Wybierz region

Wybierz miasto

    Materiały ze słowem kluczowym "

    Skąpe

    " w mieście Zielona Góra.
    • Tragedia w Ciborzu. Czy to droga i barierki są winne śmierci piątki młodych ludzi?

      W środę, 11 grudnia, na miejscu wypadku płonęły znicze, ofiary tragedii ze łzami w oczach wspominali znajomi, przyjaciele... Natychmiast posypały się także komentarze dotyczące tego odcinka drogi.

    • Cibórz. Ruszyli młodym na ratunek. Nikt nie przeżył... [ZDJĘCIA]

      - Policja i prokuratura ustalają okoliczności tragedii, do której doszło we wtorek nad ranem na odcinku drogi Cibórz-Skąpe w powiecie świebodzińskim. Mimo usilnych starań medyków życia młodych osób w wieku od 17 do 19 lat nie udało się uratować - mówi nadkom. Marcin Maludy, rzecznik lubuskich policjantów.

    • Łąkie zapraszają na festyn Bezpieczne Lato

      W sobotę w miejscowości Łąkie (gm.Skąpe), w powiecie świebodzińskim na plaży nad jeziorem Trzeboch odbędzie się festyn "Bezpieczne Lato".

    Może zainteresuje Ciebie również:

    • CIBÓRZ. Przerażające wyniki sekcji zwłok pięciu młodych ofiar wypadku w Ciborzu [ZDJĘCIA]

      W czwartek, 12 grudnia odbyły się sekcje zwłok pięciu młodych ofiar wypadku na trasie Skąpe-Cibórz. Jak doszło do tragedii? Co wydarzyło się tego dnia?

    • Grzegorzew. Festyn na stadionie

      Prezentacje muzyczne, sportowe rozgrywki, pokazy pierwszej pomocy oraz koncert Mariusza Urbaniaka - to główne atrakcje festynu rekreacyjnego "Bezpieczne Witaj Lato", który odbędzie się 30 czerwca na stadionie w Grzegorzewie.

    • Tragedia! Nastolatkowie jechali do pracy. Nikt nie przeżył [ZDJĘCIA]

      We wtorek 10 grudnia nad ranem doszło do tragicznego wypadku w Ciborzu. Audi, którym podróżowało pięć osób wpadło do wody. Ofiary miały 17-19 lat. - To ogromna tragedia - mówią ludzie. Wiemy, że samochodem podróżowały dwie 18-latki i trzech młodych chłopkaów. Jeden z nich miał 17 lat, dwóch 19. Z naszych informacji wynika, że ci młodzi ludzie jechali do pracy. Informację o wypadku służby odebrały około godz. 6.00. Jeden z kierowców podróżujący tą drogą zauważył samochód w wodzie. Na miejsce wysłano służby ratunkowe. Jedna z osób była zakleszczona w aucie. Nikogo nie udało się uratować, pomimo długiej reanimacji. O godz. 7.47 lekarz stwierdził zgon pięciu osób. W audi jechały dwie dziewczyny spod Sulechowa i trzech chłopaków z Ciborza. - Ja oczywiście ich znałem, byli w wieku mojego dziecka. Młode chłopaki, całe życie przed nimi dopiero - mówi Zbigniew Woch, wójt gminy Skąpe. Udało nam się dotrzeć do osób, które znały ofiary wypadku. Wiemy, że dwóch chłopaków pracowało w markecie w Skąpem. Dominik (19 lat) na pewno jechał do pracy, Wojtek miał dzisiaj wyznaczoną drugą zmianę. - Dominik pracował z nami od 1,5 miesiąca. Dał się poznać jako bardzo miły i grzeczny chłopiec, bardzo uczynny. Nie dało się go nie lubić. Wojtek był z nami dopiero trzeci dzień, nie wiemy czemu jechał tym autem - mówi nam jedna z pracownic marketu. Kim byli chłopcy? Wszystkich trzech wychowywały matki. W jednej z rodzin, które dotknęła tragedia, ofiara to już trzecia śmierć syna w tej rodzinie. Drugi z chłopców kilka miesięcy temu pochował ojca, a trzeci wrócił od ojca z zagranicy, rozpoczął pracę w markecie... Nasi Internauci, Czytelnicy i użytkownicy facebooka składają w sieci kondolencje dla rodzin ofiar tej tragedii. Na miejscu zdarzenia pracuje policja i prokurator. Ustalane są przyczyny wypadku.

    • To zdjęcie obiegło internet. Jak powstało i kto na nim jest?

      Policjant siedzi na stopniu karetki pogotowia. W ręku trzyma maskę tlenową, na dłoniach ma rękawiczki. Zdjęcie wykonano tuż po walce, jaką on, inni medycy i policjanci, stoczyli o życie pięciorga nastolatków w Ciborzu. Audi, którym jechali, wpadło do wody. Nikogo nie uratowano. Zgasło pięć żyć. Jak udało nam się dowiedzieć, wymowna fotografia przedstawia sierż. szt. Aleksandra Gajdkę. Wykonał je inny policjant, st. sierż. Michał Kempiński. Fotografia powstała po reanimacji ofiar wypadku i lotem błyskawicy zyskało ogromną popularność w internecie. Ludzie udostępniali je i komentowali. Wielu twierdziło, że ta fotografia mówi więcej, niż tysiąc słów. - Zdjęcie przedstawiające sierż. szt. Aleksandra Gajdkę przy karetce pogotowia ukazuje jak ciężka i wyczerpująca była walka o życie pięciu młodych ludzi jaką stoczyli przedstawiciele wszystkich służb obecnych na miejscu. W akcji reanimacyjnej udział brali zarówno policjanci, strażacy jak i medycy - mówi nadkom. Marcin Maludy, rzecznik prasowy lubuskiej policji. Czterej policjanci, którzy przybyli jako pierwsi na miejsce zdarzenia, wspólnie ze strażakami oraz ratownikami medycznymi i lekarzami walczyli o życie młodych ludzi. Prowadzili czynności ratownicze, w tym akcję reanimacyjną. - W walkę tę wszyscy włożyli całe swoje siły oraz umiejętności. Wszyscy w tym momencie byliśmy jednym organizmem - mówi nadkom Maludy. - W tych działaniach uczestniczyło kilkunastu strażaków PSP i OSP, dwa patrole policji, cztery Zespoły Ratownictwa Medycznego, załoga śmigłowca HEMS i strażnik gminny ze Skąpego. Wszyscy wykonywali swoją pracę najlepiej jak potrafią. Jedyna różnica pomiędzy mną, a tymi ludźmi, polega na tym, że znalazłem się na zdjęciu - mówi sierż. szt. Aleksander Gajdka. Przypomnijmy. Do tragedii doszło we wtorek, 10 grudnia, na trasie koło Skąpego. Audi jechało z Ciborza w kierunku Skąpego. Prowadziła jedna z 18-latek, która prawo jazdy miała zaledwie od ponad dwóch miesięcy. Audi wypadło z drogi i wpadło do jeziora. Nie wiadomo jeszcze, o której godzinie doszło do wypadku. Samochód wystający z wody we wtorek nad ranem zauważyli przejeżdżający drogą kierowcy, którzy zawiadomili policję. Trwa ustalanie przyczyn tragedii.

    • Koszmar! Samochód wpadł do stawu, w środku 5 osób

      Koszmarne sceny rozegrały się we wtorek, 10 grudnia, nad ranem. W miejscowości Cibórz w powiecie świebodzińskim samochód wpadł do stawu. W pojeździe znajdowało się pięć osób. Żadnej z nich nie udało się uratować.

    Powiązane tematy

    reklama