Zielona Góra. Po 10 latach fotografuje ludziom drugą część twarzy, by uchwycić upływający czas. Kto? Leszek Krutulski

Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski

Wideo

Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Przez dziesięć lat robił zdjęcia lewej strony twarzy wielu ludzi. Po dziesięciu latach wraca do nich, by tym razem sfotografować prawą część oblicza. Po co? By uchwycić czas – tak o swoim nietypowym projekcie mówi dr hab. Leszek Krutulski, który w Zielonej Górze po latach realizował swój pomysł…

Leszek Krutulski w 2011 roku był wykładowcą fotografii w ówczesnej Wyższej Szkole Pedagogicznej w Zielonej Górze. I wpadł na pomysł wyjątkowego projektu pod nazwą „Półportret”.

Półportrety Leszka Krutulskiego

Półportret to refleksyjna opowieść o mijającym czasie. Przez pierwsze 10 lat Leszek Kotulski fotografuje lewą połowę twarzy, a po dziesięciu latach odszukuje sportretowanych i wykonuje zdjęcie prawej połowy ich twarzy.
Dla artysty to swojego rodzaju hibernowanie czasu. To uchwycenie tego, co na pozór nieuchwytne. Bo wszyscy wiemy, że czas płynie, ale go nie widać. Otóż to, widać na naszej twarzy. Zwłaszcza osób, które przy pierwszym fotografowaniu miały po 18 lat, a dziś są 28-latkami. Najbardziej upływ czasu widać też na twarzach seniorów. Niektórzy też potrafią wstrzymać upływający czas. Efekty projektu będziemy mogli zobaczyć na wystawie, której otwarcie planowane przez w przyszłym roku. Będzie też kręcony przez Marcina Bortkiewicza drugi już film o tym nietypowym projekcie przez Marcina Bortkiewicza. Pierwszy nosi "Lewa połowa twarzy".

Projekt Półportrety dra hab. Leszka Krutulskiego. Zdjęcia drugiej części twarzy wykonywane po 10 latach w Zielonej Górze
Projekt Półportrety dra hab. Leszka Krutulskiego. Zdjęcia drugiej części twarzy wykonywane po 10 latach w Zielonej Górze Jacek Katos

Zielona Góra też się zmieniła, bo czas płynie

Dr hab. Leszek Krutulski, będący szefem Pracowni Fotografii w Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, chętnie powrócił do Zielonej Góry, w której spędził wiele lat. Dostrzega i tutaj zmiany. Nie tylko miasta, ale i ludzi, których dziś już nie zna, bo przybyło tu wielu młodych mieszkańców.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie