Zielonogórscy kolarze zapowiadają bojkot ścieżek rowerowych. "Są dla nas zbyt niebezpieczne"

Robert Kowalik
Grupa kolarzy mija budowaną ścieżkę z Kiełpina do Zielonej Góry. Kiedy zostanie ukończona, zgodnie z przepisami, będą musieli na nią zjechać. Czy zastosują się do przepisu?
Grupa kolarzy mija budowaną ścieżkę z Kiełpina do Zielonej Góry. Kiedy zostanie ukończona, zgodnie z przepisami, będą musieli na nią zjechać. Czy zastosują się do przepisu? rik
W Zielonej Górze grupa rowerzystów stanowczo zapowiada, że nie będzie korzystała ze ścieżek rowerowych poza miastem. To kolarze amatorzy, którzy poruszają się z dużymi szybkościami i obawiają się o bezpieczeństwo swoje i innych. Policja może mieć jednak inne zdanie na ten temat. Kierowcy z kolei mogą wygrażać rowerzystom, bo przecież na ścieżki idą grube miliony, nie po to, by mieć kolarza przed autem. Na horyzoncie rysuje się więc konflikt interesów.

Kolarze amatorzy codziennie jeżdżą na treningi, na których osiągają prędkości dochodzące do 40-50 km/h. Do tego raz w tygodniu, czy to spod palmiarni, czy spod amfiteatru, rusza kolorowy tłum liczący kilkudziesięciu miłośników sportowej jazdy. Kolarze obawiają się, że po powstaniu ścieżek poza granicami tzw. starej Zielonej Góry, będą zatrzymywani przez policję i karani mandatami, a do tego przepędzani na ścieżkę przez zdenerwowanych kierowców.

"Jeśli będzie zakaz, to mamy kolejny konflikt"

- Taka grupa nie zmieści się na ścieżce, do tego porusza się z dużą prędkością. Nie wyobrażamy sobie, by jechać ścieżką, na której są dzieci na rowerkach - mówi Arkadiusz Pawłowski, kolarz amator. - W mieście, kiedy wyjeżdża się dopiero na trening albo z niego wraca, to jak najbardziej. Wtedy należy jechać ścieżką. Jednak poza miastem jedziemy szosą, bo to jest kolarstwo szosowe - dodaje. - Kiedy jadę na spacer z rodziną, to korzystam ze ścieżek. Jednak nie podczas treningu, a już na pewno nie w grupie - dorzuca Andrzej Kaczmarek ze sklepu rowerowego Sogest.

- Ścieżki są też zaniedbane. Pełno na nich piachu, liści, śmieci czy gałęzi. Wyglądają, jakby nikt ich nie sprzątał. Szczególnie po zimie - zauważa Pawłowski. - Kiedy kolarz wjedzie cienką oponą w piach czy konar, tragedia gotowa. Zadają także pytania: jeśli teraz Zielona Góra nie potrafi zadbać o te kilka kilometrów ścieżek, to co będzie, kiedy powstanie ich kilkakrotnie więcej?

Dla kogo są rowerowe ścieżki
Rowerzysta musi jechać drogą dla rowerów lub dla rowerów i pieszych, a gdy jej nie ma - poboczem drogi. Jeśli nie ma pobocza lub jazda nim jest niemożliwa, możemy korzystać z jezdni. W takim wypadku powinniśmy jechać prawą stroną, jak najbliżej krawędzi (a na skrzyżowaniu możemy zjechać na środek pasa). Po ścieżce rowerowej nie mogą jeździć rolkarze ani osoby na wrotkach, deskorolkach czy hulajnogach, ponieważ w świetle prawa są traktowani jako piesi. Jedyne odstępstwo od tej reguły to sytuacja, gdy rolkarze nie mają do dyspozycji chodnika ani pobocza - wtedy mogą korzystać ze ścieżki, pamiętając jednak o tym, że to rowerzyści mają pierwszeństwo.

I jeszcze jedna sprawa. - Codziennie dojeżdżam do pracy rowerem. Nie da się nim sprawnie poruszać, bo pełno na ścieżkach spacerowiczów, matek z wózkami albo puszczonych samopas dzieci. Nie pomaga nawet wielki wymalowany na ścieżce znak rowerzysty. Zjeżdżam więc na ulicę, bo paradoksalnie czuję się na niej znacznie bezpieczniej - twierdzi Marcin Wider.

Kolarze zapowiadają więc, że ze ścieżek poza miastem nie będą korzystać, bo jest to zbyt niebezpieczne dla nich i dla tych, którzy wybrali się np. na rekreacyjną wycieczkę z dziećmi. - Jeśli będzie zakaz to mamy kolejny konflikt. Typowy Janusz kierownicy, widząc znak zakazu jazdy rowerem, nie popuści rowerzyście jadącemu szosą. Typowe polskie piekiełko - uważa jeden z rowerzystów.

Górski: Rozumiem kolarzy, ale...

