Arka Gdynia postraszyła, ale to Enea Zastal BC Zielona Góra zgarnął dwa punkty

Maciej Noskowicz
Maciej Noskowicz
Koszykarze Enei Zastalu BC Zielona Góra pokonali na wyjeździe Arkę Gdynia 90:78.
Koszykarze Enei Zastalu BC Zielona Góra pokonali na wyjeździe Arkę Gdynia 90:78. Mariusz Kapała
Szósta wygrana koszykarzy Enei Zastalu BC Zielona Góra w rozgrywkach Energa Basket Ligi. Zielonogórzanie wygrali nad morzem z Suzuki Arką Gdynia 90:78 i umocnili się w górnej polówce tabeli.

Suzuki Arka Gdynia – Enea Zastal BC Zielona Góra 78:90

  • Kwarty: 25:20, 17:21, 17:21, 19:28.
  • Suzuki Arka: Wołoszyn 16 (3x3), Garrett 12 (2x3), Musić 11 (1x3), Wade 6, Bogucki 6 oraz Wilczek 12 (3x3), Harris 11 (2x3), Hrycaniuk 4, Janiec 0, Sewioł 0.
  • Enea Zastal BC: Hadzibegović 16, Żołnierewicz 14 (2x3), Kutlesić 12 (1x3), Kowalczyk 8 (2x3), Zecević 4 oraz Alford 15 (3x3), S.Wójcik 15 (2x3), Brewton 4, J. Wójcik 2, Trubacz 0.

- Podróże trochę nas męczą, ale tak wygląda koszykówka. Nie ma co narzekać na terminarz, tylko skupić się na regeneracji i grać – mówił przed meczem kapitan zespołu zielonogórskiego Przemysław Żołnierewicz pytany o to, czy on i jego koledzy odczuwają trudy sezonu. Zastal w ostatnich dwóch tygodniach rozegrał aż pięć meczów zarówno w Energa Basket Lidze, jak i Lidze Północnoeuropejskiej. Zielonogórzanie pokazali jednak, że chcą się liczyć w walce o wysokie pozycje w polskiej lidze i wywieźli cenne zwycięstwo z Trójmiasta.

Arka przystąpiła do meczu osłabiona. Amerykanin James Florence (były gracz zielonogórskiej drużyny) przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych z uwagi na uraz kolana. Jego absencja była aż nadto widoczna, szczególnie w drugiej kwarcie, w której Zastal zagrał lepiej.

Pierwsze punkty zdobył Alan Hadzibegović. Czarnogórzec dał sygnał, że będzie chciał odrywać kluczową rolę w swojej drużynie, co miało rzeczywiście miejsce. Początek meczu był wyrównany, jednak ze wskazaniem na gospodarzy, którzy po punktach najskuteczniejszego Bartłomieja Wołoszyna (16 pkt.) wyszli na kilkupunktowe prowadzenie (16:12). Gdynianie zakończyli pierwszą kwartę pięciopunktowym prowadzeniem (25:20) po trafieniach weterana ligi Adama Hrycaniuka. Na początku drugiej kwarty wydawało się, że gospodarze odskoczą. Po punktach Jordana Harrisa było już 30:23. Ten sam zawodnik w 15 minucie wyprowadził Arkę na prowadzenie (37:29). Zastal jednak zaczął grać uważniej w defensywie i wreszcie płynniej i skuteczniej w ataku. Rozstrzelali się Bryce Alford i Szymon Wójcik (obaj zdobyli po 15 pkt.). Na przerwę Arka schodziła tylko z jednopunktowym prowadzeniem. Po 20 minutach było 42:41.

W trzeciej odsłonie meczu kibice byli świadkami prawdziwego kalejdoskopu i zmienności formy obu drużyn. Zastal początkowo miał duży problem ze skutecznością, co wykorzystała Arka. W 24 minucie po punktach Adriana Boguckiego miejscowi wyszli na najwyższe, dziesięciopunktowe prowadzenie (53:43). Arka nie poszła jednak za ciosem. Miejscowi zaliczyli kilkuminutowy przestój. W Zastalu znów punkty zdobywał świetny tego dnia Wójcik oraz Dusan Kutlesić. Efekt? W ciągu trzech minut Zastal zanotował zryw 13:0, wychodząc na prowadzenie 56:53 po punktach Hadzibegovica. Gdynianie się przebudzili, w końcówce już trafiali, ale po 30 minutach prowadzenie utrzymali zielonogórzanie 62:59.

Ten rezultat zwiastował emocje w czwartej odsłonie. W niej Zastal już nie notował przestojów. Biało-zieloni grali mądrze w defensywie, potrafili grać długie akcje i mozolnie budowali przewagę. „Trójki” Alforda i Żolnierewicza, oraz punkty Szymona Wójcika sprawiły, że Zastal na 3,5 minuty przed końcową syreną prowadził już dziesięcioma punktami (80:70). Tej przewagi podopieczni Olivera Vidina nie mogli już wypuścić, i nie wypuścili wygrywając ostatecznie różnicą 12 punktów.

W Zastalu na plus wspomniany Wójcik. Kto wie jednak, czy prawdziwym ojcem zwycięstwa nie był Alan Hadzibegović. Czarnogórzec zaliczył double-doble (16 pkt., 10 zbiórek). Swoje dołożyli Alford i Żołnierewicz. W efekcie Zastal odniósł szóste zwycięstwo w Energa Basket Lidze.

– W drugiej połowie poprawiliśmy obronę, byliśmy agresywniejsi, graliśmy twardo. A w ataku dzieliliśmy się piłką i byliśmy skuteczniejsi. To były elementy decydujące o zwycięstwie. A czy było zmęczenie? Pewnie trochę tak, może nie graliśmy na wysokim procencie, ale ważne, że w decydujących momentach byliśmy skupieni – powiedział tuż po spotkaniu Przemysław Żołnierewicz.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

TCL

TCL 32ES570F

969,00 zł

kup najtaniej

Telefunken

Telefunken 40FG6010

829,00 zł

kup najtaniej

LG

LG 43UQ80003LB

1 689,00 zł

kup najtaniej

Philips

Philips 50PUS7657/12

1 799,00 zł

kup najtaniej

Toshiba

Toshiba 32LA2063DG

939,00 zł

kup najtaniej

United

United 50DF58

1 149,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na zielonagora.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie