Zielona Góra. Kino Nysa umarło. Mieszkańcy obserwują, jak kultowy budynek popada w ruinę

Mariusz Kapała
Mariusz Kapała
Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski
Kino Nysa cieszyło się w przeszłości dużą popularnością wśród mieszkańców Zielonej Góry Mariusz Kapała / GL
Mieszkańcy Zielonej Góry regularnie zgłaszają się do naszej redakcji z pytaniem dotyczącym przyszłości dawnego Kina Nysa. Budynek od kilku lat stoi zamknięty na cztery spusty i nic się w nim nie dzieje. W przeszłości były plany, aby stworzyć tam scenę lalkową, ale ta inwestycja jest obecnie realizowana przy pl. Teatralnym. Czy jest szansa, aby Kino Nysa zyskało "drugie życie"?

Czy miasto przejmie w centrum "opuszczone" nieruchomości?

W ostatnim czasie doszło do protestów mieszkańców śródmieścia w związku z rozpoczęciem budowy sceny lalkowej za Lubuskim Teatrem przy pl. Teatralnym. Wysunięto przy okazji alternatywne rozwiązanie, aby miasto zakupiło budynek Kina Nysa. To tam miałaby się znaleźć scena lalkowa, tak jak przed laty było to planowane. To nie pierwszy tego typu pomysł, podobne koncepcje pojawiają się również w stosunku do innych niewykorzystanych budynków w centrum, m.in. Złotego Domu czy Galerii Pod Topolami. Czy to w ogóle możliwe, aby miasto przejęło te nieruchomości?

Zielona Góra. Kino Nysa umarło. Mieszkańcy obserwują, jak ku...

– Niestety, ale nie mamy na to środków w budżecie – twierdzi prezydent Janusz Kubicki. – Proszę zrobić szybką kalkulację. Każdy z tych budynków kosztowałby od kilku do kilkunastu milionów złotych. Drugie tyle musielibyśmy wydać na to, aby je przebudować i zorganizować w nich nową działalność, co same w sobie też nie jest proste, bowiem trzeba mieć na to odpowiedni pomysł. Gdybyśmy, jako miasto, chcieli przejąć wszystkie tego typu obiekty w centrum, to lekką ręką musielibyśmy wydać nawet 100 mln zł. Nie stać nas na to – uważa włodarz Zielonej Góry.

Zobacz film: Sylwester 2020. Zielona Góra miastem duchów. Pustki na ulicach i w centrum:

- Osobiście, jako prezydent Zielonej Góry życzyłbym sobie, aby te miejsca ożyły, ale niestety to w dużej mierze zależy od ich obecnych właścicieli – przekonuje Kubicki.

Dżentelmeńska umowa między prezydentem a marszałkiem?

Zielonogórski magistrat wskazuje ponadto, że w przypadku Kina Nysa kluczowe były ustalenia między zielonogórskim magistratem, a urzędem marszałkowskim. - Swego czasu prezydent Janusz Kubicki w rozmowach z marszałek Elżbietą Polak zawarł dżentelmeńską umowę - twierdzi wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk. - Chodziło o budynki Kina Wenus i Nysa. Miasto obiecało, że przejmie i zagospodaruje budynek Wenus. I tak się stało, w tym miejscu powstało planetarium. Nysą miał zająć się urząd marszałkowski, była koncepcja, aby stworzyć tam scenę lalkową. Ale pani marszałek nigdy nie wywiązała się z tej obietnicy i pozwoliła na zakup nieruchomości przez prywatnego właściciela - podkreśla Kaliszuk.

Jak do tej sprawy odnosi się urząd marszałkowski? - W 2015 roku marszałek Elżbieta Polak rozmawiała o komunalizacji tego mienia z marszałkiem województwa dolnośląskiego, któremu wówczas podlegała Odra-Film. Marszałek dolnośląski wyraził zgodę na komunalizację po wyczerpaniu trybu przetargowego. Niestety, w przetargu kino zalazło nabywcę - tłumaczy Marzena Toczek, kierownik biura prasowego urzędu.

Zielona Góra. Mieszkańcy pytają o Kino Nysa. Co dalej z kultowym budynkiem na deptaku?
Kino Nysa cieszyło się w przeszłości dużą popularnością wśród mieszkańców Zielonej Góry Mariusz Kapała / GL

Nowe plany właściciela Kina Nysa?

I faktycznie budynek przy al. Niepodległości został w 2015 roku sprzedany za 1,2 mln zł. Taka była cena wyjściowa. Do przetargu przystąpiła jedynie firma AD Inwesment z Zielonej Góry Dariusza Ładygi, zajmującej się nieruchomościami. Od tego czasu obiekt pozostaje nieużywany pomimo faktu, że jest to świetna lokalizacja w samym centrum Zielonej Góry.

Według planu zagospodarowania przestrzennego, w tym miejscu musi być prowadzona działalność o charakterze kulturalnym. Być może z tego powodu w ostatnich latach niewiele się tam działo. Ale to się może w niedługiej przyszłości zmienić! Dlaczego?

Wskazówkę możemy znaleźć w odpowiedzi na interpelację radnego Jacka Budzińskiego z PiS, który na prośbę mieszkańców zapytał zielonogórski magistrat o sytuację Kina Nysa. Okazuje się, że obecny inwestor wniósł o zakup sąsiadujących działek miejskich w celu umożliwienia rozbudowy obiektu od podwórza i dostosowania go do zamiarów inwestorskich. Czy to przełoży się na konkretną inwestycję? Czas pokaże!

Wideo: Muzeum Ziemi Lubuskiej wydało książeczkę-kolorowankę o dawnej Zielonej Górze

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
april20

Dramat tego, ale tez innych miast polega na tym, ze chętnie pozbywają się nieruchomości na rzecz różnych hochsztaplerów, którzy kompletnie nie mają wizji na przyszłość a jedynie lokują kasę, liczac że jakoś to będzie i przymuszą miasto do ustępstw w przyszłości. W efekcie miasto ulega degradacji a mieszkańcy są sfrustrowani, latami oglądając te żyjące kiedyś obiekty. Konieczne jest prawne uregulowanie tej chorej rzeczywistosci i przymuszenie nabywców do realizacji zakladanych celów bądź zwrot obiektu na rzecz miasta po cenie realnej.

Dodaj ogłoszenie