Kargowa. Wreszcie coś się dzieje z terenem po byłej Goplanie. Mieszkańcy nie kryją zadowolenia

Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski
Mariusz Kapała
Mariusz Kapała
Teren po dawnej Goplanie się zmienił. Nowy właściciel zadbał o wyburzenie tego, na co dostał pozwolenie od konserwatora zabytków, Teren został już ogrodzony, zabezpieczony. Pojawił się monitoring
Teren po dawnej Goplanie się zmienił. Nowy właściciel zadbał o wyburzenie tego, na co dostał pozwolenie od konserwatora zabytków, Teren został już ogrodzony, zabezpieczony. Pojawił się monitoring Mariusz Kapała / GL
Udostępnij:
- To miejsce ma dla nas, mieszkańców Kargowej, duże znaczenie. Dawna fabryka Goplana niektórym kojarzy się z pracą, innym z cukierkami, ale zawsze pozytywnie – mówi pani Wanda. – Żal, że przestała istnieć, a potem budynki popadały coraz bardziej w ruinę. Przecież to centralny punkt miasta. Ale bardzo się cieszę, że to miejsce w końcu się zmienia!

Mieszkanka Kargowej cieszy się, że po latach coś się jednak zaczęło dziać na tym terenie. Cześć budynków wyburzono, teren został uporządkowany, zabezpieczony.
- Nie mogę się doczekać, kiedy coś tu powstanie i to miejsce znów zacznie żyć– podkreśla pani Wanda.

Niektóre budynki zostały rozebrane

Burmistrz Kargowej Jerzy Fabiś przyznaje: - Teren po byłej Goplanie nie przysparza miastu chluby. Znajduje się w rękach prywatnych, już drugiego właściciela. Zostały rozebrane budynki, na które konserwator zabytków wydała zgodę na rozbiórkę. Aktualnie stojące budynki tej zgody nie otrzymały, powinny być odremontowane. Działka o powierzchni 37 arów mogłaby być wykorzystana na różne sposoby, pod handel czy budownictwo mieszkaniowe. Taką wizję przedstawił mi przed trzema miesiącami właściciel.

Teren po dawnej Goplanie się zmienił. Nowy właściciel zadbał o wyburzenie tego, na co dostał pozwolenie od konserwatora zabytków, Teren został już ogrodzony,
Teren po dawnej Goplanie się zmienił. Nowy właściciel zadbał o wyburzenie tego, na co dostał pozwolenie od konserwatora zabytków, Teren został już ogrodzony, zabezpieczony. Pojawił się monitoring Mariusz Kapała / GL

Teren po Goplanie na oku mają kamery

Nowy właściciel terenu P.W. Romix spółka z o.o. chciałby wiele zmienić, czyli – jak sam mówi – przywrócić historię. Niestety, ciągle traci czas na załatwianie kolejnych papierkowych procedur. A te nie są Polsce łatwe dla inwestora.
- Przecież można wszystko odtworzyć zgodnie z dawną dokumentacją. To nie muszą być te same belki, bo one już gniją czy cegły, które się rozpadają. Liczy się efekt końcowy – mówi prezes spółki, Robert Wański i pyta: - Czy lepszym rozwiązaniem jest to, by obiekty po prostu same się rozleciały?
Na razie teren został ogrodzony, zabezpieczony, oświetlony i okamerowany, by nikt niepożądany tam się nie dostał.
Inwestor dodaje, że jest przychylny wszystkim ustaleniom, które nie będą zagrażały pracownikom na budowie. Po prostu ma powstać coś wspaniałego, pożytecznego, a zarazem nawiązującego do starej zabudowy.
Przypomnijmy, Goplana kiedyś chciała oddać budynki miastu. Pojawił się jednak prywatny inwestor i zakłady trafiły w jego ręce. Potem przechodziły z rąk do rąk i nic z terenem się nie działo, aż do teraz, gdy pojawił się nowy właściciel.

Czytaj również: * JEZIORO LINY KUSI KAŻDEGO DNIA

Z Wojnowa tylko rzut beretem do Klępska, gdzie zwiedzić możemy drewniany kościół w Klępsku.

Zobacz kościół w Klępsku

Najcenniejszym walorem artystycznym zabytku jest w pełni zachowana bogata dekoracja malarska i snycerska wnętrza, dzięki której świątynię zalicza się do czołowych obiektów luterańskich doby reformacji w Europie Środkowowschodniej...

ZOBACZ TEŻ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie