na koniu - mówi historyk.

Nietypową cechą tej pandemii był odwrócony profil wiekowy jej ofiar. Umierali przede wszystkim ludzie młodzi i w średnim wieku (20-40 lat), podczas gdy zwykle na grypę umierają dzieci, osoby starsze i z osłabioną odpornością.

- Na rozwój choroby niebagatelny wpływ miała sroga zima, wielka bieda po zakończeniu wojny, brak opału, żywności i leków. Ofiar mogło być jeszcze więcej, gdyby nie pomoc Polonii Amerykańskiej i diecezjalnej Caritas, która ją rozdzielała - dodaje Kazimierz Bańburski.

Brud oraz tragiczne warunki higieniczne doprowadziły podczas II wojny światowej do wybuchu epidemii tyfusu plamistego. Choroba przenosiła się najczęściej przez wszy i dziesiątkowała przede wszystkim osadzonych w tarnowskim gettcie. Dziennie umierało na nią nawet 60 osób.

Zarówno historycy, jak i pracownicy Sanepidu są zgodni co do tego, że zwiększona zachorowalność na konkretną chorobę, powraca średnio co dekadę. W ostatnim czasie najbardziej daje nam się we znaki grypa, ale po wojnie kilkakrotnie panikę w mieście wywoływały też liczne przypadki zachorowań na zapalenie opon mózgowych czy atakującej głównie dzieci choroby Heinego-Medina. - Pamiętam, że jeszcze w latach 60-tych była to prawdziwa zmora wielu rodziców - wspomina Antoni Sypek.

W tarnowskim Sanepidzie uspokajają, że o epidemii grypy czy ospy na razie nie ma mowy, choć liczba zachorowań na jedną i drugą w ostatnich dniach mocno wzrosła.

- To normalne o tej porze roku - przekonuje Elżbieta Poproch, kierownik działu epidemiologii Sanepidu. Zaleca równocześnie unikanie kontaktów z chorymi, aby nie narazić się na zakażenie wirusem.

Tym jeździ głowa państwa. Zobacz pojazdy prezydenta

Wideo

Materiał oryginalny: Tarnowianie nie pierwszy raz czują strach przed epidemią - Warszawa Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3