Co na to Robert Górski ze stowarzyszenia "Rowerem do przodu"? - Z tego co się orientuję znaki zakazu poruszania się rowerem po drodze, przy której wiedzie ścieżka, nie będą stawiane. Znając jednak życie, to jak okoliczni mieszkańcy zasypią urząd miasta wnioskami o takie znaki, to pewnie urzędnicy się do tego przychylą. Tak zrobiono m.in. przy łączniku przy ul. Księdza Miachalskiego w Zielonej Górze - ostrzega.

Dodaje również, że "zgodnie z prawem, jeżeli po prawej stronie nie ma drogi dla rowerów, a jest po lewej, to nie trzeba z niej korzystać. Jeżeli jednak ścieżka jest po prawej stronie, to przepisy mówią, że niezależnie, czy jest znak, czy go nie ma, rowerzyści muszą z niej korzystać. Tak mówi art. 33 Prawa o ruchu drogowym".

Oznacza to, że jeżeli ktoś będzie jechał z Ochli do Kiełpina, to może poruszać się po jezdni, a jeżeli w odwrotnym kierunku, z Kiełpina do Ochli, to musi jechać ścieżką dla rowerów. Ma to związek z przepisem mówiącym , że rowerzysta, tak jak każdy uczestnik ruchu drogowego, ma obowiązek stosować się do znaków umieszczonych po prawej stronie i nad pasem ruchu.

Jazda parami
Prawo dopuszcza jazdę dwóch rowerzystów obok siebie, jeśli nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu albo w inny sposób nie zagraża bezpieczeństwu ruchu.

- Rozumiem argument, że ktoś jedzie szybko i będzie musiał zwalniać, bo na ścieżce będą piesi, czy też poruszały będą się nią rodziny z dziećmi. Ale takie jest w Polsce prawo i musimy się do niego stosować - uważa Górski.

Podkreśla też, że jako stowarzyszenie zrobili wszystko, by te drogi dla rowerów nadawały się do jeżdżenia dla kolarzy. - Są wykonane z asfaltu, więc jest mniejszy opór toczenia, nie ma krawężników, a jeżeli są, to są wtopione, więc rowery się nie niszczą. Nie ma też słupów, czy koszów na śmieci. Jeżeli ktoś chce jednak jeździć po jezdni, obok drogi dla rowerów, to jak go zatrzyma policja i wlepi mandat, to może mieć pretensje tylko do siebie. Rozumiem kolarzy, że nie chcą korzystać z tej infrastruktury, ale jest jeszcze przepis krajowy - zauważa.

Górski podkreśla jednak, że jemu kolarze na drogach nie przeszkadzają, nawet jeśli jeźdżą szosą obok ścieżki dla rowerów. - Kierowcy nie mogą czuć się panem szosy, traktując kolarzy jak intruzów. Mają prawo jeździć po jezdni i to kierowcy często wyprzedzają ich niezgodnie z przepisami. Na drodze mamy takie same prawa - mówi.

"Czy nie wyrzucamy pieniędzy w błoto?"

Kierowcy mogą mieć jednak inne zdanie, a teraz dostaną do ręki kolejny argument. - Po co nam ścieżki rowerowe, na które poszły miliony złotych, skoro cykliści z nich nie korzystają? - denerwuje się jeden z Czytelników. Oto jechał drogą ze Stu­dzień­ca do Nowej Soli. Po prawej stronie ścieżka rowerowa, jak się patrzy, a przed nim, drogą, jechało na rowerach dwóch panów pogrążonych w dyskusji. Z przeciwnej strony sznur aut. Zatem Czytelnik przejechał tempem rowerzystów ładnych kilka kilometrów. Gdy delikatnie zatrąbił, jeden z panów pokazał środkowy palec. To niemal reguła. Przybywa ścieżek rowerowych, tymczasem znaczna część cyklistów woli jechać wśród jadących samochodów. Na rowerowych ścieżkach pusto, ale obok, na jezdni, hulają cykliści. Czy przypadkiem nie wyrzucamy pieniędzy w błoto? - pytają.

Zobacz również: O tym nie możesz zapomnieć, planując wycieczkę rowerową

Naczelnik lubuskiej drogówki Wiesław Widecki przyznaje, że dziwi się temu, że rowerzyści najpierw w rozmaitych Masach Krytycznych domagają się ścieżek, a później z nich nie korzystają. - Zgodnie z literą Kodeksu drogowego rowerzysta jest zobowiązany do korzystania ze ścieżki rowerowej, co zresztą nakazują znaki drogowe - tłumaczy. - Złamanie tego przepisu może skutkować grzywną. Przepisy nie rozróżniają podziału na pojedynczych kolarzy czy peleton. Rowerem wjeżdżamy na jezdnię wówczas, gdy nie ma wyznaczonej ścieżki.

Jakie jest rozwiązanie dla grupy na rowerach szosowych? Zdaniem policji wybór mniej uczęszczanych szlaków, gdzie nie ma ścieżek rowerowych. Treningi czy wyścigi można organizować po zdobyciu zezwolenia zarządcy drogi, który skonsultuje decyzje z policją. Takie rozwiązanie może jednak nie zadowolić kolarzy. Trudno wyobrazić sobie, żeby o pozwolenie starali się w codziennej jeździe. Rzeczywistość może okazać się jednak dla nich brutalna.

