Zielonogórski ,,Dziki Zachód”. Domy smutne, rozpadające się, podział na lepsze i gorsze dzielnice. Pamiętacie taką Zieloną Górę?

Alicja Skowrońska
Ulica Jelenia
Ulica Jelenia Zbigniew Rajche
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
W każdej niemal miejscowości są rejony, o których mówi się, żeby obcy tam się nie zapuszczali, że należy omijać je z daleka. Zielona Góra nie była wyjątkiem. Długo pokutowało, że okolice ulic Jeleniej, Krakusa i Lisiej oraz przyległych do takich należą. Kiedy powstawały, znajdowały się na peryferiach miasta, zabudowa była mało lub zupełnie niereprezentacyjna co jeszcze nie byłoby minusem. Budynki wznoszono z tanich materiałów i wiele nie wytrzymało upływu czasu. Domy smutne, rozpadające się i jakże łatwe było przyklejanie łatek mieszkańcom, jakby byli ludźmi gorszej kategorii.

Zbigniew Rajche zatrzymał w kadrach obrazy połowy lat 70-tych ubiegłego wieku. Z rynsztokami, kocimi łbami. W przyszłości sporą część zabudowy wyburzono. Do dnia dzisiejszego są ślady w postaci pustych połaci jak np. przy ul. Krakusa - patrząc od strony ul. Zamkowej - po lewej stronie przed Centrum Kwiatowym. Zniknęły również zabudowania z prawej strony ul. Lisiej (patrząc także od ul. Zamkowej).

Zmiany zachodzą tutaj bardzo powoli, ale są widoczne. Ludzie chcą mieszkać godnie, na miarę obecnych czasów. Wystarczy się przejść i zobaczyć co się zmieniło. Oraz co popada w dalszą ruinę...

TYCH ZDJĘĆ NIGDZIE NIE ZOBACZYSZ:

Zielonogórski ,,Dziki Zachód”. Domy smutne, rozpadające się,...

Ciekawe są opowieści mieszkańców. Do jednego z domów przyjeżdżali przez lata byli właściciele. Później ich potomkowie, aż uzmysłowili sobie, że budynek przekroczył granicę dalszego w nim zasiedlenia i pytali się kiedy nastąpi jego rozbiórka. Dom stoi nadal. Każdy remont to mordęga, wychodzą lata zaniedbań i nie lokatorów, ale administracji. Marzą o lepszych warunkach, bez słomy wyłażącej z sufitów, bez niedrożnych rur kanalizacyjnych. Bez ,,sublokatorów” na których widok nawet koty uciekają...

W tym przypadku mogą jeszcze natrafić na skarb. Niemcy przecież nie przyjeżdżali zobaczyć dom rodzinny. Nie pamiętali jednak, gdzie ukryli część swojego majątku...

Zobacz również: Sonda uliczna. Jakie pączki jadają zielonogórzanie?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie