Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Enea Falubaz Zielona Góra wjeżdża do PGE Ekstraligi. Kibice wypełnią stadion po brzegi

Cezary Konarski
Cezary Konarski
Żużlowcy Enei Falubazu Zielona Góra już są bardzo blisko PGE Ekstraligi.
Żużlowcy Enei Falubazu Zielona Góra już są bardzo blisko PGE Ekstraligi. Falubaz.com/Foto Forysiak
W niedzielę 8 października żużlowcy Enei Falubazu Zielona Góra z pewnością zameldują się w PGE Ekstralidze. Nie dadzą sobie wydrzeć tego, na co pracowali przez cały sezon. Po pierwszym finałowym starciu mają 10 punktów nad ROW-em Rybnik. W rewanżu na własnym torze nie pozwolą sobie na jakiekolwiek cuda. Początek rywalizacji o godz. 16.30, ale na stadion warto wybrać się wcześniej.

Święto żużla w I-ligowym wydaniu, na zielonogórskim stadionie obejrzy około 13 tys. kibiców. O tym, że bilety na mecz skończyły się, Falubaz informował już 3 października. Dwa dni później klub wystawił do sprzedaży jeszcze dodatkową pulę 650 wejściówek na miejsca stojące. Spragnieni sukcesów fani Falubazu z pewnością będą świadkami awansu zielonogórzan do PGE Ekstraligi (po dwóch latach spędzonych na jej zapleczu). Trudno sobie bowiem wyobrazić, by żużlowcy mogli roztrwonić przewagę wypracowaną w pierwszym finałowym meczu w Rybniku i w rewanżu - na własnym torze - przegrać z ROW-em różnicą większą niż dziesięć punktów. Przypomnijmy, że Falubaz pokonał ROW 50:40, a wcześniej wygrał wszystkie mecze w sezonie.

Rasmus Jensen liczy na wielką imprezę

- Mam nadzieję, że ostatni mecz też wygramy i przejdziemy do historii jako zespół niepokonany w całym sezonie – powiedział Rasmus Jensen, najlepszy zawodnik Falubazu w pierwszym finałowym meczu w Rybniku. – Dziesięć punków przewagi to nie dużo, bo szybko można ją zniwelować, ale oczywiście to dobra zaliczka przed rewanżem. Mam nadzieję, że w Zielonej Górze kibice stworzą wspaniały doping, a mecz zakończy się wielką imprezą.

Piotr Protasiewicz: Musi być koncentracja i pokora

- Jeszcze nie pora i czas na świętowanie – przestrzega jednak Piotr Protasiewicz, dyrektor sportowy Falubazu. – Mamy do odjechania 15 trudnych wyścigów. Owszem, mamy przewagę, ale to nie jest trzydzieści punktów, a tylko dziesięć. Dlatego do końca musi być koncentracja i pokora, wierzę, że tak nasi zawodnicy przystąpią do meczu. Zresztą nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej, jest to grupa zawodowców, więc o to jestem spokojny. A poza tym pewnie uspokoję się dopiero w niedzielę wieczorem po meczu.

- Oczywiście jesteśmy faworytami, tym bardziej, że pojedziemy u siebie i to z zaliczką, dlatego na pewno większość atutów jest po naszej stronie – dodaje „Protas”. - Pamiętajmy jednak, że to jest sport, w którym zdarzają się losowe sytuacje, dlatego w każdej chwili może wkraść się nerwowość. Zrobię wszystko, żeby drużyna była skupiona i bardzo dobrze przygotowana tak, jak do każdego innego meczu. Pozostał nam ostatni krok do realizacji upragnionego celu. Jest tak blisko, że grzechem byłoby gdybyśmy tego nie wykorzystali.

Oby deszcz nie pokrzyżował planów

Niedzielny mecz ma status meczu zagrożonego, ponieważ prognozy pogody przewidują opady deszczu, przede wszystkim w sobotę.

– Tor i tak pewnie nie będzie się dużo różnił od tego, jeśli mecz nie byłby zagrożony – powiedział Piotr Protasiewicz. – My „nie czarujemy” z torem, jest on w miarę stabilny przez cały sezon, dlatego deszcz nie powinien przeszkodzić, jeśli przestanie padać zgodnie z prognozami [niedziela nad ranem – red.]. Jeśli tak będzie, to tor powinien być nawet lepszy do ścigania, niż wtedy, gdyby deszczu nie było.

Finałowe widowisko od godz. 16.00

Ostatni mecz sezonu w Zielonej Górze rozpocznie się o godz. 16.30, ale kibice miejsca na stadionie będą mogli zajmować już dwie godziny wcześniej. Zielonogórski klub zapowiedział: „Początek finałowego widowiska zaplanowano na godz. 16.00. Warto już wtedy być na stadionie, aby móc wziąć udział w wyjątkowej prezentacji obu drużyn”.

Enea Falubaz Zielona Góra – ROW Rybnik

  • 8 października – godz. 16.30; stadion przy ul. Wrocławskiej w Zielonej Górze.
  • Enea Falubaz: 9. Przemysław Pawlicki, 10. Rasmus Jensen, 11. Rohan Tungate, 12. Luke Becker, 13. Krzysztof Buczkowski, 14. Maksym, Borowiak, 15. Michał Curzytek.
  • ROW: 1. Matej Žagar, 2. Kamil Winkler, 3. Patryk Wojdyło, 4. Patrick Hansen – zastępstwo zawodnika, 5. Brady Kurtz, 6. Paweł Trześniewski, 7. Kacper Tkocz.
od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na zielonagora.naszemiasto.pl Nasze Miasto