Wideo

Komentarze 25

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

j
jkdwekjge

bo czegoś takiego nie ma, za to jest obowiązek jeżdżenia po DDR :D

d
dee reeek

oczywiście, wybierz ronda z kilkoma pasami, bo na początku nauki jeden pas może być za wąski.

W
WłaTca

Mam pytanko. Mam zamiar kupić auto do driftingu (jeżdżenie bokiem i w poślizgu) , ma specjalnie pochylone koła i przerobione zawieszenie. To typowe auto do trenowania sportowej jazdy. Ono nie nadaje się do normalnego jeżdżenia, to auto specjalne. Czy z racji tego mogę czuć się uprawniony do trenowania na rondach? Mam zamiar trenować więc chyba mogę co? Hałas też nie powinien przeszkadzać bo będę jeździł w kasku.

x
xyz

ja to bojkotuję drogi przeznaczone do ruchu miejskiego. Jestem kierowcą z aspiracjami na kierowcę wyścigowego i regularnie trenuję w ruchu miejskim. Inni uczestnicy ruchu, będący w większości tzw. zawalidrogami, wytrącają mnie z mojego rytmu, co kompletnie psuje mi mój starannie przygotowany trening! To skandal! Człowiek chce być sportowcem, ciężko trenuje, jeździ samochodem który ma specjalnie wyróżniający się lakier i jest odpowiednio dla sportowego pojazdu głośny (oczywiście w trosce o bezpieczeństwo innych, nie jestem aż takim egoistą), a Państwo tak mnie traktuje! Dostaję mandaty za prędkość, cykają mi jakieś fotki jak na czerwonym świetle przejadę... To nie do pomyślenia! Państwo Polskie się rozpada a ludzie którzy w nim mieszkają zaczynają patrzeć nie dalej niż czubek własnego nosa!

d
darek

Ale żeś dowalił. Jak nieprawidłowe wyprzedzanie utrudnia manewr?

W
WłaTca

Należy się zaopatrzyć w pinezki i siała baba mak heeeee

c
czkawka

A do tej pory ludzie w Zielonej byli tacy fajni, jednak głupich nie sieją...

P
Pieszy

"zgodnie z prawem, jeżeli po prawej stronie nie ma drogi dla rowerów, a jest po lewej, to nie trzeba z niej korzystać. Jeżeli jednak ścieżka jest po prawej stronie, to przepisy mówią, że niezależnie, czy jest znak, czy go nie ma, rowerzyści muszą z niej korzystać. Tak mówi art. 33 Prawa o ruchu drogowym"

Przeczytałem ten artykuł i nigdzie nie widzę dopuszczenia jazdy po jezdni, jeśli DDR jest po lewej stronie.

M
Motocykle są wszędzie

No ja, jak chcę poćwiczyć szybką jazdę na motocyklu czy przeprowadzić trening to muszę jechać na tor (i jeżdżę regularnie) nie wolno mi się poruszać po drodze przeznaczonej dla motocykli z niebezpieczną prędkością, ani tym bardziej ścieżką rowerową - dopiero byłby lament i krzyk.

P
Piotr

Kolarze amatorzy = mentalność poziom bruku, ubłoconego. Inteligencja na poziomie cegły. Bez zbędnego owijania w bawełnę: Budowane są ścieżki rowerowe po to żeby jeździć rowerem po nich. Skoro wydana została sroga kasa na to to pedalarze mają OBOWIĄZEK z niej korzystać zgodnie z przepisami. Żadne pierdzielenie w stylu: ' jak długo jest spowolniony ' Masz ścieżkę i jedziesz ścieżką koniec pieśni !! Będą stulejarze pedalarze łamać przepisy to w końcu Policja się zirytuje i wlepi każdemu pajacowi na kolarce mandacik, 4 mandaty w miesiącu + punkty (jeśli mają prawko ) i przestaną pajacować i siać zamęt

r
romakeww22

Tak samo jak chodniki są do chodzenia tak i ulice są do jeżdżenia samochodami, a dla rowerów są ścieżki rowerowe. Znalazłaś swoje prawko w chipsach? czy w kapuście?

A
Ania

Skrajnie egoistyczny to jest Pan kierowca, który ma się za Pana i władce szos. Najak dluuugo jest Pan spowolniony? Mnie nigdy nie zdażyło sie jechac za roweżystami jakoś nadmiernie dłogo, a że tzreba zwolnić?? Trudno Prawda? Bo lubi się pozaparzac poza miastem? Zbuduj sobie Pan prywatną droge i sobie na niej się rządź.

A
Ania

ile by pan za nimi jechal pod tą góre? To była góra k2?

f
fewef44

to niech zaczną uprawiać kolarstwo torowe i wszystkim ulży.

a
anonim

I tak będą jeździć po drogach ponieważ połowa z zaplanowanych 10km nowych ścieżek ma być szutrowa :)

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3