W zielonogórskiej Dolinie Gęśnika odbył się wielki festyn dla Ani Orłowskiej, która choruje na SMA. Wszyscy chcą pomóc w zbiórce!

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska

Wideo

W niedzielę, 30 maja, przy orliku w zielonogórskiej Dolinie Gęśnika odbył się festyn z okazji Dnia Dziecka. Imprezę zorganizowano z myślą o małej Ani Orłowskiej, która choruje na rdzeniowy zanik mięśni. Do różnych atrakcji ustawiały się długie kolejki mieszkańców.

To już kolejny weekend, gdy w Zielonej Górze organizowanych jest sporo wydarzeń z myślą o małej Ani Orłowskiej. Dziewczynka choruje na SMA 1, czyli rdzeniowy zanik mięśni. Jej bliscy zbierają pieniądze na terapię genową i rehabilitację 11-miesięcznej zielonogórzanki.

W niedzielę, w zielonogórskiej Dolinie Gęśnika, zorganizowano Dzień Dziecka właśnie z myślą o dziewczynce.

- Dzisiaj na Gęśniku zorganizowaliśmy festyn dla chorej, małej Ani - mówi Ewa Antonowicz - Zbieramy pieniądze, potrzeba 9,5 mln zł. Wierzymy, że uda nam się to zebrać do końca czerwca. Dziś mamy tu ciasta, książki, zabawki, animacje dla dzieci. Teraz, jeszcze do końca czerwca, planujemy mniej więcej co tydzień różne akcje z myślą o Ani. Skąd pomysł, by zaangażować się w pomoc? To już jest któraś moja aktywność w zbiórkach na dzieci chore na SMA. Jak się dowiedziałam o zbiórce na Anię, postanowiłam pomóc. Ta myśl, jak wielką kwotę trzeba zebrać na chore dziecko, może być paraliżująca. Dlatego pomagam też w tej akcji po prostu jako matka.

Dzień Dziecka w Dolinie Gęśnika. Wszyscy pomagają małej Ani

Akcja odbywała się w godzinach: 12.00-15.00 przy orliku przy ulicy Źródlanej. Nie zabrakło tu stoisk czy budki z lodami.

Przewidziano sporo atrakcji dla dzieci, w tym malowanie twarzy, możliwość zrobienia sobie zdjęcia z klaunem czy balony.

- Świętujemy Dzień Dziecka dla naszej Aneczki - tłumaczyli organizatorzy wydarzenia.

Do tej pory internetową zbiórkę na rzecz Ani wsparło ponad 200 tys. internautów.

- Choroba dzień po dniu odbiera siły naszej Ani, a my czujemy się bezsilni - opisują na zbiórce walkę z chorobą bliscy Ani Orłowskiej. - Jedynie co nam pozostaje, prócz codziennych starań, by poczuła naszą bezgraniczną miłość, to walka o terapię genową, która na ten moment jest jedyną szansą córki na zatrzymanie choroby. Inne dostępne terapie tylko spowalniają jej postęp.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie