Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Wygrać, by złapać oddech. Zastal Zielona Góra przed kolejnym „meczem o życie”

Maciej Noskowicz
Maciej Noskowicz
11 lutego koszykarze Zastalu Zielona Góra zagrają z GTK Gliwice.
11 lutego koszykarze Zastalu Zielona Góra zagrają z GTK Gliwice. Mariusz Kapała
Mecz o przysłowiowe cztery punkty czeka koszykarzy Enei Stelmetu Zastalu Zielona Góra. Walczący o pozostanie w Orlen Basket Lidze zielonogórzanie zagrają w niedzielę 11 lutego (godz. 17.30) we własnej hali z Tauronem GTK Gliwice.

Liczby nie kłamią

Statystyki mówią jeśli nie wszystko, to na pewno dużo. Oba zespoły mają identyczny bilans – pięć zwycięstw i 15 porażek w Orlen Basket Lidze. Zarówno gliwiczanie jak i zielonogórzanie prawdopodobnie do ostatniej kolejki toczyć będą bój z Sokołem Łańcut i Arką Gdynia o pozostanie w elicie. Mimo olbrzymiego ciężaru gatunkowego w obozie zielonogórskim nikt nie chce mówić, że będzie to „mecz o wszystko”.

– Raczej o „cztery punkty”, Jeśli wygramy, będziemy mieli z nimi bilans 2:0, więc to jest w pewnym sensie taki „mecz o życie”. Chcemy na pewno zagrać na zdecydowanie wyższym poziomie niż w spotkaniu z Dąbrową Górniczą – powiedział trener Zastalu David Dedek.

We wspomnianym spotkaniu z MKS-em Zastal przegrał 91:104, ale wynik nie oddaje tego, co działo się na boisku przez trzy kwarty. Zastal przegrywał różnicą ponad 30 punktów, i dopiero w ostatniej kwarcie odrobił część strat. Biało-zieloni zagrali słabo, zanotowali aż 23 straty.

- Wyciągamy na bieżąco wnioski i rozmawiamy o tym, co zrobiliśmy źle i co musimy zrobić lepiej. Temat meczu z Dąbrową został zamknięty. Ostatnie półtora tygodnia trenujemy mocniej i intensywniej. Mamy komplet zawodników na treningach, więc daje to możliwość rotacji i pracy nad obroną – dodał rozgrywający Zastalu Marcin Woroniecki.

Zagrają już z Englishem

W spotkaniu przeciwko Tauronowi GTK, w barwach Zastalu zadebiutuje amerykański rozgrywający AJ English.
- To utalentowany gracz, ale trudno coś powiedzieć konkretnego po tak krótkim czasie. Miejmy nadzieję, że wszystko szybko złapie w taktyce i już w niedzielę sporo nam pomoże – w taki sposób o nowym koszykarzu mówił Marcin Woroniecki.

Na niespełna 32-letniego rozgrywającego liczy mocno trener David Dedek, ale jednocześnie sugeruje, by być ostrożnym w oczekiwaniach. - Na pewno wniesie nam jakość do gry. Może być rzucającym obrońcą, ale i rozgrywającym. Myślę, że będzie pomocny w zdobywaniu punktów, jak i kreowaniu pozycji dla kolegów. Wiem jednak, że to chwilę musi potrwać, by wkomponował się w zespół i taktykę. Jakościowo to jest jednak wysoka półka – zaznaczył słoweński szkoleniowiec.

AJ English po pierwszych treningach w Zielonej Górze wypowiadał się o klubie i mieście z umiarkowanym optymizmem.

- Podoba mi się miasto, zespół i trener, pamiętam zresztą tę drużynę z play offów, gdy grałem wcześniej w polskiej lidze. Na razie nie mogę jeszcze nic wiele powiedzieć o zespole i rywalach, na pewno będę się starał pomóc wygrywać – oznajmił Amerykanin.

Roszada w składzie sprawia, że trener David Dedek będzie musiał posadzić na ławce rezerwowych któregoś z dotychczasowych obcokrajowców. Padnie zapewne na kogoś z dwójki Novak Musić – James Washington. Po pierwsze z uwagi na podobne pozycję, na których grają wspomniani koszykarze. Po drugie, obaj zawodnicy mieli w ostatnim czasie problemy zdrowotne. Prawdopodobnie trener będzie rotował graczami zza granicy w kolejnych spotkaniach.

Świetny Price i reszta

Zastal w pierwszej rundzie wygrał w Gliwicach 92:90. Październikowe zwycięstwo jest już historią, choć styl gry gliwiczan raczej się nie zmienił. Zmienia się jednak stawka meczu, bo w niedzielę na parkiet wybiegną zawodnicy świadomi wagi spotkania.

– Wszystkie nasze mecze są ważne, nie tylko ten z Gliwicami, czy wcześniejszy z Łańcutem. Jednym zwycięstwem niczego nie przesądzimy, więc nie dodawałbym do tego jakiejś dramaturgii, bo to nie jest tak, że ten, kto wygra, na pewno się utrzyma – uważa Marcin Woroniecki.

Jak więc zagrać, by wygrać? – To zespól bazujący na grze na obwodzie. Mają świetnego Joshua’e Price’a, który zdobywa najwięcej punktów i wszyscy mają z nim problem – twierdzi trener David Dedek, a rozgrywający Zastalu dodaje: - Price potrafi zdobywać punkty seriami, ale mają także nieprzewidywalnych Terry’ego Hendersona i Koby’ego McEwena. Mamy jednak swoje pomysły, jak ich zatrzymać.

Niedzielny (11 lutego) mecz w zielonogórskiej hali CRS rozpocznie się o godz. 17.30. Po spotkaniu z Tauronem GTK, zastalowców czeka przerwa w rozgrywkach Orlen Basket Lidze z uwagi na rozgrywki o Puchar Polski. Na ligowe parkiety zielonogórzanie wrócą 29 lutego. Wówczas podejmą ekipę Śląska Wrocław.

WIDEO: Skrót Gali Sportu Lubuskiego 2024

od 12 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na zielonagora.naszemiasto.pl Nasze Miasto