Zakopiańskie chatki, auta na starym mieście, fontanna na Wazów. Dawna Zielona Góra na zdjęciach. Zobacz tę wystawę!

Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski

Wideo

Pamiętacie dawny dworzec kolejowy, grzybka na deptaku czy samochody wokół ratusza? Jeśli tak, powspominajcie! Jeśli nie, zobaczycie na zdjęcia Zieloną Górę z lat 60. i 70. na wystawie ph. „Dawna Zielona Góra okiem Tomasza Czyżniewskiego”.

Wystawę można oglądać do końca września w godzinach 11.00 – 19.00 w Galerii Warto Jest Pomagać, która znajduje się w Centrum Pomocy Warto Jest Pomagać przy ulicy Wazów 3. Wstęp wolny.

Zdjęcia Zielonej Góry przywołują wspomnienia

- To wystawa zdjęć Bronisława Bugla i Czesława Łuniewicza. Pokazujemy te miejsca, które się zmieniły – mówi regionalista, autor wielu publikacji i książek na temat historii Zielonej Góry Tomasz Czyżniewski. – Są zdjęcia pokazujące także to miejsce, w którym pokazywana jest wystawa, czyli dawnego krematorium. Na fotografiach widzimy zniszczone nagrobki dawnego cmentarza, równanie z ziemią tego terenu… Na kolejnych możemy zobaczyć, jak wyglądało to miejsce, gdy nie było jeszcze placu Piłsudskiego…
Jak zauważa Tomasz Czyżniewski najwięcej emocji podczas otwarcia wystawy wzbudzały zdjęcia, na których była rzeźba i fontanna na osiedlu Wazów. Oglądający wspominali, że mają z tym miejscem wiele ciekawych wspomnień i żal, że fontanna została zamieniona w skwer. Innym miejscem często przytaczanym była dawna smażalnia ryb przy ulicy Kupieckiej, także uwieczniona na zdjęciach. Jak się okazało, wiele osób chodziło tam zjeść pyszną rybkę…

Zdjęcia z wystawy "Dawna Zielona Góra okiem Tomasza Czyżniewskiego" . Można ją oglądać do końca września w galerii przy ul. Wazów
Zdjęcia z wystawy "Dawna Zielona Góra okiem Tomasza Czyżniewskiego" . Można ją oglądać do końca września w galerii przy ul. Wazów 3 Czesław Łuniewicz, Bronisław Bugiel

Więcej takich wystaw - starych zdjęć Zielonej Góry

- Tak sobie myślę, że warto robić zdjęcia i uwieczniać te wszystkie zmiany w mieście, bo to kawał historii, liczne ciekawostki, a niestety – pamięć jest ulotna. Poza tym to niesamowita skarbnica wiedzy o przeszłości miasta pozostawiona następnym pokoleniom – mówi Barbara Tarczewska – Dylewicz, która przyszła do galerii obejrzeć wystawę. – Dziś wiele osób robi zdjęcia, ale telefonami. Obawiam się, że te fotografie nie przetrwają, gdzieś zginą z czasem. Sama tak mam. Co papierowe to papierowe…
- Superpomysł z tą wystawą – chwali Sebastian Narycz. – Jestem młodym człowiekiem i nie znam takiego miasta. Wiele się dziś nauczyłem, oglądając te zdjęcia. Powinno się częściej organizować takie wystawy.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie