Lipki Małe. Bocian Grześ wrócił do nas wcześniej i trafił na mrozy. Opiekuje się nim rolnik. Bociek nauczył się korzystać z gościny

Anna Moyseowicz
Anna Moyseowicz
Grześ aby przetrwać korzysta z pomocy człowieka.
Grześ aby przetrwać korzysta z pomocy człowieka. Pani Ewa, czytelniczka
Do Lipek Małych, wsi w pobliżu Santoka, przyleciał już bocian. Trafił jednak na okres siarczystych mrozów, więc aby przetrwać, korzysta z pomocy człowieka.

- Słyszałem, jak perliki zaczęły się drzeć, a one tak robią, gdy zobaczą coś obcego. Myślałem, że to może jastrząb poluje. Ale wyszedłem na podwórko i zauważyłem bociana - mówi Władysław, rolnik z Lipek Małych, opowiadając o znalezieniu na swoim podwórku nietypowego gościa.

Zobacz: Bocian Grześ jest gościem u rolnika. 17.02.2021

Bocian Grześ w Lipkach Małych spaceruje z kurami i nocuje z krowami

- To było na Grzegorza, a na Grzegorza już zima poszła do morza! A u nas był wtedy mróz - dodaje rolnik.

Właśnie z okazji przylotu w dniu imienin Grzegorza, bociek dostał na imię Grześ. Grześ z początku nocował na sianie, chowając się pomiędzy krowami, które chroniły go od zimna. Za to za dnia spacerował sobie po podwórku z kurami. Bocianowi dopisuje apetyt, choć potrafi być wybredny

Bardzo lubi ryby. Karmiłem go wątróbkami kurzymi, ale powyjadał mi wszystkie z zamrażarki, a wątróbki wieprzowej nie chce. Teraz kupuję mu kurze udka i kroję w paseczki - opowiada pan Władysław.

Bocian Grześ przedwcześnie wrócił do domu. Teraz w Lubuskiem korzysta z pomocy rolnika
Wyszedłem na podwórko i zauważyłem bociana - mówi Władysław, rolnik z Lipek Małych Pani Ewa, czytelniczka Gazety Lubuskiej

COMPONENT {"params":{},"component":"gallery_button"}

Bociek nauczył się korzystać z gościny

Grzesiu początkowo zadomowił się na podwórku rolnika, a teraz siedzi na pobliskim gnieździe. - Wystarczy, że wyjdę przed dom i pomacham na niego ręką, od razu zlatuje, żeby dostać jedzenie - mówi rolnik. I dodaje, że nie jest pewien czy gniazdo, na którym nocuje ptak, należy do niego czy może do innych bocianów. Nie wiadomo też, dlaczego Grześ przedwcześnie przyleciał do Polski, choć pan Władysław twierdzi, że to przez pogodę. Przed nadejściem zimy długo było ciepło, więc ptak mógł się pomylić.

Wideo

Materiał oryginalny: Lipki Małe. Bocian Grześ wrócił do nas wcześniej i trafił na mrozy. Opiekuje się nim rolnik. Bociek nauczył się korzystać z gościny - Gorzów Wielkopolski Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie