Trzeba mocniej karać za brak maseczki. Cwaniaków i egoistów u nas nie brakuje!

Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski

Wideo

Zobacz galerię (7 zdjęć)
Ministerstwo Zdrowia informuje, że do odwołania każdy z nas w przestrzeni publicznej musi zasłaniać usta i nos w sytuacji, gdy nie można zachować 1,5-metrowej odległości od innych. Maseczkę trzeba wciąż obowiązkowo nosić m.in.: w autobusie, tramwaju i pociągu, w samochodzie osobowym, jeśli jedziesz z kimś, z kim nie mieszkasz na co dzień, w sklepie, galerii handlowej, banku, na targu. Niestety, ale nie wszyscy przestrzegają tych zasad. Dlaczego? "Bo po co?", "Bo nie ma żadnego wirusa" - słyszymy najczęściej od osób, które ignorują ten obowiązek. A inni? Większość osób, którą spotkaliśmy na zielonogórskim deptaku, przyznała, że "tylko egoiści lekceważą maseczki".
  • Przypomnijmy. Usta i nos musisz zasłonić w przestrzeni otwartej, gdy nie masz możliwości zachowania 1,5 metrów odległości od innych, a także w przestrzeni zamkniętej – np. w sklepach, w komunikacji zbiorowej.

  • Za niezasłanianie nosa i ust lub inne naruszenia reżimu antywirusowego grozi kara nawet 500 zł.

  • Czytaj również: Lubuski NFZ apeluje: chrońmy siebie i innych, nośmy maseczki, zachowujmy dystans.

Maseczki na twarzy. Jestem za!

Zapytaliśmy zielonogórzan, co sądzą o noszeniu maseczek. W mieście zauważyć można, że wiele osób ignoruje przepisy. Szczególnie widać to w sklepach. Jeszcze na początku, kiedy pojawił się nakaz zasłaniania ust i nosa, przed wejściem stał ochroniarz, który pilnował przestrzegania zasad. Później coś się zmieniło w myśleniu wielu osób.
Mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy uważają, że kary za brak maseczki powinny być większe. I w sklepach pracownicy powinni zwracać większą uwagę klientom, którzy wchodzą do pomieszczenia bez zasłoniętych ust i nosa, nie dezynfekują rąk. Przecież w ten sposób dbają też o zdrowie swoje i swojej rodziny.

- To jest skandal, że zwłaszcza młodzi ludzie tak sobie lekceważą tę pandemię. Są egoiści i cwaniaki - denerwuje się pani Magda. - Moja siostra pracuje w szpitalu, wiem, jaki to wysiłek i stres. Pacjentów wciąż przybywa. A więc i pracy, za chwilę zabraknie kadry, łóżek, respiratorów. Nasza służba zdrowia nie jest na takim poziomie jak na Zachodzie, ale i tam mają problemy. Pomyślmy więc o tym, by się całkiem nie załamała z powodu wzrostu liczby zakażeń.

Najgorzej jest z młodymi ludźmi. Trzeba ich karać

- Skoro argumenty nie pomagają, by ludzie byli ostrożni, dbali o bezpieczeństwo, to trzeba ich surowo karać za nieprzestrzeganie nakazów - uważa pani Janina. - Ja jestem przerażona, gdy widzę codziennie te spotkania młodzieży, imprezy, wakacyjną labę. Wszyscy zachowują się tak, jakby koronawirusa w ogóle nie było. A przecież jest i to na całym świecie. Denerwuję się bardzo, gdy ktoś mówi, że to wymysły. Przecież cały świat by nie oszalał. Ludzie, opanujcie się.
- Moim zdaniem najgorzej jest na siłowniach, w saunach. Tam nikt nie przestrzega zasad. Przydałyby się częste kontrole tych miejsc - mówi pan Krzysztof. - Ja się pilnuję, ale moi koledzy nabijają się ze mnie i uważają, że jestem histerykiem.
- Byłam nad morze, w górach. To, co się dzieje w turystycznych miejscowościach, jest przerażające. Po wakacjach możemy się spodziewać lawiny nowych zakażeń. Tam nikt nie dba o dystans, o dezynfekcje, o maseczki, rękawiczki. Knajpy pełne ludzie, jeden na drugim, kelnerzy kichają do talerzy, bo nie noszą maseczek. Po prostu masakra. Ja nie odważyłam się nawet wypić kawy w kawiarni, skoro tak lekceważy się obostrzenia - podkreśla pani Justyna. - Nie rozumiem tego kompletnie. Bo przecież to też biznes. Ja nie zdecydowałam się na jedzenie w restauracjach i pewnie jeszcze by się takie osoby znalazły. To oznacza, że takie bary czy kawiarnie tracą klientów.

W autobusach też nie jest lepiej

Zdaniem pytanych zielonogórzan, jeśli ktoś nie ma maseczki, powinien zostać wyproszony z autobusu czy sklepu. Policja, straż miejska, sanepid powinny połączyć siły i już nie pouczać ludzi, ale sypać mandaty jeden za drugim.
- Na początku ochroniarze stali przy wejściu do większych sklepów i kazali zakładać maseczki, dezynfekować ręce. Teraz już tego nie robią. Dlaczego? Przecież mamy więcej zakażeń niż na początku pandemii - uważa pani Henryka. - W niektórych sklepach stoją butelki z płynem, ale psute. To typowo polskie, każą coś, to udajemy, że to robimy. Byłam w Niemczech, tam jest zupełnie inaczej. Nawet w kawiarni trzeba wypełniać ankiety z telefonami, godzinami wizyty w kawiarni, żeby w razie czego było wiadomo, kto ją odwiedził. Ludzie tam bardziej przestrzegają obostrzeń. U nas jak zwykle - jakoś to będzie. A potem skutki są opłakane.
- W niedzielę była na giełdzie. Tylko nieliczni odwiedzający mieli maseczki. A przecież ocierali się tam o siebie, nie ma mowy w takich miejscach o zachowaniu odpowiednich, bezpiecznych odległości. Płyny stały, ale nikt nie pilnował, żeby ludzie dezynfekowali ręce. A wiadomo, że tego nie robią - mówi pan Tomasz.
- Długo nasze województwo było spokojne. Niewiele było zakażeń, teraz gonimy inne regiony. Bo ludzie olewają zakazy i nie szanują siebie nawzajem. Kościół, osoby publiczne powinny apelować, tłumaczyć, że dbanie o swoje, ale przede wszystkim zdrowie innych,starszych ludzi to nasz obowiązek - podkreśla pani Wanda. - Nie bądźmy egoistami. Myślmy o innych. Bardzo proszę! I nie nośmy maseczek na brodzie. To bez sensu. Zasłaniajmy usta i nos!

Czytaj także

Maseczkę trzeba wciąż obowiązkowo nosić m.in.:

  • w autobusie, tramwaju i pociągu,
  • w samochodzie osobowym, jeśli jedziesz z kimś, z kim nie mieszkasz na co dzień,
  • w sklepie, galerii handlowej, banku, na targu i na poczcie,
  • w kinie i teatrze,
  • u lekarza, w przychodni, w: szpitalu, salonie masażu i tatuażu,
  • w kościele i szkole, na uczelni
  • w urzędzie (jeśli idziesz załatwić tam jakąś sprawę) i innych budynkach użyteczności publicznej.


Gdzie nie trzeba zakrywać ust i nosa?

  • w restauracji lub barze – gdy zajmiesz miejsce przy stole i jesz lub pijesz,
  • w pracy – jeśli nie masz styczności z osobami z zewnątrz (np. podczas obsługi klientów i interesantów),
  • podczas przebywania w lesie,
  • podczas spożywania posiłków lub napojów po zajęciu miejsca siedzącego w pociągu objętym obowiązkową rezerwacją miejsc, w tym posiłków i napojów wydawanych na pokładzie pociągu (wagon WARS).


Obowiązuje do: odwołania.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fff

W Polsce wirusa żadnego nie ma. Jak można wierzyć w taką ściemę. Przecież jeszcze lato trwa. Zaraz wakacje się kończą. Korzystać trzeba.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3