Zielona Góra. Pogrzeby kilka metrów od domu. Mieszkańcy skarżą się na pochówki na Chynowie!

Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski
Miejsce pochówku tuż przy posesji państwa Szymanowskich
Miejsce pochówku tuż przy posesji państwa Szymanowskich Rafał Szymański
Państwo Szymanowscy otrzymali pozwolenie na budowę domu przy ul. Błotnej 12 w Chynowie w latach 80. Od początku byli świadomi bliskości tutejszego cmentarza, ale w decyzji Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego zawarto informację o likwidacji nekropolii. Problem jednak w tym, że czasy i plany się zmieniły, a pochówki odbywają się teraz już przy samej posesji!

Pochówek tuż przy posesji zielonogórzan

Cmentarz komunalny w Chynowie, w porównaniu do nekropolii przy ul. Wrocławskiej nie jest duży – wciąż jednak odbywają się tutaj ceremonie pogrzebowe. Tak było też w środę, 15 września. Robotnicy rozstawili namiot i przygotowali dół do pochówku. Problem jednak w tym, że zmarła osoba spocznie tuż przy posesji przy ul. Błotnej, zaledwie kilkanaście metrów od najbliższego domu.

- Rodzice od lat starają się przekonać kierownictwo cmentarza i władze miasta, aby nie chować zmarłych tak blisko naszej posesji i ogrodu. Niestety, jak widać nikt nie zważa na nasze prośby – tłumaczy Rafał Szymanowski, mieszkaniec.

Państwo Szymanowscy swój dom stawiali w latach 80. Zabudowa w okolicach cmentarza jest ograniczona, ale zielonogórzanie otrzymali oficjalną decyzję od Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, który zgodził się na lokalizację domu ze względu na rzekome plany likwidacji cmentarza.

– To właśnie na podstawie tej decyzji otrzymaliśmy później pozwolenie na budowę w urzędzie miasta– twierdzi pan Rafał. – Teren cmentarza w pobliżu naszej posesji był wtedy pusty. Ale przez lata odbywały się tutaj kolejne pogrzeby i groby zaczęły zbliżać się do naszej zabudowy. W 2017 roku mój ojciec postanowił działać i prosił, aby nie wykonywać już kolejnych pochówków blisko naszego domu. Niestety został zignorowany. Urząd długo nas zwodził a potem otrzymaliśmy pismo, w którym poinformowano nas, że decyzja inspektora sanitarnego była błędna. Tylko, co to dzisiaj zmienia po tylu latach? – pyta retorycznie Szymanowski.

I kontynuuje: – Apeluję do urzędników, dla zachowania godności zmarłych oraz dla dobra naszej rodziny, prosimy o wstrzymanie pogrzebów przy naszym ogrodzeniu. To nie jest duży teren, na pewno wolne miejsce znajdzie się choćby przy ul. Wrocławskiej. Nam nie chodzi o likwidację cmentarza, ale o zachowanie choćby ten minimalnej odległości – przekonuje zielonogórzanin.

„To wynika z braku planowania”

W sprawę zaangażował się radny Marcin Pabierowski z Koalicji Obywatelskiej. – Uważam, że jest to kuriozalna sytuacja, ale jakże symptomatyczna dla obecnych władz miasta. Widać tutaj wyraźnie brak odpowiedniego planowania kierunku rozwoju cmentarzy w Zielonej Górze. Takich przykładów jest niestety u nas więcej – przekonuje radny. I zwraca uwagę na inny aspekt sprawy.

- Cmentarze według przepisów nie powinny znajdować się bliżej niż 150 metrów od domów mieszkalnych. W wyjątkowych sytuacjach jest odstępstwo do 50 metrów. Przy ul. Błotnej jest to jeszcze mniej. Ale skoro już mamy taką sytuację, to nie rozumiem skąd ten upór, aby na złość mieszkańcom dokonywać tutaj kolejnych pochówków. Uważam, że w tej sprawie brak jest dobrej woli urzędników – twierdzi Pabierowski.

Miejsce pochówku tuż przy posesji państwa Szymańskich
Miejsce pochówku tuż przy posesji państwa Szymańskich Rafał Szymański

Odsunięte pochówki, dalsze nasadzenia

W kwestii pochówków na Chynowie zwróciliśmy się do Miejskiego Zakładu Pogrzebowego. - Skargę w tej sprawie otrzymaliśmy w 2017 roku. Od razu zleciliśmy geodecie dokładne ustalenie granic poszczególnych działek, aby ustalić stan faktyczny - twierdzi Zdzisław Strach, dyrektor ds. finansowych w ZZUM.

- Chciałbym zauważyć, że jest to cmentarz historyczny, który istniał w tym miejscu zanim państwo Szymanowsy postawili dom. Z tego powodu przepisy dotyczące odległości od zabudowy go nie dotyczą. Jest to teren zamknięty, którego nie możemy rozbudować ani poszerzyć. Jednocześnie jednak nekropolia wciąż jest ważna dla lokalnej społeczności, nie możemy tak po prostu odmówić mieszkańcom Chynowa wykonywania pogrzebów na cmentarzu, skoro posiadamy wolne miejsce. Błąd został popełniony przy decyzji inspektora sanitarnego, w dokumentach dotyczących pozwolenia na budowę nie ma żadnej adnotacji o likwidacji nekropolii - tłumaczy nasz rozmówca.

Dyrektor Strach zaznacza jednak, że w całej sprawie możliwy jest kompromis. - Już wcześniej postawiliśmy w tym miejscu betonowe ogrodzenie. Teraz, aby wyjść naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców proponujemy odsunięcie pochówków o ok. 3 metry od ich posesji. Na terenie, który znajdzie się pomiędzy przeprowadzimy zaś dodatkowe nasadzenia np. w postaci wysokich tuj. Mam nadzieję, że dzięki temu uda nam się znaleźć porozumienie - mówi Strach.

Wideo: Zielona Góra. Rusza drugi etap budowy szkoły muzycznej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie