Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Gwoździe w kiełbasie. Uważaj, w Zielonej Górze znów komuś zależy, aby zaszkodzić psom. Są pierwsze ofiary

Joanna Niedziela
Joanna Niedziela
Apelujemy do wszystkich właścicieli psów o zachowanie ostrożności podczas spacerów.
Apelujemy do wszystkich właścicieli psów o zachowanie ostrożności podczas spacerów. Fot. Mariusz Kapała
Krążące w internecie informacje budzą poważne zaniepokojenie. Ktoś celowo rozrzuca kiełbasę naszpikowaną drutami w okolicach stawu, przy ulicy Waszczyka, czego ofiarą padł jeden z zielonogórskich psiaków. O zdarzeniu jako pierwszy napisał portal Radia Zielona Góra. Właściciele psów — uważajcie!

W ostatnich dniach w Zielonej Górze pojawiły się niepokojące sygnały dotyczące zagrożenia dla naszych czworonożnych przyjaciół. Nieznany jeszcze sprawca celowo rozrzuca kiełbasę z drutami w jednym z chętniej wybieranych miejsc na spacer, w tej części miasta. To poważne zagrożenie dla zdrowia i życiu psów.

Komu zależy na śmierci psów?

Sytuacja miała miejsce w sobotę, 10 lutego. Jazz, pies pani Magdy podczas spaceru zjadł kawałek mięsa z drutem. Jak podaje RZG, na skutek uszkodzeń musiał przejść kosztowną operację we wrocławskiej klinice weterynaryjnej. Piesek na szczęście przeżył. Zdjęcia rentgenowskie wykazały jednak, że wbity drut poważnie uszkodził narządy. Dziś Jazz dochodzi do siebie pod opieką weterynarzy i opiekunów.

Śmierć w cierpieniu

Połknięcie gwoździ, drutów lub kiełbasy z trutką może skończyć się tragicznie bez interwencji weterynarza. Kiedy nieświadomy pies, skuszony zapachem zje taki "przysmak", skutki pojawią się bardzo szybko. Pierwszymi objawami będą wymioty, biegunka, brak apetytu i stronienie od dotyku.

- Tragedia to, co się dzieje w Zielonej Górze z tymi ludźmi — pisze na naszą skrzynkę pani Czesia, mieszkanka ulicy Waszczyka i właścicielka 11-letniej labradorki. - Rok temu moja Greta przeszłą operację, bo najadła się świństw nafaszerowanych jakimiś pinezkami czy gwoździami. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, ale nie wszystkie psiaki, zwłaszcza te bezdomne, mają tyle szczęścia. Wystarczy chwila nieuwagi. Lepiej dmuchać na zimne i mieć oczy wokół, głowy, pilnować co robią nasze psy, bo ludzie nie mają serca. Jak można robić coś takiego i być bezkarnym? Ręce opadają. Na samą myśl cała się trzęsę — dodaje.

Policja szuka sprawców

To niestety nie jest pierwsza tego typu sytuacja w mieście. Apelujemy do wszystkich właścicieli psów o zachowanie ostrożności podczas spacerów. Nie tylko w okolicach ulicy Waszczyka, ale we wszystkich chętnie wybieranych na spacer miejscach. Unikajcie puszczenia zwierząt luzem, aby nie były narażone na ryzyko spożycia zatrutej żywności. Zwracajcie uwagę na to, co podczas spaceru robi pies, bo w takich sytuacjach od naszej reakcji może zależeć jego życie.

Pamiętaj także, aby zgłosić podejrzane zachowania organom odpowiedzialnym m.in. za bezpieczeństwo zwierząt w mieście. Tylko wspólnymi wysiłkami możemy zapewnić bezpieczeństwo zwierzętom, naszym i bezdomnym.

Przeczytaj też:

od 12 lat
Wideo

Wybory samorządowe 2024 - II tura

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na zielonagora.naszemiasto.pl Nasze Miasto