Wielki sterowiec dryfował nad głowami mieszkańców Grünberga. Tak wyglądało miasto z lotu ptaka blisko 100 lat temu. Rozpoznajesz te miejsca?

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska
Sterowiec nad ówczesną Zieloną Górą? Takie wydarzenie miało miejsce 91 lat temu.
Sterowiec nad ówczesną Zieloną Górą? Takie wydarzenie miało miejsce 91 lat temu. Materiały Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze
Sterowiec nad miastem? A i owszem! Niemal sto lat temu, nad ówczesną Zieloną Górą dojrzeć można było prawdziwego zeppelina. Po tym niezwykłym wydarzeniu została nam pamiątkowa widokówka. Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze pokazało też niezwykłe zdjęcia Grünberga z lotu ptaka.

- 91 lat temu, 24 czerwca 1930 roku o godzinie 17.15. niemieccy mieszkańcy Grünberga uczestniczyli w niebywałym wydarzeniu - opisuje Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze. - Otóż nad ich głowami, domami, polami, ogrodami, wzniesieniami i winnicami przeleciał cud ówczesnej techniki – sterowiec Graf Zepelin.

Czytaj również:

Takie ważne wydarzenia dokumentowano na fotografii. Podobnie było i w tym przypadku. Przy tej niecodziennej okazji wydano pamiątkową widokówkę. Na niej możemy zobaczyć sporych rozmiarów sterowiec, który przemieszcza się ponad dachami ówczesnej Zielonej Góry.

Kto mógł, ten wspinał się na strychy, balkony, a nawet dachy. Każdy chciał zobaczyć cud techniki

Człowiek od zawsze marzył o lataniu. Każdy cud techniki, który przybliżał go ku niebu, był czymś niezwykłym. Nic więc dziwnego, że i przelot sterowca wywoływał wśród mieszkańców żywe emocje. Lot oglądano więc z balkonów, a nawet dachów. My dziś możemy zaś oglądać dawne fotografie naszego miasta "z lotu ptaka".

- Sterowiec Graf Zeppelin wybudowany został w 1928 r., a nazwę otrzymał na cześć swojego konstruktora Grafa Ferdynanda von Zeppelina - przybliża historię Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze. - Sterowiec zaprojektowany był do przewożenia 20 pasażerów i 40-50 osobowej załogi. Mierzył 236,6 metrów długości, kadłub w najszerszym miejscu liczył 30,5 m i podzielony był na 17 komór, w których zgromadzony był wodór, pełniący rolę gazu nośnego. Jednorazowo wehikuł mógł przewozić 15 tys. kilogramów ładunku. Pasażerowie biorący udział w locie mieli do swojej dyspozycji 10 dwuosobowych kajut z oknem, wyposażonych w skromne, ale funkcjonalne meble.

Ten cud techniki (prawdziwy powiew nowoczesności!) można było dojrzeć nad ówczesną Zieloną Górą w czerwcu przed 91 laty.

- W swoją podróż nad Dolnym Śląskiem Graf Zeppelin wyruszył o godzinie 8.05 spod Berlina - informuje MZL w Zielonej Górze. - Widziany był nad Gubinem, Görlitz, Legnicą. O godzinie 16.00 leciał nad Wrocławiem, następnie nad Bytomiem Odrzańskim, a około godziny 17.00 nad Nową Solą. Piętnaście minut później dostrzegli go zielonogórzanie. W drogę powrotną sterowiec skierował się do Berlina.

Nie tylko widokówka upamiętniła to niecodzienne i pewnie wywołujące sporo emocji wydarzenie. - Postanowiono uhonorować konstruktora maszyny, nadając jednej z ulic nazwę Ferdynand Zeppelin Straße - informuje muzeum.

Dziś to po prostu ulica generała Józefa Bema...

Wideo: prace archeologiczne w regionie:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie